Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
myślę, że za dwa tygodnie bez opiatów zadowoli mnie moje standardowe 300-400 mg Tramalu na dobę rozdzielone.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
19 sierpnia 2020adverse pisze: Serio nie zakumałeś jeszcze tematu tolerancji a już siedzisz w heroinie? Akurat tolerancja i jej spadek to indywidualna kwestia. Ja potrzebuję miesiąca, dwóch by wróciła do "normalnego poziomu", a ty możesz potrzebować więcej. Musisz sprawdzić.
Po prostu byłem ciekaw czy receptory uniewrażliwione przez heroinę będą jeszcze w stanie zareagować w należyty sposób na kodeinę, czy wystarczy przerobić parę gram helu i z kodeiną można się już pożegnać... Wiem, że zawiodłem jako człowiek nie wiedząc takich rzeczy
Aha, i nie "siedzę" w niczym, w heroinę nie jestem wjebany, a słabe opio już dawno mi się znudziły, bo raz dwa dochodzę do jedzenia 2g Tramalu/d, a potem trzeba to odstawiać. A kołowanie kodeiny w PL w ogóle mi trochę uwłacza - bez urazy dla kodeinistów - mam tu na myśli to, że mając hajs i ochotę człowiek musi chodzić po wielu aptekach, niczym gimnazjalista szukający sklepu, gdzie w koncu sprzedadzą mu jabola. Uprzedzając kolejne optymistyczne wróżby - nie zamierzam więcej brać heroiny, gdyż zaspokoiłem ciekawość i nie interesuje mnie rezygnacja z życia ani teraz, ani w przyszłości.
09 sierpnia 2020DexPL pisze: Heh.OTC;) Miałem możliwość dokonać zakup w lokalnym środowisku imigrantów z Uzbekistanu. Robią oni soczek z makówek wysokomorfinowych. Jakoś to ważą (ale byli tak zajebani że trudno mi się było z nimi dogadać po rosyjsku, a ichnie narzecze niepodobne do niczego jest.
Niemniej to było najlepsze ciepełko jakie czułem od bardzo dawna. Jedno ale. Straszennie jebie to zęby. Mieli same czarne kikuty.Tragedia jakas.
19 sierpnia 2020wzwood pisze: Uprzedzając kolejne optymistyczne wróżby - nie zamierzam więcej brać heroiny, gdyż zaspokoiłem ciekawość i nie interesuje mnie rezygnacja z życia ani teraz, ani w przyszłości.
Chyba każdy tutaj "zaspakaja ciekawość", mnie przy tej ciekawości towarzyszy jeszcze nieprawdopodobna łatwość wjebania się w substancję.
Dlatego kolejnym też towarzyszem są resztki rozsądku, mówiące żeby jednak tej ciekawości nie zaspakajać, a uwierz mi że ciśnienie na mocne opioidy mam konkretne, tak wiem że na pewno byłaby to karuleza bez możliwości wciśnięcia guzika stopu
Zauważyłam to już wiele lat temu, gimbusiarski Tramal potrafi mnie pochłonąć na długie tygodnie i pomimo spektrum skutków ubocznych (np siedzenie na kiblu 10 minut bez możliwości wysikania się), oraz późniejszych nieprzyjemności związanych z odstawianiem, nadal do tego wracam nierozsądnie.
Obecnie jutro będzie równo tydzień bez, dawki dzienne tak jak i u Ciebie szybowały gwałtownie w górę, poniżej grama nie było sensu się w ogóle brudzić. Ze względu na brak sedacji, a bardziej pobudzenia tramadol był dla mnie wybitnie dobry w tygodniu, gdzie musiało się wstawać do pracy. Przestało być wesoło, jak przyszło odstawić... Każdy kto miał styczność z takimi opio na dłuższą metę wie, jak odstawienie potrafi przekreślić kilka dni, gdzie nie ma się siły na nic. Benzo na ból duszy przy jakiejkolwiek zwale również omijam, ze względu na uzależnienie w które wpadłam przy okazji leczenia i wychodzenia z depresji w wieku lat 19, przy okazji zażywania sertraliny po której nie mogłam spać, ani jeść.
Często w opio tematach byłam jebana za brak podkładu chociażby z jednej małej benzodiazepinki, aby w razie w uniknąć padaczki. Wolałam ryzykować, jak widać skutecznie
Stąd też muszę uważać na tę słynną ciekawość, tym bardziej jako typowa politoxy, bo to bez wątpienia dla mnie schody do piekła. Jeżeli naprawdę macie farta i silną wolę, to szczerze zazdroszczę.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
