Pamiętam, że ktoś kiedyś pisął o wlewach z antidolu. Jestem też ciekaw czy ktoś sobie również posłodził tyłek thiocodinem w syropie? :D
+ktoś z Was bierze kode w postaci Neoazariny? Ile ona stoi w aptekach (nie chce mi się wierzyć w ceny online, tj. 7zl/100mg - pewnie jest drozej)? Myślałem, żeby się przerzucić z tych olbrzymich tabsów tjokodynu :)
Btw. Wy też wymawianie thiocodin tak: tjo-kodyn?
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
19 października 2018GG Allin pisze: robił z was sobie ktoś wlew doodbytniczy z kodeiny :> ? Ponoć ta sama bioaktywność, lecz dzięki znacznie szybszemu załadowaniu się jest mocniej :)
Pamiętam, że ktoś kiedyś pisął o wlewach z antidolu. Jestem też ciekaw czy ktoś sobie również posłodził tyłek thiocodinem w syropie? :D
+ktoś z Was bierze kode w postaci Neoazariny? Ile ona stoi w aptekach (nie chce mi się wierzyć w ceny online, tj. 7zl/100mg - pewnie jest drozej)? Myślałem, żeby się przerzucić z tych olbrzymich tabsów tjokodynu :)
Btw. Wy też wymawianie thiocodin tak: tjo-kodyn?
Neoazarina cenowo wychodzi drożej niż thiocodin i zajebiście siedzi na brzuchu potem, nie wiem czy jej skład się nie zmieniał przez ostatnie lata, ale kiedyś trochę tego jadłem i zawsze było czuć to zielsko w kiszkach + odbijało się nim. Organizm tak jakby dawał sygnał, że to niezdrowe ładować tyle zielska w niego i ciężko mu się to trawi. Można zrobić eksperyment jak najbardziej, ale codziennie jeść neo nie ma żadnego sensu. Cenowo to zależy od apteki, ale bankowo wychodzi drożej niż thio czy może nawet antek. Pamiętam nawet jak pierwszy raz zjadłem neo to mnie tak pięknie pogrzało, to były pierwsze razy z kodeiną, myślałem że po prostu ten lek tak dobrze wchodzi ale to była zwykła kapryśność/jej odwrotność czyli super akurat koda zadziałała/ + praktycznie zerowa tolerka. Następne próby to więcej bekania ziołem niż przyjemności z fazy. Jeszcze uwzględniając Twoją tolerkę... dorzuć sobie jedną paczkę a resztę zjedz z thio jak już się uparłeś i tyle.
A wymowa to tjokodin tudzież tiokodin ;)
zjadłem 0.5mg klonozolamu (Benzo), a do tego spuściłem sobie 100 ml krwi,(cponoć indukuje niektóre enzymy)* zjadłem 500mg paracetamol i, do tego 100mg dimenhydratu (a/histamina 1 gen) zażyłem 52*15=720 mg kodeiny (skruszone i zalane wodą). To tego w zbiegiem okolicznosci (stimy) nie jadłem nic wczoraj ani w sumie nic do teraz (zamierzam cos zjesc jesli zacznie sie ladowac - z doswiadczenia wiem, ze o dziwo to podjbija dzialanie
*wyszedłem z założenia, że jak się pije po oddaniu krwi to klepie XXX bardziej to i może tu coś to da. Choć dziwne jest dla mnie, że w zależności od tego skąd pobierałem krew to ma onna inny kolor } tak. wiem jak to głupio brzmi, ale czego się nie rozbi w ramach nauki hehe :kotz:
lane wodą/lepsze niz gryzienie czy też połykanie). To tego w zbiegiem okolicznosci (stimy) nie jadłem nic wczoraj ani w sumie nic do teraz (zamierzam cos zjesc jesli zacznie sie ladowac - z doswiadczenia wiem, ze o dziwo to podjbija dzialanie
Edycja z ok. 17:00
zjadłem sobie jednak jeszcze klona 0.5 (ale nie jestem pewien, mozliwe ze jednak 1mg) oraz 52*15=780 mg
Dodatkowe bulletpointy:
W sumie pojawił się nooding i lekka senność, ajakiejś większej euforii czy wyrażnuejszej eforii jakoś specjalnie nie uż samej kody. Czuje, ze sto się zrozkręca.
Scialiłem swój własny pot, ażeby nie robić większego burdelu - GGAllin
} czyli w ciągu ok. 2-3 h pożarłem: 930+780= 1780 mg lub 1,78 grama kodeiny; 2g paracetamolu; 200 mg dimenhydratu; 1-1.5mg klonozolamu + 100 ml soplicy wiśniowej 30%
no i to by było na tyle.
A no i co ciekawe powoli zaczyna mi się chcieć srać ... o dzwio o.O
Edit: 21 paź 2018, ok. 20:00
19 października 2018guccilui pisze: Wlewanie syropu w dupe to nic, jeden as na hajpie sobie tabsy rozpuszczone wstrzykiwał :-D kodeina ma tak dobrą biodostępność p.o, że imo nie widzę sensu kombinować z p.r.
Biodostęność jest taka sama to prawda, nie mniej czas wchłonięcia się jest znacznie szybszy w podaniu pozajelitowym co daje większego kopa.
A, i ten koleś co sobie rozpuszczone tabsy wstrzykiwał (zarówno s.c., jak i i.v.) ..... to ja :wall: Ale z tego co pamiętam [mention]Tur3k[/mention też.
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
neoazarina fajna, uwielbialem ten posmak. kiedys po 10dniowej przerwie wzialem 2-3 tabletki mialem wrazenie, ze mam lekką faze, ale moze to tylko moj mozg wyemitowal.
2017 Francja zbanowała kodeina, etylomorfina, dekstrometorfan
2018 Australia zbanowala
Sprawdzcie sobie "Legal status"
https://en.wikipedia.org/wiki/Codeine
Wychodzi z tego, ze bardzo malo jest krajów, gdzie jest dostępna
oby jak najpóźniej
- przeniesiono do ogólnego
/Jamedris
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
