Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1605 • Strona 147 z 161
  • 1544 / 197 / 0
nie bierz więcej niż 2-3mg naraz.(chociaż to bardzo duża dawka alprazolamu) najlepiej nie częściej niż 2 razy w tygodniu

ale zobaczysz, że to tak nie będzie działać i się zwiększy do 3 razy potem 4 itd.. lepiej nie brać tego w ogole
  • 111 / 11 / 0
Ja już z pół roku biorę to pewnie jestem tak wjebany że jakbym odstawił to nie wiem czy bym przeżył, zresztą nawet nie próbuję. W ogóle kiedyś była ciekawa sytuacja, bo brałem chyba z miesiąc alprę w dawkach 0.5-1.5 dziennie, i pamiętam że wziąłem 1.5 jednego dnia, drugiego nic, a na trzeci dzień miałem objawy jak przy zawale, nie mogłem chodzić, ledwo trzymałem głowę, serce nie wyrabiało, myślałem że umieram. Wtedy walnąłem sobie 1mg i przeszło, ale niedługo później w ogóle zaprzestałem brania alpry i nic mi nie było. Dziwny skręt, oparty raczej na zejściu z dawki niż czasie brania. Myślę że to może nieźle zarzucać jak się skoczy z dawki na zero, nawet przy krótkim braniu.
Uwaga! Użytkownik Trep nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1544 / 197 / 0
benzodiazepiny to bardzo twarde narkotyki i można jak napisałeś umrzeć jak nagle ich braknie.
  • 111 / 11 / 0
W sumie mam kilka pytań na temat tolerancji krzyżowej:
1. Jak jestem uzależniony od alpry powiedzmy 2mg dziennie i przeskoczę na lorka 4mg to zadziała bez większych problemów czy mnie powykręca? I czy wtedy 'przestanie się' być uzależnionym od alprazolamu za to będzie się uzależnionym od lorazepamu?
2.Jak ktoś bierze alpre i zacznie miksować np z klonem, to wtedy wytworzy się uzależnienie od 2 różnych benzodiazepin i trzeba będzie brać je obie żeby uniknąć skręta?
3. W ogóle łączenie różnych benzodiazepin jest względnie bezpieczne czy jest takie samo ryzyko jak łączenie leków inaczej działających, np alpra+pregabalina lub baklofen lub fenibut etc. Teoretycznie wydaje mi się że tutaj najwyżej można przedawkować ale przedawkować benzo jest bardzo trudno, za to miksowanie z innymi substancjami wydaje mi się dużo bardziej nieprzewidywalne, ale jestem głupi więc to na chłopski rozum.

Ogólnie jestem średnio zadowolony z działania benzo jak dotąd, ale jestem wjebany i nie odstawie tego więc chciałbym przejść na najniższą możliwą działającą dawkę jak najsłabszego benzo, tyle że mam już trochę tolerkę. Ogólnie potestowałbym inne grupy depresantów ale teraz boję się nawet że dostanę jakiejś padaczki jak przez pare dni nie wezme alpry tylko jakies inne benzo. Jak zostane na alprze to zeby osiagnac pozadany efekt musialbym chyba brac po 6mg dziennie, a to tyle co opakowanie slabszego benzo, ktorego nie mialem okazji przetestowac. Ja prawdziwa ulge od nerwicy i depresji czuje tylko gdy jestem porobiony na tyle ze musze sie polozyc i wtedy odpoczywam, bo inaczej to czuje tylko slabo-srednie otumanienie, choc wiekszosc ludzi na tym poziomie wydaje sie juz byc wyczilowanym na maksa.
Uwaga! Użytkownik Trep nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 359 / 99 / 0
1. Teorytycznie tak, ale z lorazepamu będzie ci jeszcze ciężej zejść niż z alpry. Według mojej wiedzy lorazepam jest najsilniej uzależniającym benzo, dalej jest alpra i klony. Przy okazji tolerancja poleci w siną dal i będzie tylko gorzej. Najszybsza droga do wyjścia z tego uzależnienia lecząc się otwarcie, to wdrożenie diazepamu w dawce ~ 10-20 mg przy zejściu do 1,5-1 mg alpry (biorąc pod uwagę, że musisz wdupcać 2 mg). Potem schodzić stopniowo z alpry, zmniejszając dawki co 1-2 tyg. a na końcu tak samo odstawić diazepam. Brałeś alprę ok. pół roku więc nie pakuj się w lorka czy klony, bo tylko się pogrążysz.

2. Raczej nie, ale kto normalny bierze dwie różne benzodiazepiny jednocześnie albo zapija wódkę piwem? Benzo z reguły pokrywają się w działaniu (z każdej benzodiazepiny da się zejść diazepamem) bo wszystkie bazują na GABA, ale mogą mieć skrajnie odmienny profil farmakologiczny i jak alpra to głównie działanie przeciwlękowe, tak klonazepam działa silnie przeciwdrgawkowo, choć ma w sobie wszystkiego po trochu z tej grupy leków. Jeśli wkopiesz się w alprę, klony ci pomogą ale na odwrót już nie bardzo, tym bardziej że alpra działa i siedzi w organizmie 2-3x krócej.

3. Łączenie różnych gaba-ergików niesie za sobą zdecydowanie większe ryzyko np. depresji oddechowej, niż miksowanie benzo, co zresztą nie ma większego sensu.

