Wyglad łód, pałeczki takie, no typowe piko, po spaleniu tego na folii aluminiowej nic sie nie topi tylko powstaje biały osad? dodatkowo jest praktycznie bez smaku po skruszeniu zapach jakis wydziela?
Nie wierzcie jak bierzecie kryształ za sto złotych bo tak jak piszecie bedzie średniawka ja miałem za 160zł nie żałuję ani sekundy czasu spędzonego na tym specyfiku.
ja mam katar ty masz katar
możemy razem polatać
jak cię boli głowa to nie potrzebny jest ci Apap,
pokaże ci kto tu ma pazur choć to ty będziesz drapać,
wiem, ze lubisz gryźć ale nie rozgryziesz co mam w planach
Czuje się doysć zle ale nie jakos bardzo, troche ciezej mi sie oddycha, mam trochę rozmyte widzenie i mrowienie na glowie, tez cięzej lekko mi się chodz tetno waha sie w granicah 140-160, wczesniej bylo lekko ponad 180 ale wzialem alprazolam najpierw 0,5mg pozniej za dwadziescia minut 0,3 mg jakos donosowo. Zawsze myśłałem, że mam spoko tolerancje na stimy(nie jestem uzalezniiony ofc), no i mam nauczke.
Wziąłem też kilka tabletek węgla aktywnego 2 godz po bodaniu oralnym. Co jeszcze moge zrobić? Przede wszystkim, żeby uchronić nerki. Nie mam żadnyc przewlekłych chorób ani nie biore jakichś leków. Proszę o szybką odpowiedz
Dodano akapity dla czytelności - 909
26 lutego 2022ravestar6 pisze: Co roku, po kilkudniowym maratonie, ale takim fest, chodzę na ogólne badania. I wszystko jest ok. Pierdolcie te wszystkie śmieszne suplementy diety, bo w większości one nie działają. Ultra ciężko jest wypłukać minerały gromadzone przez kilkanaście lat.
Uważajcie tylko na hipoglikemie, a reszta załatwi za was zdrowa dieta dieta i sen.
Nie masz pojęcia jakie bzdury piszesz, pomijając już np. że czyjś organizm może fukcjonować nieco inaczej względem innego przypadku.
Mi na wypłukanie się nie trzeba było za wiele i to było dość niespodziewane wtedy. Po prostu padlem na ryj próbując wstać i straciłem wtedy (chyba) przytomność, choć równie dobrze to mógł być sen.
Po jakimś czasie doczłapałem się do lodówki a następnie witamin i minerałów, bez których ciężko o dobre samopoczucie i ogólny stan - gdy żyjemy trzeźwo.
Nie byłem odwodniony, co ważne, a efekt rozpiszczonych tabsow do picia poczułem po niedługiej chwili (możliwe poczatkowe placebo co do odczuć, lecz wątpię bo to bez sensu w tym stanie organizmu). Może masz rację w tym, że sporo syfu można trafić co nie powinno wgl być brane pod uwagę przy zakupie, ale NIE - nie warto tego pie**lić a nie łatwo wcale to uzupełnienie poprzez naturalne źródła. No chyba że dbamy o poprawną 'konstrukcję' tego co nazywamy swoją dietą, choć raczej w naszym środowisku więcej osób, które to olewają albo robią nieregularnie - niż tych dbających o każdy szczegół.
I nie twierdzę, że się wtedy wyzerowałem bo to raczej skończyłoby się tragiczniej.
Przez początkowy okres faktycznie nie było czuć stanów, które dawały sygnał, że czas przystopować i zadbać o zdrowie. Może to przez brak doświadczenia bo to był pierwszy rok (sporadycznie, czasem częściej a czasem rzadziej lub wcale i tak do dziś), co wpływało na nieogarnięcie oznak.
Natomiast w późniejszej fazie, tak jak i w sumie teraz, nie szło obyć się bez poprzedzającej i uzupełniającej dawki.
Miłego.
09 sierpnia 2022alchemikptak pisze: Cześć, przedakowałem/wziałem za duzą dawke mety i analogu jakiegos 4mmc przez zbytnia pewnosc siebie. Najpierw bylo to kolo 13 jakies 50mg doustnie, pozniej kolo 19 z 50mg mefa i jakos kolo 23 z 40mg mety podzielone pol na pol doustnie i donosowo. NIe sądze ze jest wzywac pogotowie ale wole zapytac was co mogę zrobić dalej. Czuje się doysć zle ale nie jakos bardzo, troche ciezej mi sie oddycha, mam trochę rozmyte widzenie i mrowienie na glowie, tez cięzej lekko mi się chodz tetno waha sie w granicah 140-160, wczesniej bylo lekko ponad 180 ale wzialem alprazolam najpierw 0,5mg pozniej za dwadziescia minut 0,3 mg jakos donosowo. Zawsze myśłałem, że mam spoko tolerancje na stimy(nie jestem uzalezniiony ofc), no i mam nauczke. Wziąłem też kilka tabletek węgla aktywnego 2 godz po bodaniu oralnym. Co jeszcze moge zrobić? Przede wszystkim, żeby uchronić nerki. Nie mam żadnyc przewlekłych chorób ani nie biore jakichś leków. Proszę o szybką odpowiedz
Elektrolity. Pijcie od zajebania elektrolitów, zarówno przy grzaniu towaru, jak i przy melanżach z custernami alkoholu. Ten specyfik czyni cuda pity przed, w trakcie, i po.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.