Stworzone miauczącym powiekom zespawanym
Stalowa rzęsa skórę godzi
Stalową rzęsą wycięły ranę
Ta rzeczywistość na igłę nawleczona
Kolejny kanion zabliźniony
Przepowiednia: nitka ranie przeznaczona
Kapłan-skalpel: ślub udzielony
btw zamieszczam inny wiersz tym razem Tuwima może niezbyt psychodeliczny, ale pasuje do ogólnego klimatu hyperreal'a.
Ranyjulek
Powinienem z wiatrami po ulicach się włóczyć,
W tłoku miast, podchmielony, najradośniej się chwiać,
Od andrusów, dryndziarzy powinienem się uczyć
Gwizdać, kląć, pohukiwać na psiakrew i psiamać!
Od rynsztoka do ściany zygzakami się toczyć,
Ranyjulek! swobodny, bezpański, jak pies!
Sińce łapać na słupach, w zbiegowiskach się tłoczyć,
Na parkany wdrapywać się wiosną po bez!
I kapelusz dziurawy liliowymi kwiatami
Na swą chwałę ustroić i na chwałę swą chlać,
I znów w kwiatach się włóczyć po ulicach z wiatrami,
Podnieś łeb, gwiazdy łykać i na nogach się chwiać!
dokąd zmierzasz moja pani?
Idę w stronę słońca mego,
gdy popatrzę, ujrzę tego...
Wnet to wszystko takie liche,
gdy wspomnienia są tu ciche.
I śpiew ptaków jakby z dupy,
nawet są tu śmiałe muchy.
Memu ego nic nie szkodzi,
gdy wnet wszystko się rozchodzi...
I kolorki są tu miłe,
to kraina! gdzie to płynie?
W którą stronę mam iść dalej,
tam gdzie ujrzę biedę,chwałę?
Czy to prawda że tu lepiej?
Gdy pod nogą złoto klepie...
Zmysł już dawno jest stracony,
bracie nie bądz tym ruszony!
Nie ma to jak żyć we strachu,
U mnie na dachu dalej po tripie i grzachu ;]
Pozdrawiam
W Amsterdamie statek nasz na wyładunku był
Człowiek do roboty nie miał nic więc w porcie pił
Piję po obcemu nie rozumiem nudzę się
Kiedy jakiś czarny siada koło mnie
- America - mówi do mnie - zrozumiałem
Rozejrzałem się i mówię - Sowietskij Sojuz
- Soviet Union - on się cieszy ja do pełna mu nalałem
Jak raz swoich nie było więc był pełny luz
Po ichniemu nie rozumiem on po ludzku też
Lecz jest wódka więc jest tłumacz przy niej mów co chcesz
Postawiłem po sto gram niech Negr widzi że gest mam
Jemu przecież w Ameryce ciężko jest
On tymczasem mówi - Stany Zjednoczone
To największe państwo z wszystkich świata państw
W bankach złota ma zasoby niezliczone
Chcesz z nim zacząć to już nie masz żadnych szans
A ja na to - Kreml w niebo śle rakiety
Bez wysiłku wielkich rzek zawraca bieg
Żal mi ciebie lecz niestety
Również trudny kunszt baletu
Najlepiej posiadł on na planecie tej
Przyszło potem po gram dwieście do rozmowy chęć
Wyjaśniłem mu że jest ofiarą klasowych spięć
Lecz Murzyna marynarski umysł wciąż w ciemnościach trwał
I na światły wywód mój odpowiedź dał
- U nas jest na głowę po dwa samochody
Zbudowaliśmy największy świata gmach
Nasza demokracja daje nam swobody
Których oczekuje cały świat we łzach
A ja na to - my w niebo ślem rakiety
Bez wysiłku wielkich rzek cofamy bieg
Żal mi ciebie lecz niestety
Również trudny kunszt baletu
Najlepiej posiedliśmy na planecie tej
Szybko nabierała tempa ta wymiana zdań
Ale nie chciał Negr zrozumieć co jest dobre dlań
Postawiłem po gram trzysta myślę teraz zgodzi się
Ale on choć ledwie mówi jednak mówi, że
- Ja posiadam wielki kanion Colorado
Delfinów język też rozszyfrowałem ja
U mnie Niagara jest największy z wodospadów
I gwiazd pięćdziesiąt moja flaga ma
A ja na to - ja w niebo ślę rakiety
Bez wysiłku wielkich rzek zawracam bieg
Żal mi ciebie lecz niestety
Również trudny kunszt baletu
Najlepiej ja posiadłem na planecie tej!
