Wszystko o kaktusach - metody przyrządzania, uprawa, odmiany, opisy działania
ODPOWIEDZ
Posty: 697 • Strona 17 z 70
  • 762 / 6 / 0
Zdechły Szczur pisze:
Zielona jak tam twoje kaktusy? Zaczęły już coś wzrastać czy dalej masz wegetujące kiełki? Moje jeszcze się nie ruszyły. Poza tym jeden z bridgesii niemal całkowicie stracił zielony kolor i zrobił się taki jakby wiśniowy nie mam pojęcia dlaczego. wiecie może o co w tym chodzi?
zgnił ci chyba.
"Prawda jest daleko bardziej potężna niż jakakolwiek broń masowej zagłady" Mahatma Gandhi
  • 77 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: QQQ »
Zdechły szczur - to zapewne jakaś pleśń , a to zawsze jest groźne . Polecam Kaptan - podlać mocno kaktusy a później co tydzień opryskiwać . Ja stosuje ten preparat prewencyjnie dwa razy do roku .

Tak wygląda kaktusowe niebo - trafią tam tylko nieliczni userzy z tego forum :
http://www.shroomery.org/forums/showfla ... n/0/page/6
Ostatnio zmieniony 19 marca 2007 przez QQQ, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik QQQ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 414 / 8 / 0
QQQ pisze:
Zdechły szczur - to zapewne jakaś pleśń , a to zawsze jest groźne . Polecam Kaptan - podlać mocno kaktusy a później co tydzień opryskiwać . Ja stosuje ten preparat prewencyjnie dwa razy do roku .
Napewno nie zaszkodzi niespełna pięciomilimetrowum kiełkom jak również mi w razie późniejszej konsumpcji? Opryskiwać - wodą czy tym kaptanem?(Żeby nie było nieporozumień)
QQQ pisze:
Tak wygląda kaktusowe niebo - trafią tam tylko nieliczni userzy z tego forum ]

A najlepsze jest to, żekoleś, który to wszystko ma wcale nie musi sie zbytnio wysilać , żeby mu wyrosło bo w tych warunkach to one pewnie same o siebie świetnie potrafią zadbać. Pomijając oczywiście utrzymanie tego w jako takim porządku.
To nie bóg stworzył ludzi.
To ludzie stworzyli sobie boga.
  • 77 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: QQQ »
Kaptan to taki rdzawy proszek , rozpuszcza się go w wodzie , podlewa roślinki , a nastepnie opryskujesz tym kaptanem - nie zaszkodzi roślinkom bardziej niż ta pleśń . Używa się go do oprysku warzyw więc nie ma zapewne dużej szkodliwości tym bardziej że jeszcze kilka lat minie nim zjesz swoje kaktuski .
Uwaga! Użytkownik QQQ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 677 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: zielona »
Zdechły Szczur - a dziękuję, miło że pytasz:) Kaktusy mają się, jak na moje niedoświadczone oko, dobrze. Rosną powolutku, ale dość systematycznie. Moje maluszki wyglądają tak:

[ external image ]
  • 803 / 8 / 0
a jak sieliscie kaktusy? Ja w instrukcji dostalem:
Przede wszystkim nasiona należy dobrze namoczyć w miękkiej wodzie - aż
opadną
na dno naczynia. Te kaktusy preferują raczej kwaśną ziemię, dlatego
najlepszy
będzie stary nieodkwasznoy kompost, ziemia liściowa z lasu (najlepiej
bukowego) albo
nieodkwaszony torf. Substrat trzeba uzupełnić ok. 40% grubego piasku albo

bardzo drobnego żwiru (ze względu na pH odpada żwir ze skał wapiennych).
Na
ziemi uniwersalnej też powinny się udać, ale ważny jest dodatek piasku
albo
żwiru. Taką mieszankę trzeba mocno zwilżyć wodą i wysterylizować w
piekarniku
(150-200 stopni) przez 1-1,5h.

Do wysiewu najlepsze są płaskie pojemniki na żywność z przezroczystego

plastiku albo jakieś podobne opakowania - ważne, żeby były przezroczyste
i
względnie szczelne. Jeszcze ciepły substrat należy nałożyć do
pojemnika tak
aby zostały ok. 2-3cm od pokrywki i w razie potrzeby zwilżyć miękką
wodą
(musi być dość wilgotny). Kaktusy wysiewa się (po ostudzeniu ziemi
oczywiście) w odległości ok. 5mm od siebie. Wystarczy je tylko wcisnąć
w
ziemię na najwyżej milimetr i nie przykrywać nasion substratem. Sadzenie

nasion blisko siebie podobno zmusza rośliny do konkurencji i poprawia ich
wzrost.

