Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Bywałem momentami silnie odklejony, coś na pokroju urywania się kontaktu ze światem rzeczywistym a jego percepcją. Bodźce oczywiście do mnie dochodziły, ale te odklejenie momentami mnie przytłaczało. Nie powiem. że nie, DXM jest nawet spoko, ale na dłuższą metę nie, to nie jest to. Te odklejenie momentami było nieza ciekawe, szło skromnie się pomylić, pomieszać. W dodatku dochodziła na fazie dawka schizofrenicznego bajzlu, bazarek w głowie nieźle mi pomieszał szyki.
Ogółem było fajnie, na początku jak mi weszło normalnie się zdrzemnąłem na ławeczce, żeby odpocząć nie weim czemu, lecz zawsze tak mam na początku po załadowaniu tabletek po jakiejś godzinie mnie ścina na 20 minut. Ocknąłem się na gigancie to znaczy w miejscu, gdzie macie galerię handlową sklepy Pepco i tak dalej. Tam na ławeczce się zdrzemnąłem i jak się obudziłem weszła mi mega bania z tych 900 miligramów DXM. Narkotyki bez paniki, trwałem w tej fazie ja wiem może z 2 godziny spokojnie siedziałem na ławce i przyglądałem się otaczającym mnie świecie, czasem ktoś przeszedł koło galerii, ale ogółem nikt nie zwracał na mnie uwagi.
Pod koniec DXM'owskiego tripa poszedłem powiedziałem sobie czas wrócić do domu, i tak szedłem na niezłym k-hole jak po ketaminie, z boku z góry siebie widziałem jak przez mgłę, tego stanu nie zapomnę do końca życia. Czy było warto? Nie wiem, w każdym razie jak mantrę będę powtarzał nigdy nie mów nigdy. Na razie z DXM stop, póki co, jak może kiedyś się skuszę.
.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
