Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 192 • Strona 18 z 20
  • 8 / 1 / 0
IMHO, nie ma ludzi faktycznie silnych, a już na pewno nie w temacie dragów. Każdy przekonuje się wcześniej lub później o granicach własnej wytrzymałości i, przynajmniej w tej konkretniej sytuacji, możemy o takiej osobie powiedzieć, że jest słaba. To, że ktoś ogranicza narkotyki, rezygnuje (lub w ogóle nie zbliża się używek), oznacza jedynie, że przyznaje się sam przed sobą do słabości (co skądinąd nie jest tak szkodliwe, jak się niektórym wydaje).

Inna sprawa, że są równi i równiejsi. Dla jednego granicą, zenitem (?!) ucieczki będzie działka fentanylu, drugi ograniczy się do izolacji w spokoju domowego zacisza/skoku na bungee/czegokolwiek. Inny znowu spróbuje kodeiny i to wystarczy, żeby wpadł jak śliwka w kompot. Predysponowani to są wszyscy, tylko każdy do czego innego ;-)
Argument jest lepszy niż cytat.
  • 927 / 5 / 0
Hehe, boisz się prawdy narkomanie ? 21 wiek nie ma tu nic do rzeczy, no ale jesteś zbyt ograniczony żeby to dostrzec. Ja nie muszę mieć doświadczenia. Wiem coś więcej o pewnych rzeczach. Obiecuję jednak, że to ostatni mój post tutaj. Nie chcę drażnić ludzi uzależnionych, jeszcze sobie biedaczki coś zrobią
Jeśli uważasz że ludzie uzależnieni są opętani to z tobą jest coś grubo nie tak.
Jeśli uważasz że znasz prawde to jesteś w błędzie, bo uzależnienie dotyka ludzi zarówno zdrowych jak i chorych i to nie ma tu nic do rzeczy. Nie każdy ćpa żeby uciec od życia, są ludzie którzy testują dane specyfiki żeby się dobrze bawić, żyć na 100%. Uzależnienie to skomplikowany proces, w którym układ nagrody zostaje zaburzony i człowiek nie zawsze myśli racjonalnie. Więc inteligencja nie ma tu nic do rzeczy, co więcej nałóg często dotyka intelektualistów, ludzi wrażliwych, którzy są całkowicie zdrowi jak każdy inny.
Po tych kilku postach które napisałeś spokojnie mogę stwierdzić że jesteś zarozumiałym burakiem który wyraża żenujący bełkot nie mający nic wspólnego z prawda.
  • 2129 / 31 / 0
Jeśli uważasz że ludzie uzależnieni są opętani to z tobą jest coś grubo nie tak.
Otóż ze mną wszystko w porządku w odróżnieniu od narkomanów. Nie chodzi mi o opętanie przez "diabła", jak to katolicy próbują przedstawić. To czy wierzysz w pewne rzeczy, czy też nie, nie ma tu żadnego znaczenia. Pewne rzeczy po prostu są. Nie próbuj wszystkiego objąć rozumem.



Jeśli uważasz że znasz prawde to jesteś w błędzie, bo uzależnienie dotyka ludzi zarówno zdrowych jak i chorych i to nie ma tu nic do rzeczy. Nie każdy ćpa żeby uciec od życia, są ludzie którzy testują dane specyfiki żeby się dobrze bawić, żyć na 100%.
Ludzie którzy tylko testują nie wpadają w nałóg. Jeżeli wpadają, to już wytłumaczyłem dlaczego.


Więc inteligencja nie ma tu nic do rzeczy, co więcej nałóg często dotyka intelektualistów, ludzi wrażliwych, którzy są całkowicie zdrowi jak każdy inny.
Po tych kilku postach które napisałeś spokojnie mogę stwierdzić że jesteś zarozumiałym burakiem który wyraża żenujący bełkot nie mający nic wspólnego z prawda.
Tak, inteligencja nie ma tu nic do rzeczy- zgadza się. Nie, narkomani i alkoholicy nie są zdrowi. To ludzie chorzy emocjonalnie. Nie jestem zarozumiały. Nie bełkoczę. Staraj się przyjąć pewne rzeczy bez tej pseudo racjonalnej otoczki mędrca który myśli, że nauką można wyjaśnić wszystko. Wyjaśnić można fizyczny świat w którym obecnie egzystujemy.Tylko tyle.

Pozdrawiam
  • 146 / 3 / 0
Po części masz racje, na przykładzie opio można wyciągnąć wniosek, że ludzie wjebani mieli wcześniej pewne problemy ze sobą, ale nie jest to reguła, ktoś może jebać fcanau tylko i wyłącznie dlatego, że pasuje mu taki typ fazy i zdarza mu sie zapomnieć o umiarze, np. ja ;]

Nie ma co sie spinać, obydwie strony mają dużo racji, zamiast skakać se do gardeł lepiej idźcie zrobić co tam lubicie czy tam zajebać ulubionego draga.

