Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Jak często ćpacie...?
Codziennie
42
30%
Prawie codziennie co 2-3 dzień
39
27%
Raz na tydzień
41
29%
Raz na miesiąc
15
11%
Jak przyjdzie okazja raz na rok
5
4%

Liczba głosów: 142

ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 3 z 9
  • 95 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Biosone »
Moja panna byla calkiem anty. Teraz pali ze mna, ba nawet sama teraz zalatwia. Przeciwna jest tylko tym lekarstwa ktore lykam. Najlepiej jest popuscic nie klasc wszystkiego na raz to albo to. Z czasem na wszystko przyjdzie pora ;).
...
  • 1 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Kafar »
ale to nie jest tak że ktoś zabraniając wam ćpać jest nietolerancyjny itd....po prostu normą jest życie na trzeźwo a jesli waszym partnerom sie nie podoba wasz styl życia to znaczy że jest normalną osobą :P Ale tak czy siak ja tez próbowałem namówić dziewczyne do palenia, a ona wiedziała że pale. No cóż nic mi nie mówiła. Często za to z nią piłem ale chyba obojgu nam sie znudziły takie randki i kuniec ;p
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Sundazed »
Kafar pisze:
ale to nie jest tak że ktoś zabraniając wam ćpać jest nietolerancyjny itd....
Skąd wiesz?
Byłeś kiedyś z laską z małej miejscowości, z mocno katolickiej rodziny?
Uwaga! Użytkownik Sundazed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 241 / 4 / 0
Ja jestem z 'mocno katolickiej rodziny' ale to nie przeszkadza mi cpac nie wiem co ma jedno do drugiego i do małej miejscowosci.
kodeina
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Sundazed »
@chomik

Stosunek KK do dragów jest jednoznacznie negatywny. Małe miejscowości są na ogół bardzo zachowawcze i konserwatywne. Połączenie ww - katolickiej tresury i dorastania w małej miejscowości - może dać mocno wybuchową mieszankę. Może nie oznacza "musi" i zapewne nie brakuje osób które się wyłamują z tego schematu (jak np Ty).

Pytanie, jaki to procent z całości? Sądzę, że niewielki...
Inaczej nie byłoby sporych sukcesów Ludzi Pozbawionych Rozumu, Chamoobrony i wpływów Radia Ma Ryja w tych środowiskach.
Uwaga! Użytkownik Sundazed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 289 / 5 / 0
zalezy od dostepnosci... przewaznie raz na 2 tyg, ale wtedy mam tendencje do wchodzenia w 3-4 dniowe ciagi (choc ostatnio idzie sie opanowac). Glownie lekarstwa i alko.... czasami ganja. Jestem samotnym psychonauta, wole nie afiszowac sie tym ze czasami lubie przywalic w domowym zaciszu :huh:
Uwaga! Użytkownik blind ghost nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 645 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: dobson »
Ja sobie nie wyobrazam zeby moja "dupa" nie akceptowała tego że jaram czy coś tam biore.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
                                Jean Cocteau
  • 803 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: yam'teoretyk »
Sundazed pisze:
@chomik