wężem wśród konarów wysychającego dębu
pełznę swoją wolą zdzierając się do krwi
szkarłatu zachodzącego słońca
zapomniany pulsujący w neuronach świat
wyrywam strzępami przechodniom z głów
las szumiący zielenią
słodkim atramentem zalewam papierów stosy
płonące na niebie oczami łzawiącymi światłem
wewnątrz krzyczę z radości
jestem wszystkim
jestem niczym
czasem leżę jak wszyscy w szortach
stojąc idąc pomiędzy szachami a psią kupą
Hermann Hesse
W kieszeni kolor, ruch, uśmiech
Gdybym wierzył rzekłbym: grzech
Po co dusić? skoro mogę mieć
Pieczęcią więźnia tworzę klucz
celulozy tunelem ścinam nodrzy kłos
słyszę kolor widzę głos
Dendrytów wrzask !!!
Malować chcę
Nowy obraz świata tworzy się
Niegdyś bliskie obcym jest
Gra- kolor kontra dźwięk
Inwazja bodźców ogarnia mnie
korowodem zmysłów
Opętanie ! ! !
zadajesz pytanie?
odpowiedzi nie znam, Panie?
Za mną? przede mną?
Nie ważne, wszystko jedność!
Tysiącem odcieni jednego żyję
Na fali bezwodnej
Ni lecę? Ni płynę?
Paradoks ! ! !
Żyję ja czy ginę ?
Rażony cudem ! telebimem
Trzęsą się mury
Martwe ożywa, sapie niczym zwierz
Mówisz do mnie tak pięknie
Chcę mieć Ciebie !
Cię mieć ! ! !
Dotyku zmysł tak podnieca mnie !
W strukturach głosów
Jeden echem z ust wypełzać chce
NeuronowyJeździec
Muchomor! Czy już wszyyystkiee maAAaaszz?! Zdążymy ocalić świat! muchomor!
Taaaak, przyjaciel Twój! Ramie w ramie w wielki bóóóój.MUCHOMOR!
poczytajcie sobie wiersze mirona białoszewskiego
Dla euforii się marnujemy
Dla euforii się rozbijemy
Dla euforii żyjemy
Dla euforii klękamy na kolanach
Dla euforii wygrywamy
Bez euforii Widzę szarość
Bez euforii Widzę bezsens
Bezsens widzę w euforii oraz bezsensu ona nadaje sens. Gdyż bezsens jest bez sensu a euforia ma sens.
44 albo 45, jak narkoman.
Ja nie powiem, bo całym sobą czuję.
Aż na skórze mam dreszcze.
Może moda na masowe samobójstwo.
Przynajmniej wiesz, co bierzesz.
Albo moda na poważne zaburzenie.
Żeby jakoś wytrzymać, kulturalnie.
Poważne zaburzenie, poważne zaburzenie.
Zaraz nikt nie żyje.
44 albo 45, bo ciągle chcemy.
44 albo 45, jak narkoman.
-----------------------------------------------
Tak o naszym społeczeństwie i kulturze masowej.
Dlatego też planowałem nic nie pisać tutaj... a jednak to zrobię.
Długość tekstu nie określa stopnia trudności tworzenia... ;]
Stan na dziś.
Myśli bezkres.
Czynów bezsens.
Wspomnień masa.
Bezsilność wraca.
Uczucie tracenia.
Chęć zapomnienia.
Winy poczucie.
Nienazwane uczucie.
Pogardy smak.
Ciebie brak.
Chęć naprawy...
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.