Dział poświęcony najprostszym pochodnym amfetaminy, oraz niej samej. To grupa stymulantów - oddziałują na układ katecholaminowy.
Więcej informacji: Amfetaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 248 • Strona 18 z 25
  • 809 / 15 / 0
Mógłbyś dokładniej napisać o tym, że meth się kumuluje? Jestem ciekaw.
na nic nie narzekam,
mam w kieszeni klonazepam.
  • 12 / / 0
Jak dla mnie meth jest lepsza :) Ogólnie lepiej się po niej czułem, bardziej wyluzowany niż po amfie ;-)
  • 38 / 1 / 0
No jasne ze meth,nie ma porownania, szczegolnie teraz,kiedy tylko to gowno bezwjazdowe mozna dostac.W Sylwestra zajebalem gieta na raz,iv i chuj,zero wjazdu.Fakt ze tolerke mam kosmiczna,ale nie oto chodzi,wjazd przy giecie jakis powinien byc,a tu tylko12 godz stymulacji.piko to co innego,100,max150mg,i wypierdala z glanow i ten rozkrecajacy sie wjazd...a kurwa,cisnienia dostalem...Lubilem fete kiedys,jak byla dobra,juz po cwiartce iv bylo fajnie,a standart bylo u mnie polowka na raz.Potem wyjechalem z Polski,poznalem piko,i to juz byla inna bajka,jakby mnie ktos przeniosl na wyzszy poziom.Bardzo wazna jest tu droga podania,dla mnie tylko iv,ale z tym jest tak ze jak sie raz sprobuje,to niema innej drogi podania,i wszystko.Tak ze jesli cos,to tylko piko.
  • 1141 / 9 / 0
Akurat co do piko to palenie lepiej trzepie i masz jeszcze jeden level do pokonania %-D
  • 92 / 1 / 0
kowalskii pisze:
Podejrzewam, że ze względu na większą produktywność na amfie?
probowalem fety i zadnej wiekszej produktywnosci nie odczulem, skakałem jak szalony ale widocznie na niektore typy lenistwa nawet feta nie pomoże ^_^
  • 22 / 1 / 0
kiedyś myślałem że metafuka to po prostu starsza siostra futra, ale nic bardziej mylnego. profil działania jest całkowicie inny, imo amfa wypełnia banie wszystkim i sprawia że chcemy zarówno szyć na drutach jak i jeździć na nartach /oczywiście szyć w helikopterze, a jeździć po suficie/ zaś metafu rozjaśnia myśli i sprawia że możesz w parę nocy napisać książkę/ nagrać płytę/ zaprojektować wymarzony DOM. ale wypłukuje też z wszelkich emocji wyższych, dosyć na stałe i robi gówno z organizmu, więc nie polecam. a gdybym miał taką władze to w hotelach zamiast porannej kawy można by było dostać piękną kreskę fuki - aby dobrze wejść w dzień. ^_^
  • 18 / 1 / 0
za pierwszym razem jak brałam to mieszałam razem z vladem. stąd moja teoria, że jeżeli się miesza, to nie da się odczuć tego, co daje sama meta, po prostu pobudza, może trochę bardziej niż biorąc samą fetke. generalnie takie miksy próbowałam może podczas 2-3 ciągów 2-4 dniowych, w tym tylko raz wzięłam pikolca jak byłam czysta (nie brałam kompletnie nic przez parę dni), z tego co pamiętam to miałam fajną fazkę, nie tyle co byłam pobudzona tylko fizycznie, ale fajne myśli/obrazy przepływały przez moją głowię.

Jednak wszystko popsuła mi wizyta w "kasynie", po prostu klimat tego miejsca mnie pokrzywił do tego stopnia, że byłam przerażona i totalnie chciałam się schować gdzieś, dopiero uspokoiło mnie jak wsiadłam do samochodu, wróciliśmy do mieszkania kumpla i wzięłam krechę fety. teraz na przestrzeni czasu nie potrafię stwierdzić jednoznacznie czy fazy miksu fety z metą dawały mi większą euforię, czy było to spowodowane tym, że były to po prostu pierwsze ciągi. potem strasznie się broniłam przed metą, chociaż pamiętam też że raz, całą noc (dobra, jakieś 3 h leżenia w łóżku, gapienia się w sufit, wewnętrznego jak i zewnętrznego rozdygotania i pocenia się jak świnia) odliczałam czas, aż w końcu około 10 rano coś się odblokuje (głównie kierowca, bo przecież ledwo byłam w stanie się wtedy ruszać), okazało się że dostępny jest tylko pikolec: no to chuj, bierzemy., generalnie wzięłam połowę setki i nie poczułam nic, po za tym, że kryształ na przeżartą śluzówkę bolał baardzo, może chwilę euforii, ale w dalszym ciągu zwała.

generalnie teraz, nie biorąc białego od dłuższego czasu myślę, że jakbym miała sobie wziąć coś z dwóch powyższych wzięłabym metke, ot tak dla lepszej fazki.

Dodano akapity -- 909
powininnam brać leki wtedy, brałam kreski fety albo inne rzeczy.
  • 38 / 1 / 0
br0w4r pisze:
Akurat co do piko to palenie lepiej trzepie i masz jeszcze jeden level do pokonania %-D
Sorry,ale chuja prawda,"100 lat temu "jaralem piko,i ma sie to ,w moim przypadku,do podania iv,nijak,najlepsza bomba jak sie puknie,jaranie piko jest miedzy sniffem a iv.Takie jest moje zdanie.Pozdro. :finger:
  • 2652 / 387 / 0
Nie ma o co się sprzeczać. Jeśli ktoś twierdzi, że amfetamina porobiła go mocniej od mety to po prostu nigdy w życiu dobrej mety w żyłach nie miał. Plus amfetaminy jest taki, że działa krócej, nie powoduje takich paranoi i jest mniej neurotoksyczna od meth. Jeśli ktoś nie lubi kilkudniowego, intensywnego wyspidowania to amfa będzie dla niego odpowiedniejsza. Bawienie się w metamfetaminę to igranie z ogniem, ale warty jest tego każdy moment, a zwłaszcza wzjazd (dla tych którzy biorą i.v i wiedzą o czym mówię). Również przy waporyzacji można odczuć świetne efekty, niestety dochodzi do tego jednak ogromne ciśnienie na dopalanie, co może się skończyć przyswojeniem zbyt wysokiej dawki. Zjazd po amfetaminie jest zdecydowanie lżejszy, krótszy, wszelkie negatywne emocje można zredukować przy pomocy opio czy benzo. W przypadku meth jest to trudniejsze, "przebija" się ona przez depresanty, nawet te silniejsze.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 38 / 1 / 0
No ,te kurwa jebane zjazdy...kiedys do nich nie dopuszczalem,walisz tak dlugo,az pol godz.po ostatnim puknieciu same sie zamkna oczy i organizm sie resetuje 48 godz,najdluzej niespalem 7 dni,ale to chujnia,bo na 4-5 dzien pojawiaja sie haluny,i schizy i to najbardziej meczy,no i tolerka,kosmiczna...
ODPOWIEDZ
Posty: 248 • Strona 18 z 25
Newsy
[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.