Zażywałem mefa przez 3 miesiace , prawie codziennie w ilościach dużo powyżej średniej. W niektóre noce potrafiłem sniffnąć 4-5g w ciągu około 12 godzin. Tolerancja rosła lawinowo – nie mogłem się powstrzymać. Aktualnie nie biorę już niczego ponad pół roku. W dalszym ciągu mam ochotę aby sięgną ponownie. Ciężko oczyścić organizm z niego a jeszcze trudniej wyrzucić z głowy.
Jeśli czytają to osoby które zastanawiają się na spróbowaniem to uważajcie, nie warto.
Pisałem już kiedyś - pytanie nr 1 co jest induktorem ćpania. Jak sobie odpowiesz na to pytanie to masz 90 proc sukcesu, bo wiesz co musisz ogarnąć. U mnie było skumulowanie kłopotów i słabe relacje z rodzicami.
Dziś 90 proc problemów rozwiązuje a pozostałe 10, no cóż poprostu się z nimi godzę i tyle.
No i wiadomo - stawianie sobie wyzwań i realizowanie planów - to akurat kwestia układu nagrody itp.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
19 listopada 2024JebacMilosc pisze: To złudzenie że nasza sytuacja jest pod kontrolą jest bardzo zgubne. Pracujemy, opłacamy rachunki i jako tako ogarniamy życie ale wystarczy jedno małe potknięcie które może zaważyć nad całym naszym dotychczasowym życiem.
Wystarczy utrata miejsca pracy i płynność finansowa się kończy a rachunki trzeba płacić, ćpać tez trzeba bo jak tak przestać nagle ? Wystarczy że mieszkanie jest wynajmowane a nam kończą się fundusze na opłacenie wynajmu i lądujemy na ulicy. Wtedy już nic nie jest pod kontrolą, zresztą wcześniej też nie było...
To jest bardzo cienka granica. Popytajcie bezdomnych jak trafili na ulice, też zapewne w większości ogarniali jako tako życie, pracowali i pielęgnowali swoje uzależnienie/a myśląc sobie "Co może pójść nie tak?" A no wszystko...
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Mam okropnego doła jak myślę o tej dziewczynie bo jest śliczna i mogłaby z tego wyjść, ale ona ma w dupie i widzę po niej, że jedyne o czym myśli to jest to, żeby się jak najmocniej naćpać. Doprowadza się do takiego stanu, że czasami się nie da z nią dogadać bo po prostu nie ogarnia czasami co się do niej mówi. Już nawet mój przyjaciel to widzi, ale dalej ją broni przed rodzicami i idzie w zaparte że to jeszcze nie jest krytyczne stadium uzależnienia ;)
A dodam że sam nie wiem jak rzucic ten syf setki prób obetnic kończące się tak samo (ciągiem), teraz myślę o jakiejś terapii Może coś z tego będzie:p
18 grudnia 2024KacperekBombelek pisze: @kyleleash, jeszcze kilka lat temu byłem tu pod innym nickiem, ostro wjebany ogólnie w narkotyki, stimy i opio iv, bardzo dużo LSD i mj, ogólnie wszystko co wpadło w rączki i uwierz mi że wtedy nie pisałem takich postów tylko raczej ćpunskie przechwałki jakiego to mixu nie zajebałem w jednej strzykawce, gdzie pewnie niektórych by to pozabijało.
Ale udało mi się poukładać pewne rzeczy w głowie, np. to że jestem i będę do końca życia uzależniony, przestałem się tego wstydzić (to było wyzwalające) i moje teraźniejsze posty które tu zostawiam są przestrogą dla tych co chcą iść tą samą drogą którą ja poszedłem. Jeżeli choć jedna osoba zrezygnuje z zażycia jakiejś substancji po przeczytaniu moich postów to super, ostrzegam innych bo wiem przez jakie ja piekło przeszedłem wychodząc z tego gówna... a teraz po latach wychodzę na nowo, na szczęście nie zaszedłem tak daleko w to bagno jak kiedyś bo wiedziałem kiedy się zatrzymać. Zresztą po to jest to forum, harm reduction i te sprawy...
13 stycznia 2025mmigotka pisze: Ja już nawet zdążyłam poznać dziewczynkę lat 16 uzależnioną od mefedronu.
Ketony się rzuca bardzo prosto. Rezygnujesz z nich. Odcinasz się od znajomych i szukasz nowych zajęć w życiu. I tyle.
Potem się wszystko komplikuje. Trzeba wszystko wyprostować, znaleźć pracę, dogadać się z rodzicami, poznajdowac nowych przyjaciół.
Ja mam to na tyle za sobą, że obecnie ludzie mogą koło mnie ćpać a ja mam to w dupie.
Aczkolwiek tak patrząc na dzisiejszych ludzi to będzie tego coraz więcej. Ludzie są skupieni na mediach społecznościowych i na klikaniu w fejsa czy insta. Tam widzą, że każdy ma przyjaciół, żyje dobrze a osiąganie celów przychodzi mu bez kłopotów. Życie jednak to szybko weryfikuje. I zaczynają się kłopoty.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
