Tabakę wciąga się tylko z łapy, nigdy przez rurkę,
Teraz napisze jedna z najwiekszych glupot jakie zrobilem.
Wsadzilem rurke (taka zwykla) do pudeleczka z tabaka i wciagnalem.
Nie probujcie tego sposobu :)
Zreszta chyba tabaka nie jest dla mnie. Mam redbulla, zawsze jak wciagam to czuje z tylu glowy dosyc mocny bol ktory mija po kilku chwilach.
Ja wciągam tabakę od dobrych 4 lub 5 lat (o-jej!) czyli według Twojej miarki jestem bardziej doświadczony - i wciąż lubię walić ściechy, a czasem nawet takie kurewnie duże. I to z rurki, a nawet z ciśnienia! Ale pewnie dla Ciebie to blasfemia i profanacja Twojej ulubionej używki.
Zastanów się kurwa co mówisz, bo dorabiasz ideologię do *zwykłej tabaki*, no ludzie. Dawkowanie to już indywidualna sprawa, jedni wolą z łapy a jedni z rurki. A jeszcze inni wolą wcierać sobie pod napleta. Jeśli chcą to niech wcierają. To tak jakby powiedzieć, że idiotyzmem jest palenie marihuany z wiadra.
Używka jak używka, cele jej zażywania mogą być różne. Niektórzy palą papierosy dla szpanu, inni dla relaksu; część ludzi pije alkohol w małych dawkach dla lepszego humoru a inni napierdalają ciśnieniowo mocne browary żeby się efektywniej najebać. I nie widzę w tym nic złego.
Właściwie to ja mógłbym nazwać ciebie ograniczonym i nieoświeconym, bo nie korzystasz z dodatkowego waloru tabaki jakim jest pobudzenie, relaks, lekki zawrót głowy. Co ty na to?
I tabaka jest środkiem pobudzającym.
Swoją drogą mieszał ktoś tabakę z jakimiś dragami (haszem itp.)?
Tak mówię, ale w sumie miałem przez jakiś czas zajawkę na wciąganie tego. Nie skończyłem jednak nigdy jednej paczki, od dwóch lat leży u mnie w 3/4 pełna.
Dwa razy po jaraniu probowałem tabaki, wydawało mi się to wtedy samobójczym posunięciem, ale okazało się całkiem ciekawym przeżyciem. Smak tabaki baardzo zintensyfikowany, mógłbym wtedy ciągnąć i ciągnąć, ale nie starczało miejsca w nosie!
Nie ciągnie mnie jednak do powtórek, nie mam pojęcia czemu. Może przez to, że smak tabaki, która zeszła gardła też był bardziej intensywny...
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.