Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2870 • Strona 185 z 287
  • 151 / 42 / 0
Ze skutków ubocznych jakie kojarzę podczas dłuższego używania, to - nie wiem jak to ująć - spięcia w mózgu? Tak jakby mi coś momentami klikało w głowie, czułam też trochę ten efekt na oczach. Może ktoś miał coś podobnego i umie to lepiej opisać.
Ale podejrzewam, że były to skutki częstego brania. Jeden czy dwa ciągi, względnie krótkie przerwy. Po wydłużeniu przerw problem sam zniknął, a wątroba ( o którą się trochę bałam), jak wyszło na badaniach - jest czysta. O wiele czystsza niż kiedy nadużywałam alko.

Teraz czekam aż minie miesiąc od ostatniej dawki i przywitam się ponownie z dexem. Może zrobię łagodne 450 dla dobrego tripa. A może 600, jeżeli będę chciała przepracować jakiś problem. Czas pokaże.
I don't like the drugs, but the drugs like me
  • 2104 / 467 / 37
@starysteve witamy w zakonie Dexeleet hehe. Cieszę się, że miałeś zajebistego tripa. Następnym razem polecam zrobić odwrotnie: najpierw 150 mg, a potem 450 mg, albo w ogóle 600 mg na raz. Dorzutki mniejszych dawek niż pierwotna niestety nie podbijają za bardzo intensywności fazy, co najwyżej wydłuża. Jak chcesz zmaksymalisować szansę na CEVy i astralne podróże przy zamkniętych oczach, polecałbym właśnie zajebać 600 mg na strzała. Potem jak już się załaduje to położyć się z muzyczką i zamknąć oczy. Powinny pojawić się CEVy i wizyta w tym słynnym astralu xD Co prawda znam też osoby, które przy dopiero wyższych dawkach i mixach odczuwali to, co ja i większość mieliśmy już na początku przygody: odcięcie od świata, pojebane i momentami hiperrealistyczne wizje, a także niezapomniane wrażenia muzyczne. Dopalenie zielska dodaje cudowne psychodeliczne elementy. Raz po zjedzeniu jedynie 150 mg dexa gdy zjarałem 1,5 blanta miałem piękne CEVy, stan był to wręcz quasi-oniryczny.

Pisałem o tym wiele razy, ale powtórzę się. Mixy DXM z psychodelikami to były najlepsze psycho/dyso doświadczenia jakie przeżyłem. Pierwsza próba dexa z miprocyną to do dzisiaj chyba najpiękniejszy trip w moim życiu. Z 2C-B było spoko, z lizergamidami różnie, wtedy brałem mniej dexa a więcej LSD. Zauważyłem też, że przez jego dexowe działanie na serotoninę zmniejsza się ryzyko bad tripa, przynajmniej u mnie. Nawet mała ilośc DXM fajnie współgra. Nigdy nie zapomnę euforii po 300 mg DXM i 20 mg miprocyny, a także śmiechaw, rozkmin i błogostanu po 200 mg DXM i 400 mcg LSD. To po prostu trzeba przeżyć.
Lubisz koks?
  • 779 / 180 / 0
Chłopcy i dziewczęta jakie są u was pierwsze oznaki wchodzenia deksa ? Ciekawi mnie to ponieważ wiadomo jak jest z alkoholem - każdy mniej więcej tak samo zaczyna czuć ten "buzz" w głowie i polepszenie nastroju po minimalnej odpowiedniej dla siebie dawce. Wiem że z deksem jest inaczej i u każdego pierwsza oznaka że coś już jest na rzeczy jest inna bo z nie jedną osobą tripowałem i nie jeden trip raport przeczytałem ale może wyszukam coś nowego, może ktoś ma inne początki wchodzenia tej substancji.

