W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
29 listopada 2018pfff97 pisze: Cześć. Od marca biorę 375mg wenlafaksyny, w międzyczasie dokładane miałam do niej m.in. chlorprotiksen, arypiprazol, sulpiryd, kwetiapinę, bardzo sporadycznie lekarz pozwolił mi się wspomagać lorazepamem czy diazepamem. Moim problemem jest depresja nawracająca. Mam 21 lat i to już kolejny taki epizod. Aczkolwiek całe to leczenie... jest na nic. Ciągle nic mi się nie chce, przeraża mnie myśl o tym jak zawalam studia, absolutnie nic mnie nie cieszy i... i nie wiem, co dalej mam ze sobą zrobić. Nie chcę już żyć, ale jednocześnie brak mi odwagi, by się zabić. Dodatkowo oczywiście dołuje mnie fakt, że przecież myślę sobie, że tak duża dawka wenli powinna mi pomóc. Tym bardziej jeśli była wspierana innymi lekami. Na wczorajszej wizycie lekarz przepisał mi do wenlafaksyny mirtazapinę, póki co w dawce 15mg. Bardzo boję się tego leku, a konkretniej - tycia po nim. Kilka lat temu, gdy byłam w zaawansowanej anoreksji, lekarz przepisał mi mianserynę i przytyłam po niej BARDZO. Jeśli po mircie będzie tak samo, to na pewno się zabiję:( Ale czytałam też, że połączenie mirty i wenli niekiedy jest bardzo pomocne, że te dwa leki dobrze na siebie wpływają. Ma tu ktoś doświadczenie z ich łączeniem?
Pozdrawiam i liczę, że znajdzie się ktoś, kto mi odpowie... :(
Po pierwsze żyjesz, bo co? Bo jesteś szczupła i na studiach? Poza tym nie warto żyć? Korzystasz z pomocy psychologa/psychoterapeuty chociaż? Nie samą chemią żyje człowiek. Wiesz, że Bóg istnieje?
Podobno mirta z wenlą (nie widziałem żeby ktoś tyle wenli co ty brał) to mocna rzecz. Pewna siebie kobieta z nadwagą może mieć każdego.
Ciężko mi was zrozumieć dziewczyny, ale byłem w szpitalu w Krakowie z zapaleniem płuc i ładna dziewczyna, utalentowana, z sukcesami w życiu, inteligentna, ćpunka i próba samobójcza. Przedawkowanie baklofenu. No ludzie! Życie ma sens, to go szukajcie i będzie dobrze.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
@Jogurt, uczęszczam również na terapię. Niby coś mi pomaga, ale mam wrażenie, że jestem jakaś skrajnie beznadziejna i nie potrafię jej wykorzystać choćby w 20%. Oprócz depresji mam też miks różnych zaburzeń osobowości, dominujący jest border.
Trochę mi głupio, że nie potrafię odnaleźć jakiegoś sensu w życiu. Wiem, że to brzmi skrajnie głupio, że się po prostu martwię wagą, studiami, itp. Ale w moim życiu działo się już sporo, co spowodowało, dlaczego tak mam, nie chcę się aż tak uzewnętrzniać. W każdym razie boję się, że nie ma już dla mnie nadziei, bo ile czasu można czuć się tak źle..?
[ external image ]
Hehe. U inteligentnych i wrażliwych dziewcząt właśnie często te bordery, nerwice, depresje, z resztą u facetów też, ale u dziewcząt ciężęj, bo świat się troche popieprzył i każe wam robić to co mężczyznom, przy okazji jeszcze nie zaniedbując kobiecych spraw. Nie mniej jednak wyluzuj, wszystko będzie dobrze, a za parę lat będziesz się śmiać z tego wszystkiego. Troche cierpliwości jest potrzebne, ale będzie lepiej. Głupio ci nie musi być bo masz normalne rozterki dziewczyny w twoim wieku. Ja tylko mówię z perspektywy 30 latka, że to, czym się tak przejmujesz nie jest takie ważne.
Łk 10
"A Pan jej odpowiedział: “Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego.""
No i wracając do chemii spróbuj tej wenli z mirtą podobno to jest mocna rzecz na depresję. Pozdrawiam
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Ciekaw jestem odpowiedzi, fajnie jakby to nie były posty czysto teorytyczne tylko oparte na własnych doświadczeniach
29 listopada 2018pfff97 pisze: Cześć. Od marca biorę 375mg wenlafaksyny, w międzyczasie dokładane miałam do niej m.in. chlorprotiksen, arypiprazol, sulpiryd, kwetiapinę, bardzo sporadycznie lekarz pozwolił mi się wspomagać lorazepamem czy diazepamem. Moim problemem jest depresja nawracająca. Mam 21 lat i to już kolejny taki epizod. Aczkolwiek całe to leczenie... jest na nic. Ciągle nic mi się nie chce, przeraża mnie myśl o tym jak zawalam studia, absolutnie nic mnie nie cieszy i... i nie wiem, co dalej mam ze sobą zrobić. Nie chcę już żyć, ale jednocześnie brak mi odwagi, by się zabić. Dodatkowo oczywiście dołuje mnie fakt, że przecież myślę sobie, że tak duża dawka wenli powinna mi pomóc. Tym bardziej jeśli była wspierana innymi lekami. Na wczorajszej wizycie lekarz przepisał mi do wenlafaksyny mirtazapinę, póki co w dawce 15mg. Bardzo boję się tego leku, a konkretniej - tycia po nim. Kilka lat temu, gdy byłam w zaawansowanej anoreksji, lekarz przepisał mi mianserynę i przytyłam po niej BARDZO. Jeśli po mircie będzie tak samo, to na pewno się zabiję:( Ale czytałam też, że połączenie mirty i wenli niekiedy jest bardzo pomocne, że te dwa leki dobrze na siebie wpływają. Ma tu ktoś doświadczenie z ich łączeniem?
Pozdrawiam i liczę, że znajdzie się ktoś, kto mi odpowie... :(
Anoreksja to też choroba i to dość poważna zwalczyłaś ciężką pracą nad sobą to pewnie jesz normalnie ale niestety z głowy to nie wychodzi w sensie myślenia błędnego o własnym ciele (wyrzuć lustra z domu :-P). Stąd pytanie powyżej. Masz lęki i problemy ze snem?
Sorry za cytat z Wikipedii ale no właśnie ale może przez depresję zaczęłaś tracić na wadze (co zauważył lekarz i dlatego dorzucił mirte) albo znów pojawiła się wręcz anoreksja: (podkreślenie moje)
"Lek jest stosowany w leczeniu wielu zaburzeń, między innymi depresji (zwłaszcza u pacjentów z obniżonym łaknieniem), obsesji oraz stanów lękowych w rodzaju lęku uogólnionego czy fobii społecznej. Może być też stosowany doraźnie jako środek nasenny. Zgodnie z wskazaniami rejestracyjnymi stosowany jest w leczeniu epizodów depresji o średnim i ciężkim nasileniu.
Często powoduje senność w ciągu dnia, wzmożenie łaknienia i przybranie na wadze" - bo może musisz przybrać na wadze.
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