Peace
  • 226 / 4 / 0
Pozwole sobie sie wtracic. To co napisze to banal, ale wiele lat temu jak zaczynalem przygode z lekami i narkotykami to myslalem, że wlasnie cpam jako dodatek do zycia, zeby zyc na 100%... i wiadomo jak to sie konczy, wrecz podrecznikowy przyklad. Na prochy i wóde nie ma mocnych. NIE MA. Nawet ktos, kto nie szuka ucieczki w czyms takim, przy sprzyjajacych okolicznosciach moze "odkryc" ulge jaka te rzeczy przynosza. Moim zdaniem, to najlepiej nie probowac w ogole- bo jak raz uda sie "uciec od problemow", "wyostrzyc kwawedzie", "zmiekczyc rzeczywistosc" to zapodanie ponownie danej substancji jest kwestia czasu.

Chcialbym wiele lat temu nie znalezc przypadkiem tej paczki benzosow i tramadolu- od tego sie zaczelo... te leki zadzialaly na mnie tak, ze w zyciu sie tak nie czulem, moglem wiecej (znowu podrecznikowy przyklad popadania w nalóg) i po czasie... sami wiecie co sie dzieje dalej. Kombinowanie, skrety, odwyk.
  • 171 / 6 / 0
Ludzie którzy tylko testują nie wpadają w nałóg.
Zjebałem się z krzesła, leże i kwiczę ze smiechu ;]
Pojdz na jedno spotkanie monaru lub zobacz statystyki.Z reszta ja tez tylko testowalem, jak wiekszosc wjebanych w opio, stymulanty, alko itd ;]
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2010 przez Aquado, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 2129 / 31 / 0
Wyjąłeś zdanie z kontekstu. Dalej było " a jeżeli się uzależniają to..."
Chodziło mi o typ eksperymentatora, który sprawdza działanie różnych substancji psychoaktywnych raz/ kilka razy i na tym poprzestaje.
Wiadomym jest, że mniej jest ludzi którzy przy eksperymentach jednak pozostają.

Proszę mnie już nie cytować w tym wątku, ignorować, dodać do wrogów, cokolwiek. Nie chcę tu już pisać, tak więc nie zmuszajcie mnie do tego. Bawcie się dalej na tej tratwie zmierzającej w kierunku bagien. Beze mnie.
Pozdro.
  • 102 / 1 / 0
cóż. Ja się sam zastanawiam, czemu powolutku się wpierdalam w kodę, skoro mam ogólnie w życiu zajebiście. Nigdy nie zażywam niczego w reakcji na sytuację stresującą czy inny problem. Ot, upierdolenie kodą zapite browarami i przepalone fajkami jest za-je-bi-ście przyjemne.

A to że mam nie po kolei w głowie to inna sprawa, hehehe.

hmm, chciałem dyskutować, ale doszedłem do :
Staraj się przyjąć pewne rzeczy bez tej pseudo racjonalnej otoczki mędrca który myśli, że nauką można wyjaśnić wszystko. Wyjaśnić można fizyczny świat w którym obecnie egzystujemy.Tylko tyle.
Radosny narzędzie zarządził o87^@#@#$@#

fjaka a
:emo: :*) :blush: :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D


Nie kapujesz ? No co jest z tobą, stary, nie bądź takim racjonalistą! Tak się składa, że nie można 'egzystować' w świecie innym, niż materialny, bo istnienie jest z definicji związane z energią lub materią. Innymi słowy: spierdalaj na subforum o acodinie i sobie pogadaj z Chaotką o płaszczyznach bytu i polu morfojakimśtam.
  • 2129 / 31 / 0
Meratus pisze:
cóż. Ja się sam zastanawiam, czemu powolutku się wpierdalam w kodę, skoro mam ogólnie w życiu zajebiście.
Skoro się wpierdalasz to znaczy, że nie masz zajebiście, skoro taki stan jest dla Ciebie pożądany coraz częściej. Gówno wiesz o życiu, innymi słowy
Nigdy nie zażywam niczego w reakcji na sytuację stresującą czy inny problem. Ot, upierdolenie kodą zapite browarami i przepalone fajkami jest za-je-bi-ście przyjemne.
Znowu nie skumałeś. Pisałem, że większość uzależnionych ( większość nie znaczy wszystkie) to osoby którym drag zagłusza pewne negatywne cechy ( np. nieśmiałość) albo biorą go w sytuacjach stresowych, które są nieraz normalnymi doświadczeniami w życiu. Czegoś Ci brakuje skoro zmierzasz w stronę wpierdolenia.
A to że mam nie po kolei w głowie to inna sprawa, hehehe.
Zgadzam się.
Nie kapujesz ? No co jest z tobą, stary, nie bądź takim racjonalistą!
[/quote]
Widzisz, nie zrozumiałeś nic a nic sensu mojej wypowiedzi, zresztą nie była ona skierowana do Ciebie. Nie dziwi mnie to zbytnio. Mało wiesz o pewnych rzeczach. Niech tak może zostanie, dla Twojego spokoju, heheh.
  • 171 / 6 / 0
Kurwa cofam wszystko co powiedziałem - skoro stac mnie na kode i normalne życie, to jestem typem, eksperymentatora ;] Ja po prostu testuje skutki długofalowego stosowania kodeiny.
Walcie się ćpuny na cycki ;]
ODPOWIEDZ
Posty: 192 • Strona 18 z 20
Newsy
[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?

Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.