U mnie pierwszy efekt jaki czuje (po około 20-40 minutach gdy biorę na totalnie pusty żołądek) to takie specyficzne oddalenie od problemów i smutku i wszystkiego co danego dnia/miesiąca/roku lub jeszcze dłuższego czasu mnie męczyło, spowolnienie wzroku i zmiana w sposobie odbioru muzyki. Ale to oddalenie od problemów itp. jest jako pierwsze, te kolejne następują wraz z upływem kilku max 10 minut więc to jest mój taki pierwszy efekt. Jak jest u was ? Co jest tym początkiem początkiem ?
"Ta, może dlatego mówią mi: "weź no lecz się"
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
:płacz:
  • 38 / 3 / 0
No u mnie właśnie początkowe mulenie. Ja jednak w deksie uwielbiam następny dzień po. Człowiek zawsze czuje się taki świeży, wypoczęty, pełen energii, po prostu chce się robić rzeczy. Wtedy zwykle załatawiam masę spraw, które ciągle odkładam na później.

W ogóle tak się zapytam, ale nie wiem czy to dobry temat, bo spodobały mi się dysocjanty i myślę by kiedyś spróbować ketaminę. Czy ketamina jest silniejsza niż DXM? Czy po niej wchodzi się w jeszcze jakieś wyższe stany świadomości? Czy raczej są sobie równe, tyle że DXM jest bez porównania łatwiejsze do zdobycia.
  • 2532 / 602 / 0
Hmm no takie jakby delikatne uczucie wyciszenia,spokoju,może subtelne wyostrzenie obrazu na samym początku.Delikatna euforyczna mgiełka na ciele,no i potem jak obraz zacznie mi choć odrobinę płynąć to wiem,że w niedługim czasie będzie już tylko lepiej ;)
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 190 / 34 / 0
Po ilu godzinach od zażycia kodeiny można DXM zażyć żeby zadziałał w pełni?
  • 2532 / 602 / 0
Nie wiem,ciężko powiedzieć,ale choćbyś wrzucił zaraz po kodzie to napewno w żaden znaczny sposób Ci dexa nie osłabi.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 190 / 34 / 0
@Atropolamine okej. A trawa palona przed nie osłabi deksa?
Wgl łączył ktoś DXM z baklofenem? Jakie proporcje i kolejność?
Chce wziąść 150-240mg DXM także 1-2plateau
  • 2532 / 602 / 0
trawa palona przed dexem co najwyzej wzmocni dexa.
Ale ogólnie jak chcesz dexa z ziołem łączyć to polecam raczej palić jak DXM się załaduje już.Chyba,że paliłeś wcześniej i tylko tak pytasz.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 613 / 187 / 0
10 maja 2022EvilDead pisze:
Chłopcy i dziewczęta jakie są u was pierwsze oznaki wchodzenia deksa ?
Jadłem to tylko dwa razy, więc mogę się opierać na tym i relacjach kumpla, co ma więcej expa. Nie braliśmy żadnych aviamarinów itp. Więc najpierw są mdłości i powoli wchodzi jakby mgiełka i nagle - puf - jak z Harrego Pottera, transformacja. Przestaje boleć, czuć, że wyjebało serotoninę, zaburzona motoryka, coś z wymiarami się dzieje. Trochę mi to przypomina pregabę w większych dawkach plus serotonina.

Na następny raz przypierdolę chyba 750 mg na strzała. 750, nie 600, bo jednak fajnie weszło, no i te 100 kilo ważę. Tylko tym razem kumpel się transformuje pierwszy, żeby on mnie niańczył przy przepoczwarzaniu, o które pytasz, a nie odwrotnie. Albo w ogóle niech nie przyjmuje i ogląda sobie TV w drugim pokoju. Albo po prostu zarzucę sam, ale trochę się boję, nie uważam, że powinno się większe dawki psychodelików brać samemu. Nie wiem, nie zdecydowałem się jeszcze.

Ile czekać, żeby tolerka się wyzerowała, po jednorazowym wyskoku? Można po paru dniach i będę czysty jak moje konto bankowe?
ODPOWIEDZ
Posty: 2870 • Strona 185 z 287
Newsy
[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.