Zależy jaką kto ma aktywność enzymów.
Hipo pisze:Bo na bodyload wpływają nie tylko niuanse zmiany aktywności mózgu ale też produkty rozkładu związku przez wątrobę.
Zależy jaką kto ma aktywność enzymów.
pozdro!
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Parathormon pisze:Na bodyload największy wpływ ma sama substancja (potencjał agonizmu receptorów, głównie 5HT3)
5-MeO-MiPT, dawka 12 mg, czas działania 6 godzin, potem jeszcze odczuwałem jakieś delikatne zmiany rzeczywistości.
Bardzo specyficzna i wesoła substancja. Miałem ochotę leżeć i bardzo przyjemnie tripowało mi się w samotności.
Synestezja na niewyobrażalnym poziomie. W pewnym momencie przestałem w ogóle słyszeć bass a w normalnych warunkach przy tej muzyce i sprzęcie jest bardzo mocny. Nie skojarzyłem, że to profil działania substancji i zacząłem oglądać głośniki czy się popsuły. Jak testowałem je to wszystkie dźwięki słyszałem po za tymi wydawanymi przez g. basowy.
W dawce 6mg być może rzeczywiście nie powoduje wizualizacji ale przy 12mg są one mocne. Jedyna tryptamina po której efekty wizualne mi się podobały. ( po 4-aco-dmt, 4-ho-met, psylocybinie były one brzydkie. ) Nie to żebym oceniał substancję na podstawie tego jak mocno wykręca oczy. Body load mało dokuczliwy, chwilami mdłości i drgawki.
Według mnie misiaczki bardzo ciekawa substancja! Polecam na dzień.
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Zapomniałem dodać, że chlowodorek bardzo dobrze rozpuszcza się w spirytusie. 10mg 5-MeO-MiPT/1ml spirytusu - w temperaturze pokojowej bez najmniejszego problemu.
Czy zauważyliście po tym psychodeliku zmiany w odbieraniu dźwięków?
Bo ja jak najbardziej. Przy ostatnim podejściu było to jednak bardzo nieprzyjemne, czułem jakby miał zatkane uszy ( jak przy nagłej zmianie ciśnienia). Krzyczałem do ludzi żeby mówili głośniej bo nic nie słyszę. Spać poszedłem po 8 godzinach, gdzie substancja jeszcze delikatnie działała na mentalność.
Rozszerzone źrenice utrzymują się jeszcze długo po praku.
Spałem 7 godzin. Sen był płytki i kilka razy się budziłem. Kolejnego dnia jak wstałem dziwne uczucie w uszach nie ustąpiło i trwało jeszcze do godziny 13.00. Mój słuch był bardzo mocno przytępiony co w pewnym momencie zaczęło mnie już martwić. Jednak potem szybko wszystko wróciło do normy.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