Stosunek KK do dragów jest jednoznacznie negatywny. Małe miejscowości są na ogół bardzo zachowawcze i konserwatywne. Połączenie ww - katolickiej tresury i dorastania w małej miejscowości - może dać mocno wybuchową mieszankę. Może nie oznacza "musi" i zapewne nie brakuje osób które się wyłamują z tego schematu (jak np Ty).
yyy sundazed glupoty gadasz...
Sugerujesz, ze w malej miejscowosci tylko chodzi sie do kosciola? Co za roznica gdzie mieszkasz jak media docieraja wszedzie? Mowie o tv, radiu, necie, gazecie, a pracowac trzeba wszedzie i to nie w polu ;-)
Pytanie, jaki to procent z całości? Sądzę, że niewielki...
Inaczej nie byłoby sporych sukcesów Ludzi Pozbawionych Rozumu, Chamoobrony i wpływów Radia Ma Ryja w tych środowiskach.
Zle sadzisz... Bo wiele mi znajomych osob powodzi niby z katolickich rodzin uznajacych swieta i ksiedza po koledzie... Mam i duzo znajomych z bozoej rodzinki z zawiasami na plecach... O jaa to jakies 50% :-D
A sa ci religijni co napieraja do kosciola i cpaja co weekend na imprezkach, bo tak wypada i do kociola tez wypada jak to sie robilo przez 18lat... Nie ma reguly na to.
Czyli sugerujesz ze to male miejscowosci wybieraja te partie polityczne? Na dodatek jeszce mlodzi, bo niepotrafia sie wylamac z jakis "kanonow"? he? A radia maryja sluchaja tez male miejscowosci, bo reszta polskich "metropolii" jest OK...
  • 60 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Radar »
Ja to jestem w ogole strasznie dziwny :-P Przez poltora roku do listopada roku zeszlego jaralem na nonstopie, gdy faza schodzila skrecalem kolejnego bata i znow chillout, po wyjezdzie do UK bylo jescze gorzej tzn. jaralem juz tyle ile sie tylko dalo, a skuna brakowalo baaaaardzo rzadko. Do tego dochodzil przewaznie co 2 tyg kox jakies piguly, czasem udalo sie zalatwic polskie scierwo. W polowie listopada zmienilem miejsce zamieszkania i postanowilem zrobic sobie d-tox. Bylo zajebiscie ciezko, szczegolnie braku ziola ale jakos sie udalo :-/ Na swieta powrot do PL i znow sie zaczelo. Piguly, kodeina, DXM i duuuzo zielska. Teraz znow jestem w UK i prubuje kontynuowac d-tox, ale znow kurwa musze zaczynac od nowa, mam czasem straszne zalamki, 10 gram suszu salvii w szufladzie i ciezko to wszystko opanowac, wiec chyba jednak skoncze te bezsensowne wysilanie i skoluje cos. Olsen poruszala temat lasek, wiec sie wypowiem jak to jest w moim przypadku. Mam akurat lekka lipe. Dziewczyna sama kiedys duzo palila, ale niestety osoba z jej rodziny miala przykre przejscia po dragach (nie chodzi o policje itp.) i teraz jest nastawiona negatywnie, sma juz nie pali, a o syntetykach to juz w ogole nie ma mowy. Tlumaczylem, ze nie umiem bez skuna, zawsze rozmowa konczyla sie jakims kompromisem, ale mimo wszytsko jak zapale to dostaje wielkiego focha :-/ Jestem niby w UK, ona w PL, ale jakos nie usmiecha mi sie oszukiwanie siebie nawzajem, co nie znaczy ze nie jestem w stanie zapalic, tyle ze na dluzsza mete to i tak nie ma sensu.
Back inna' town
  • 907 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: Pan Prezes »
yam'teoretyk pisze:

yyy sundazed glupoty gadasz...
Sugerujesz, ze w malej miejscowosci tylko chodzi sie do kosciola? Co za roznica gdzie mieszkasz jak media docieraja wszedzie? Mowie o tv, radiu, necie, gazecie, a pracowac trzeba wszedzie i to nie w polu ;-)
środowiskach.
no właśnie, a media w nich mówią i piszą że ganja jest zła i że zabija.
sam mieszkam we wsi (jak w każdej żądzą stereotypy) i nikt nic nie bieże, a jak pojechałem sie do miasta uczyć to zaczołem palić mj i sie okazłałe że 30% ludzi w mym wieku pali, a we wsi dalej nikt. Albo zauważcie że ludzie we wsie bardziej popierają zacofanych i konserwatywnych pisowców leperów i giertychów (jak były wybory, mówione było we faktach i wiadomośiach że wsie ich popierają), a oni nie dadzą legala wszyscy o tym wiedzą chyba że ktoś z UE da nasisk jak będzie legal w całej uni
I kórwa chuj Cie obchodzi, że robie błędy ortograficzne!

Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 3 z 9
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.