04 stycznia 2018lasKANEKI pisze: Niedawno testowałem coś co prawdopodnie było metylonem, lub chociaż w jakiejś części się z niego składało. Na parę dni po wzięciu zamiast zjazdu miałem zajebisty afterglow - motywacja do życia, lepsza koncentracja, dobre samopoczucie :yay: . Mam depresję ( częściowo wywołaną przez DXM) a przez te pare dni czułem się zupełnie zdrowy , natomiast teraz (minęło 7 dni) to uczucie osłabło, ale na pewno czuję się lepiej niż przed pierwszym kontaktem z tą substancją. Czy to w ogóle możliwe żeby metylon miał jakiś potencjał leczenia depresji? Tylko nie chodzi mi o coś takiego jak SSRI (bierzesz - działa, przestajesz brać - nie działa) ale jakieś w miarę trwałe efekty.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Orientuję się ktoś jak z dostępnością metylonu u zagranicznych Vendorow? Idzie to łatwo dostać? Pomijam kwestie niewysyłania tego PL, a i cenowo pewno będzie masakra ale pytam tak z ciekawości heh.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