Pojemnik należy szczelnie zamknąć (można dla pewności spryskać jakimś

preparatem grzybobójczym) i wystawić w nasłonecznione miejsce. Optymalna

temperatura dla kiełkowania to ok. 22-25 stopni, przy zachowaniu dość
dużej
wilgotności. Ważne są też dobowe wahania temperatury, która w nocy
powinna
spaść o kilka stopni - pobudza to nasiona. Wschody powinny zacząć się
już po
kilku dniach, ale nasiona z tego sortu kiełkują dość nieregularnie - u
mnie
jeszcze po trzech miesiącach niektóre dopiero zaczynają wschodzić. Przez

pierwsze dwa miesiące właściwie kaktusy powinny przebywać w zamkniętym

pojemniku, potem prawdopodobie trzeba będzie je rozpikować i zacząć
przyzwyczajać do otwartego pojemnika - jest na ten temat dużo materiałów
w
internecie. Można je raz na tydzień, dwa krótko przewietrzyć i gdyby
substrat
wysychał spryskać, tak żeby był wilgotny. Dobre efekty u mnie daje
doświetlanie świetlówką kompaktową o barwie 6400K, chociaż o tej porze
roku
nie jest to już konieczne.
Czy jest jakas inna szkola? Do gleby i niech sie dzieje co chce? :-p

ps. dzis gleba idzie do piekarnika tylko skoncze buchac :-)
  • 77 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: QQQ »
Troche za bardzo przeteorytyzowane jak dla mnie .
1 ziemia powinna być przepuszczalna więc można dodać piasku , ale nie 40% lecz 20% - o ile mamy do czynienia z ziemią obfitą w składniki odrzywcze - roślinki muszą coś jeść .
2 sterylizacja w piekarniku jest faktycznie konieczna
3 z tym preferowaniem kwaśnej gleby to raczej bym uważał !
4 można moczyć nasionka ale nie dłużej niż kilka godzin - nasionka też oddychają więc trzeba im powietrza - wiem ze nie każdy się z tym zgodzi ale zalecam ostrożność
5 nie trzymałbym kiełkujacych kaktusów w zamkniętym pojemniku dłużej niż tydzień - potrzeba im CO2 i czystego powietrza - 2 miesiące to dla nich tortura !
Reszta jest ok . Jak ktoś ma inne zdanie to proszę o konstruktywną krytykę :)
Uwaga! Użytkownik QQQ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 78 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mootant »
Zdechły Szczur pisze:
Poza tym jeden z bridgesii niemal całkowicie stracił zielony kolor i zrobił się taki jakby wiśniowy nie mam pojęcia dlaczego.
U kaktusów taka czerwonawa barwa, to typowa oznaka nadmiaru światła. Brigesii, z tego co zauważyłem, są zdecydowanie wrażliwsze od peruvianusów albo pachanoi, dlatego z oświetleniem nie wolno przesadzać a przy świetle dziennym w razie potrzeby cieniować. Poza tym, siewki powinny mieć przez miesiąc, dwa większą wilgotność - dlatego najlepiej trzymać je w zamnkniętym pojemniku, a potem przyzwyczajać do wietrzenia.

Do oprysków interwencyjnych osobiście polecam Score 250EC - jest w małych opakowaniach i ma szeroki zakres działania. Kaptan może być trochę za słaby na takiego rozwiniętego grzyba, poza tym to już preparat starszej generacji.

