Wątki traktujące o muchomorze czerwonym (Amanita muscaria).
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 177 z 369
  • 1817 / 110 / 0
najlepsze muchomorki rosna pod koniec sierpnia i w pierwszej polowie wrzesnia,wtedy maja najwiecej substancji psychoaktywnych i wedlug moich obserwacji sa najzacniejsze.
  • 151 / 1 / 0
a jak by zamrozić muchomory ? to by substancja psychoaktywna przetrwala do zimy ?
  • 303 / 1 / 0
Tak.
Uwaga! Użytkownik nomas nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / / 0
Trip po amanicie wygląda na bardzo szamański, psychonautyczny, taki... uczący...
Jak to jest ze zgonami po tym? 2,5-4% zajebiście przeraża... rozumiem, że to są dane razem z dziećmi, zatruciami omyłkowymi, świeżymi grzybami, hmmm?
W celach szamańskich, po suszeniu 2 dni w temp. pokojowej i 2 godzinach w 80 stopniach C najgorsze co może spotkać to mdłości, nie? I czy jest dawka po której efekty stają się TYLKO uciążliwe, za długie i za mocne?
Bo już niedługo... wiecie ;-)
Z góry dzięki za wszelkie info!
  • 576 / 11 / 0
Skąd są te dane o zatruciu śmiertelnym? Bo o ile wiem przez ostatni wiek nikt od muchomorów czerwonych nie zmarł(też nie mam źródła :blush:).
Uwaga! Użytkownik howlman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3215 / 420 / 0
jazu grzybek grzybkowi nierówny więc dokładnie dawki i tak nie określisz, aczkolwiek na początku jak i paru następnych razach poza 3 kapelusze bym nie wychodził. Pierwszy trip zakończył się u mnie 2dniowym rzyganiem, i swego rodzaju kacem, którego nieprzyjemność określiłbym jako pomnożony przez 2 najgorszy kac alkoholowy jaki miałem w życiu. Mimo to było warto, bo tak daleko już nigdy potem nie byłem

Dodam jednak, że były to początki mojej przygody z psychonautyką, poszło 5 kapeluszy i generalnie byłem nieprzygotowany.

PS: też kiedyś czytałem, że śmiertelność wynosi do 4%, ale nie wiem czy nie była to umieralność wśród osób hospitalizowanych - dawno to było. Moim skromnym zdaniem, jeśli nie rzucimy się na jakąś kosmiczną ilość kapeluszy, i postaramy się usunąć kwas iboteinowy to zagrożenie jest znikome :rolleyes:
Ostatnio zmieniony 16 czerwca 2012 przez Fatmorgan, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 510 / 53 / 1
Kiedyś się zainteresowałem tymi grzybkami, poczytałem trochę o nich i natrafiłem na wiele informacji o tym, że robaki lubią tworzyć w nich swoje cywilizacje. Ktoś sobie je suszy, przychodzi na drugi dzień, a tu robaczki. Chętnie bym sobie zjadł i polatał, ale wizja robaków i innych takich stworzeń mnie odstrasza... Jest więc jakiś sposób, żeby rozpoznać grzybka - czy jest robaczywy czy nie? Te robaki mnie szczerze mówiąc bardziej odstraszają niż ta niby śmiertelność 4% %-D

A tak z innej beczki, przypomniałem sobie o nich z tego filmiku :
http://www.youtube.com/watch?v=ffDPTKn7HiY :-D
Uwaga! Użytkownik TrzymamSzafe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 576 / 11 / 0
Da się je zwyczajnie przekroić i zobaczyć. Jak nie będzie żaden z nich robaczywy, to można je razem zostawić. Jak już znajdzie się jakiś robaczywy to można np. zabrać tylko miąższ pod skórką (no chyba, że za bardzo cię to obrzydza :-p).
PS. Czemu Jola Rutowicz smaży muchomory :moody:?
Uwaga! Użytkownik howlman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / / 0
Co do ekstraktu - sam jestem z zamiłowania chemikiem, i wiem jak fajnie jest pobawić się szkłem, ale... po co używać aparatu Soxhleta, skoro wywar działa, więc można go po prostu odparować?
  • 18 / / 0
Echhh... brakuje mi tu możliwości edycji posta...
Co do wywaru - powinien to być odwar gotowany jak długo? Czy jednak wywar, gotowany bez przykrycia (również: jak długo)?
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 177 z 369
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony

Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.

[img]
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych

Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.