Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
grizzly1982 pisze:1-2 dziennie. Ale pewnie na jednej by się skończyło :-) H dużo mocniejsza jest.
opiofan pisze:Jak dla mnie: majka > brown ;). W brązie strasznie brak wyraźnego wjazdu, to brutalne wejście M. jest niesamowite w porównaniu do tego co po helu. Poza tym, jest w nieekonomiczny, na podobną banię jak po 50 mg M. potrzebuję pół ćwiary, więc finansowa masakra z tym jest.
Jak masz dobre i w niare tanie wejscie, to jest to najtańsza i nalepsza bania jaką można miec. No, bezet, aceton i jak dla mnie zioolko jeszcze.
pzdr
C
Z perspektywy czasu gdy się nauczyłem dobrze acetylować - masz rację :-).
Taka własnoręcznie przerobiona H. działa całkiem milusio, choć i tak wolę morfinowy wjazd. Natomiast nadal uważam, że brown jest strasznie przereklamowany i nieekonomiczny.
Nie próbowałem jeszcze odpału ale cos czuje ze niedługo spróbuje bo chyba znalazłem zajebiste dojscie ... ; ) wtedy zadecyduje sobie co bede ćpał brown czy odpał ;d
pozdro all ;) :cheesy:
Poza tym że praktycznie nie ma wjazdu i jest strasznie drogi (wychodzi to prawie tak drogo jak stara [nie]dobra kodeina za dawnych czasów; skąd ja kiedyś miałem na nią tyle pieniędzy nie wiem, ale teraz nie mógłbym tyle wydawać na brąz :rolleyes:), to upierdala czasem nawet lepiej od M.
Na pewno profil działania jest trochę inny - jest często troszkę bardziej euforycznie, ale przede wszystkim bardziej sedatywnie. Niestety "wejście" ulicznego helu jest absolutnie bez porównania do wejścia morph, H. po prostu się szybko rozkręca z działaniem i tyle, nie ma ani trochę kopa. No i mam poczucie, że brown działa tak trochę "syntetycznie", no nie wiem jak to opisać, ale M. jest taka bliższa sercu i bardziej naturalna ;-).
Mimo wszystko zielona tabsa z reguły jest co najmniej o połowę tańsza od ćw., więc wybór dla mnie jest prosty ;]. Tak to może bym się nawet zastanawiał.
1. miejsce kompot ale garowy a nie jakieś siki
2. miejsce majka
3. miejsce brown
Pytanie brzmi, czy to:
a)zdecydowane przedawkowanie
b)zanieczyszczenia w sprzęcie tak mnie sponiewierały
Proszek był z NL.
Anon pisze:Nie miałem warunków żeby zapalić wiec zrobiłem sniffa 100mg. Już po pół godzinie okazało sie że to dla mnie ZBYT dużo. Pół godz po insuflacji zaczeły sie mdłości, zacząłem sie pocić jak świnia, ale wpadłem na pomysł że nie bede bełtać tylko położe sie do łóżka i bede leżał. Było ok, miedzy czasie usnąłem 2:30w nocy. Wstaje około 11 rano, po zrobieniu pierwszych kroków okazało sie że jestem zrobiony tak samo jak byłem kiedy sie kładłem. Ponad 10godzin od wciągnięcia. Mocno mnie to zaskoczyło bo przy paleniu czas działania wygląda całkiem inaczej. Ale nie o to chodzi, chodzi o to że mdłości były potężne po wstaniu z łóżka. Do 16 mój organizm nie przyjmował wogóle pokarmu ani picia,to był taki dyskomfort że gdyby nie to że wszystko co mogłem było wyrzygane(7 podejść) ) to bym sie chyba zesrał. Wszystko działo sie we wątrobie.
Pytanie brzmi, czy to:
a)zdecydowane przedawkowanie
b)zanieczyszczenia w sprzęcie tak mnie sponiewierały
Proszek był z NL.
To dobry materiał trafiłeś naprawde... Ja nigdy helu nie wciągałem i nigdy nie wciągne! bo to jak dla mnie marnacia , zazwyczaj pukam..
Ze swoich pierwszych razy pamiętam ze mialem tak kiedyś .... zresztą nie raz tak po przerwie z 3 tygodnie jak przygrzeje to tez tak mam!
(Tyle ze u mnie to tak wygląda jakbym miał przesyt helu.. ale to prędzej mija niż się pojawia u mnie ... bo jak wiadomo chęć zeby przygrzać jest zawsze !) Ale mi to nie przeszkadza chciałbym zeby trwało wiecznie !!! I właśnie po przeczytaniu tego posta tak mi ciśnienie skoczyło i chęć na grzanie ze szok ... ;/ Ale juz nie bawem zaczynam swój kolejny ciąg tyle ze bede się starał ograniczyć go do grzania codziennego tylko przez 2-3 miechy nie tak jak wczesniej ze dwa lata caly czas ... chociaz co wyjdzie to się okaże w praniu!
Odpowiedzi na Twoje pytania
a) ZDECYDOWANIE napewno to nie było przedawkowanie !!!
b) chciałbym żeby takie zanieczyszczenia były cały czas!
pzdr
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