Moje trzymiesięczne siewki (peruvianus a po lewej bridgesii) po rozpikowaniu]http://img251.imageshack.us/my.php?imag ... tj9.th.jpg[/img][/url]

Jeżeli będziecie wysiewać kaktusy, to nie pożałujcie grubego piasku albo lepiej drobnego, akwarystycznego żwirku granitowego - w samej ziemi siewki bardzo się wyciągają i źle korzenią. Reszta, jak w opisie yam'teoretyka, zresztą mojego autorstwa.
Mootant pisze:
QQQ pisze:
Troche za bardzo przeteorytyzowane jak dla mnie .
1 ziemia powinna być przepuszczalna więc można dodać piasku , ale nie 40% lecz 20% - o ile mamy do czynienia z ziemią obfitą w składniki odrzywcze - roślinki muszą coś jeść .
2 sterylizacja w piekarniku jest faktycznie konieczna
3 z tym preferowaniem kwaśnej gleby to raczej bym uważał !
4 można moczyć nasionka ale nie dłużej niż kilka godzin - nasionka też oddychają więc trzeba im powietrza - wiem ze nie każdy się z tym zgodzi ale zalecam ostrożność
5 nie trzymałbym kiełkujacych kaktusów w zamkniętym pojemniku dłużej niż tydzień - potrzeba im CO2 i czystego powietrza - 2 miesiące to dla nich tortura !
Reszta jest ok . Jak ktoś ma inne zdanie to proszę o konstruktywną krytykę ]

Ad. 1, 2, 5. Patrz zdjęcie wyżej - wietrzone co tydzień, dwa, dwa miesiące pod przykryciem, kwaśna ziemia, duuużo żwirku. Zresztą polecam klasykę bibliografii kaktusiarskiej - Z. Fleischera "Uprawę kaktusów" - w stosunku do tej pozycji właściwie niczego nowego nie wymyśliłem.
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2008 przez borrasca, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Mootant nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 77 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: QQQ »
Mootant - nie chcę podważać twojej dużej wiedzy ( np. ta twoja uwaga że nadmiar światła szkodzi małemu bridgesii to jest moim zdaniem racja tylko skąd teraz nadmiar światła ? chyba że Szczur doświetla siewki ) - po prostu mam inne praktyczne doświadczenia z uprawą kolczastych skurwieli :) , chcę tylko powiedzieć że trichocereusy ( zwłaszcza te meskalinowe ) mają inne potrzeby niż 99% innych kaktusów - potrzebują wiecej składnikow odżywczych , wiecej wody , wiecej przestrzeni i wiecej miłosci niz inne kaktusy :).
PS. te siewki powyżej to faktycznie pieknie wyglądają ! Cieszę się że ktoś oprócz mnie i kilku innych ludzi zajął się uprawą bridgesii - to bardzo fajny i niedoceniany kaktus :)
Uwaga! Użytkownik QQQ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 414 / 8 / 0
@QQQ
Szukałem dzisiaj kaptanu w Castoramie i znalazłem tyle, że było na opakowaniu napisane:
„Kaptan zawiesinowy 50 WP do zaprawiania bulw i cebul roślin ozdobnych oraz przeciwko chorobom owoców i warzyw” przez co zwatpiłem czy to napewno to samo o czym ty myslisz?Bo o zwalczaniu grzybów ani słowa nie było.

@Zielona
Moje wyglądają identycznie. Nawet jeden z Peruvianusów wyrósł mi dokładnie takiego samego szczupłego kształtu jak ten na twoim zdjęciu po prawej. Moje właściwie od ponad miesiąca nie rosną wogóle, jedynie zauwazyłem, że przybywa im tych włosków na górze.

@yam’teoretyk
Ja wsadziłem swoje do gleby i niech się dzieje co chce. Jedyny mój błąd był w tym, że nie wysterylizowałem ziemi (ale to nie z lenistwa tylko z braku piekarnika czy mikrofali) no i teraz chyba mam tego efekty :-/

@Mootant
Nie sądzę aby mógł mieć nadmiar światła biorąc pod uwagę porę roku i to, że mam okno od strony północnej bardziej się obawiałem, że one mają go za mało aczkolwiek żadnego doswietlania nie próbowałem.
Jeżeli chodzi o twoje trzymiesięczne siewki to muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem! Domyślam się, że masz niemałe doświadczenie w tej materii. Moje po trzech i pół miesiąca wyglądają tak jak u zielonej + grzyb na ziemi + jeden koloru wiśniowego!!! :'(

Co do tego, co ktoś mówi, że nalezy siać blisko bo rośliny ze sobą rywalizują i to pobudza ich wzrost to mi z kolei sprzedawca powiedział, żeby nie siał w odległości mniejszej niż 2 cm. Sądząc jednak z tego co pokazuje Mootant to może jednak nie miał racji...
To nie bóg stworzył ludzi.
To ludzie stworzyli sobie boga.
ODPOWIEDZ
Posty: 697 • Strona 17 z 70
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.