Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Nigdy nie zrozumiem ludzi, dla których sukces to pieniądze, dla których mogą poświęcić tak wiele życia.
Wolę poprzestać na małym.
Ponadto, po doświadczeniach psychodelicznych, stałam się często obserwatorem, podmiotem wyjętym poza logikę i zmartwienia większości społeczeństwa. Może i to paradoksalne, ale zwiększyła się moja nietolerancja. Rzecz w tym, ze mowa tu o panicznej odrazie w stosunku do prostego, przyziemnego i bezrefleksyjnego sposobu życia, patrzenia i pojmowania świata. Małostkowość, konsumeryzm, chciwość rażą mnie jak nigdy dotąd. Nie umiem wejść w kontakt z osobami, które przejawiają takie cechy. Cechy, które dyskwalifikują to również obojętność na sztukę, nieczułość na uroki abstrakcji, absurdu itp. Inne fale, na których się odbiera, nie są tylko przeszkodą do znajomości, ale przekreślają możliwoś spędzania ze sobą czasu. Ogarnia mnie niemoc i idę w swoją stronę, do osób bardziej podobnych do mnie :nuts:
Alfredo pisze:Paaanie, w ten sposób mi mija kolejny miesiąc i mam zamiar zabić to kwasem/psylo. Przetrawić i przemyśleć.
Wkurwiam się tylko, że kwasu nigdzie nie ma, a grzyby pewnie złapię na jesieni sam. Myślałem żeby przyćpać 4-HO-MET'a, wszak się do psylocyny rozkłada.
No nic, jak coś mi się pozmienia w głupiej bani to dam znać.
Miałem kilka doświadczeń grzybowych. Pierwsze 30,40 szt ł l. łagodne ,euforia i oświecenie piękne przeżycia. Ostatnie jakiś rok temu z przyjacielem i moją dziewczyną po 80 świeżych łysiczek i ziółko , przejażdżka masakratycznie niesamowita łączność z innymi istotami i ze zmarłymi, struktury DNA i wszechświat od A do Z,i ta mądrość płynąca z kosmosu + potężny bad trip trwający 5 h. "Modlenie "się, żeby się skończyło, serce waliło extremalnie, paniczny strach. Choć wydaje się to niemożliwe i nierealne podczas tripa zostałem zdradzony przez nią z przyjacielem emocjonalnie ( tak mi się wydaje).Jak leżałem obok podczas mojego złego tripa oni w najlepsze sobie dyskutowali,wręcz wyglądało mi to na rozmowę kochanków i czułem się dla niej zbędny wręcz niepotrzebny, działałem jej na nerwy.Nie było żadnych rozmów o miłości, ale czułem euforię miedzy nimi, energię. Czy to mogło być złudzenie?Wyglądało to mega realnie.Potrafiłem czytać w myślach albo mi się wydaje. Nigdy wcześniej nie było można nawet pomyśleć o takiej sytuacji, było nam dobrze i byliśmy szczęśliwi.Ona na 100% nie była nim zainteresowana, nie ten typ. Chciała ze mną rodzinę, dziecko etc., dobra dziewczyna.Stan świadomości był poza kontrolą ,a on mógł jej wtedy zaimponować, był przewodnikiem, bardziej doświadczony w przejażdżkach, pięknie mówił i się stało. Po tym tripie ( trwało to pół roku i codziennie o tym myślałem),doprowadziłem do rozstania, dręczy mnie to do dzisiaj. Od tego czasu mam co drugi dzień inny nastrój, raz pozytywnie raz negatywnie.Jak pozytywnie to dążę do doskonałości i oświecenia, jak negatywnie to deprecha jakieś dwa światy.Jestem porządnym,kumatym facetem i mam powodzenie u kobiet. Grzyby to cud ale mi namieszały. Proszę pomóżcie jak to interpretować,co o tym myśleć i jak wyjść z tych huśtawek nastroju. Bardzo boje się następnej przejażdżki:) Raz próbowałem ale strach nie pozwolił mi się przełączyć.
Mój pierwszy trip zaczął się od zjedzenia 2,5g Golden Teachera. Po 25 minutach uderzyły z taką mocą że niemal zwaliło mnie z nóg. Następne 3 godziny to ciągła ekstaza i euforia połączona z niesamowitymi CEVami i OEVami(nieco słabszymi). Potrafiłem wyczuwać emocje ludzi których wypowiedzi czytałem, muzyka była emocjami...
A teraz kilka szczegółów.Cierpię na cyklofrenie.Od całkiem dobrego humoru w 20 sekund mogę dojść do kompletnego załamania z myślami samobójczymi włącznie.Grzyby na MIESIĄC zniosły to wszystko.To było coś niesamowitego gdyż wcześniej co 2-3 dni miałem dość nieprzyjemny "atak"...A teraz jestem w stanie "normalnie" funkcjonować.
Czy zmieniło się coś w moim myśleniu?Odpowiedź brzmi NIE.
Pozdrawiam.
Każda dziewczyna ma czasem takie wkrętki na TRZEŹWO i nikt mi nie wmówi, że nie.
Niepotrzebnie się przejąłeś, zupełnie niepotrzebnie.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.