Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Zdarza mi się opiaty konsumować i jestem osobą
palącą
324
50%
niepalącą
200
31%
poproszę inny zestaw pytań :)
122
19%

Liczba głosów: 646

ODPOWIEDZ
Posty: 199 • Strona 18 z 20
  • 1456 / 19 / 0
30 sierpnia 2016FlowersForHitler pisze:
Ja nie jestem nałogowym palaczek ale lubię sobie zapalić do piwa, kawy. Papierosy na kodzie i (od niedawna) trampku smakują mi jak nigdy indziej, piwo zresztą też.
O tak. Palę głównie do opio, bo po prostu zajebiście wtedy smakują (szczególnie na Trampku właśnie). Po zejściu z opio potrafię rzucić fajki z dnia na dzień i czuję do nich wstręt po prostu (no chyba, że jeden papieros do porannej kawy). Ale gdy tylko wracam do opio to od razu zaczynam palić faki jak smok. Nie wyobrażam sobie grzania bez papierosów.
Próbowałem się przestawić na e-papierosa, ale to nie to. Palonego, śmierdzącego tytoniu nic nie zastąpi. %-D
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 9 / / 0
Czy palenie zwykłych fajek wzmacnia kodę i tramal? Bo ostatnio zażywam Poltram i Thiocodin w ilościach hurtowych. A chciałbym wzmocnić fazkę. A i tramal lepszy ;)
  • 10 / 4 / 0
Nie pale.
Uwaga! Użytkownik OpioWrak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1509 / 223 / 0
Nie palę. Nigdy nie paliłam nałogowo. Zdarza mi się jeden, dwa papieroski rocznie. Najczęściej, gdy się podpiję i wszyscy palą i idą na fajkę to jak już idę z nimi to wezmę od kogoś. Ogólnie to jebie mi to jak z kanalizacji, a jeszcze gorzej człowiek jarający to, więc stronię od fajek.
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 44 / 5 / 0
A ja lubię zajarać kiepka na zgrzewce. Jednakże często prowadzi to do nudności. Nigdy z przymusu, chciałem to zapaliłem.
  • 1016 / 97 / 0
Nie palę na codzień i mnie do tego nie ciągnie ani trochę. Ugrzany spalę pół paczki w parę godzin.
The child is grown
The dream is gone
  • 993 / 50 / 0
niepale czegos co nie klepie %-D
prochy wciagales w proch sie obrucisz
  • 415 / 55 / 0
Osobiście nie palę. Mam tylko jeszcze e-papieros, który od czasu do czasu pociągnę. Tylko że zawartość nikotyny 0 mg. Dzięki e-papierosom rzuciłem palenie raz i na zawsze. Żałuję że zacząłem palić. Ile na to kasy poszło - ja pi@rodolę!!!!!!!!!!
  • 2429 / 582 / 155
Ja. Tj. oczywiście zapaliłam parę razy w życiu papierosa, również elektrycznego, ale nie kręci mnie to i nie widzę żadnego powodu, by palić. trawę też zapaliłam ze dwa-trzy razy.
Uwaga! Użytkownik taurinnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 880 / 365 / 6
Ja nie palę. Najwyżej na imprezce spalę 2-3 cudzesy, ale to pod podkład alko. Prędzej trawę, ale chwilowo nie mam dojść.
Everything's better with acryl. It's like bacon, but acryl.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
ODPOWIEDZ
Posty: 199 • Strona 18 z 20
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.