ODPOWIEDZ
Posty: 1738 • Strona 3 z 174
  • 19 / / 0
Nieprzeczytany post autor: mtx171 »
Tabakę wciąga się tylko z łapy, nigdy przez rurkę,
Wole przez rurke. Z lapy zawsze sobie pol twarzy upierdole lacznie z nosem.


Teraz napisze jedna z najwiekszych glupot jakie zrobilem.
Wsadzilem rurke (taka zwykla) do pudeleczka z tabaka i wciagnalem.
Nie probujcie tego sposobu :)

Zreszta chyba tabaka nie jest dla mnie. Mam redbulla, zawsze jak wciagam to czuje z tylu glowy dosyc mocny bol ktory mija po kilku chwilach.
Uwaga! Użytkownik mtx171 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 35 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Piotras »
Wysyp szczypte na łapę i wciągnij. Czynność powtarzaj tak długo aż nie nauczysz się tego robić jak człowiek. Przez rurkę, phi. Zacznij może sobie parzyć mega mocną herbatę (tak 100g na 400ml wody) może tym też się nawalisz i bedziesz sie cieszył.
www.zksp.yoyo.pl
  • 217 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: ChestYakaMarkos »
.
Ostatnio zmieniony 23 grudnia 2007 przez ChestYakaMarkos, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 35 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Piotras »
Skąd się urwałem? Człowieku jestem szanującym się tabacznikiem. Nawalenie się tabką a nie typowym środkiem o tego przeznaczonym to jak nawalenie się XVI wiecznym winem. Nonsens, tego się nie robi.
www.zksp.yoyo.pl
  • 217 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: ChestYakaMarkos »
.
Ostatnio zmieniony 23 grudnia 2007 przez ChestYakaMarkos, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 884 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: Night Garden »
Ja pierdolę, nienawidzę takiego podejścia. Napuszony bufon, 'znawca-hobbysta, doświadczony tabacznik' pffffffffffff...
Ja wciągam tabakę od dobrych 4 lub 5 lat (o-jej!) czyli według Twojej miarki jestem bardziej doświadczony - i wciąż lubię walić ściechy, a czasem nawet takie kurewnie duże. I to z rurki, a nawet z ciśnienia! Ale pewnie dla Ciebie to blasfemia i profanacja Twojej ulubionej używki.
Zastanów się kurwa co mówisz, bo dorabiasz ideologię do *zwykłej tabaki*, no ludzie. Dawkowanie to już indywidualna sprawa, jedni wolą z łapy a jedni z rurki. A jeszcze inni wolą wcierać sobie pod napleta. Jeśli chcą to niech wcierają. To tak jakby powiedzieć, że idiotyzmem jest palenie marihuany z wiadra.

Używka jak używka, cele jej zażywania mogą być różne. Niektórzy palą papierosy dla szpanu, inni dla relaksu; część ludzi pije alkohol w małych dawkach dla lepszego humoru a inni napierdalają ciśnieniowo mocne browary żeby się efektywniej najebać. I nie widzę w tym nic złego.

Właściwie to ja mógłbym nazwać ciebie ograniczonym i nieoświeconym, bo nie korzystasz z dodatkowego waloru tabaki jakim jest pobudzenie, relaks, lekki zawrót głowy. Co ty na to?
I tabaka jest środkiem pobudzającym.
Uwaga! Użytkownik Night Garden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 113 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: wolf74 »
SAMUEL GAWITH SNUFF WILD DUCK - przypadkowo wpadło mi w ręce okrągłe pudełko z tą tabaką i zauroczył mnie jej smak - pomieszanie palonej gumy starych trampków z z delikatną nutą stopionego w promieniach słonecznych asfaltu - omijajcie tą tabakę ( o ile to wogóle jest tabaka ) dużym łukiem .
Uwaga! Użytkownik wolf74 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 77 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: K.K.Baczyński »
Też ostatnio tabaczyłem Gawitha (colowego bodajże) i musze stwierdzić że to jedno wiekie gówno.
Swoją drogą mieszał ktoś tabakę z jakimiś dragami (haszem itp.)?
Uwaga! Użytkownik K.K.Baczyński nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 884 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: Night Garden »
Bo gawith colowy to trochę gówno, podpierdala tanią colą z biedronki i plastikiem.
Tak mówię, ale w sumie miałem przez jakiś czas zajawkę na wciąganie tego. Nie skończyłem jednak nigdy jednej paczki, od dwóch lat leży u mnie w 3/4 pełna.


Dwa razy po jaraniu probowałem tabaki, wydawało mi się to wtedy samobójczym posunięciem, ale okazało się całkiem ciekawym przeżyciem. Smak tabaki baardzo zintensyfikowany, mógłbym wtedy ciągnąć i ciągnąć, ale nie starczało miejsca w nosie!
Nie ciągnie mnie jednak do powtórek, nie mam pojęcia czemu. Może przez to, że smak tabaki, która zeszła gardła też był bardziej intensywny...
Uwaga! Użytkownik Night Garden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1738 • Strona 3 z 174
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.