Tak to jest z tolerancją. Pamiętam jak mnie pierwsza dwójka klonazepamu porobiła, a jeszcze dwa miesiące temu brałem sporadycznie po 20 mg klona, czy alpry żeby coś poczuć. Dziś biorę 4 mg estazolamu na noc, chociaż nie bardzo wiem po co, bo w ogóle nic nie czuję. Wiem, że muszę być czysty przez co najmniej rok, żeby te leki zaczęły ponownie śmigać.
  • 134 / 12 / 0
Ja dziś na detox przyjechałem od alpry i zolpi . Od 2 msc waliłem , później już 1,5mg alpry nie czułem wogole . Doszło do tego że , żeby cokolwiek zrobić z kim kolwiek pogadać musiałem wsiąść . Dalej tak czuje i nie widzę tego kolorowo , uzależnienie psychiczne zostanie ze mną na długo . Do tego doszła deprecha wszystko jest szare i nudne . No chyba , że wezmę te 10 rolki to trochę jaśniej się robi .

Benzo pierwszy raz dostałem kilka lat temu od psychiatry (konowała) eti na spanie . Później wykorzystywałem jej podejście do pacjenta wypisując po 3 opakowania alpry po 0,5 mówiąc że ten lek trzeba dłużej pobrać , żeby się rozkręcił …. Wtedy mi to pasowało.

Jak miałem benzo to miałem wszystko : podejście takie ze mogę se ziółka zapalić bez schiz , na zejściu po białym wsiąść , wzmocnić kodę itd .

Tyle miałem okazji sobie zapasów porobić tego… niestety wszystkiego innego tez nie potrafię kontrolować .

Tez najwiecej naodpoe** alałem po benzo + alko . Dwie sprawy w toku dużo awantur w domu co skończyli się nakazem leczenia .
  • 134 / 12 / 0
07 stycznia 2023zxcv7 pisze:
Czesc zaczalem uzywac od niedawna alprazolam wlasciwie czysto rekreacyjnie. Ciekawi mnie jakich dawek sie wystrzegac i jakie przerwy robic zeby sie nie wjebac. Aktualnie potrafie nie brac kilka dni a jak mam czas to takie 2mg to max, a dziala na mnie juz nawet 1mg. Jak wyrobie cale opakowanie 30mg to na ile przerwy sobie robic? Miesiac? Wiecej? Czy w ogole to zostawiac? Zaczalem to brac z nudow i ciekawi mnie czy mozna jakos okreslic moment w ktorym objawy odstawienia fizycznie zaczynaja byc nie do zniesienia...

Zostaw to , ale ja przed przystąpieniem do brania benzo miałem wyjebane : mnie to nie dotyczy . Uważałem benzo jako złoty środek dla mnie . Np klon aktywizował , poprawiał nastrój , dodawał pewności .
A skończyło się tym że leże na oddziale i schodzę z alpry bo już mi sie wszystko pokończyło .

Dobrze to ktoś ujął wyżej , najgorsze uczucie jak ci sie paczka kończy . A ty nie masz albo kasy albo już dojścia . Bo popaliłeś mosty .

Nawet kiedyś pół roku sam z siebie wszystko odstawiłem , zadbałem o siebie i trzeźwość ,aleee, pakę bromazepamu miałem w szafce w razie WU. Jak już jeden dzień poszedłem na miasto tak wróciłem bez telefonu kurtki.
  • 2392 / 659 / 0
Ja tam 13 lat jem codziennie klona ( z 3 zszedłem na 1) i od roku się na xanaxy przezucilem. Jest git żyje i wypowiadam się oraz myślę normalnie. Są jedynie problemy z pamięcią krótkotrwałą i problemy z wykonywaniem 'technicznych ' rzeczy. Nie ma mowy np żebym zmywał naczynia i z kimś gadał..... albo jedno albo drugie xD jakby mi tego nagle brakło to padaka by mnie czekała tak silna że i zgona mógł bym zaliczyć. Także w sumie uważają z benzo moi drodzy
.
  • 111 / 11 / 0
To mnie dziwi że bierzesz tylko takie dawki, po 13 latach spodziewałbym się 20 mg klona na dobę minimum. W ogóle niektórzy potrafią latami siedzieć na tych samych dawkach, nie wiem czy odzczuwają wystarczający efekt terapeutyczny który się utrzymuje, czy biorą tylko dlatego żeby nie dostać skręta i nic im to już nie daje. Ja np. dzisiaj wziąłem 2mg xana i kilka godzin było fajnie, ale po ok. 6 godzinach efekt wygasa i nasilają się lęki, więc trzebaby znowu walić dawki żeby to uspokoić. Chociaż dzisiaj wyjątkowo wypiłem prawdziwą kawę więc może to miało jakiś wpływ. Ogólnie niby branie wyższych dawek w jakimś stopniu wydłuża działanie, ale raczej nieznacznie. Dlatego xanax jest chory, bo prawie każda dawka jest uważana za 'wysoką', przez to że jest to najsilniejsze benzo i robi sieczkę z mózgu. A wstępne dawkowanie z ulotki to 3x0.5mg więc tym bardziej jest to śmieszne...po prostu jest bardzo niewiele miejsca na zwiększanie dawek. Biorąc pod uwagę że tabletki są w dawkach 2mg, max dawka to 4mg a efektywny czas działania ze 4 godziny to maximum powinno być przynajmniej 6-8mg(niby przy atakach paniki jest do 10mg ale rzadziej się to podaje). Dlatego wolałbym brać coś lżejszego typu max dawke rolek/bromka, nawet lorazepam niby ma 1/2 siły pod względem medycznym, a działać potrafi tak samo dobrze.
W zasadzie nawet biorąc pod uwagę tolerancję, jeśli na kogoś działa najsłabsze benzo to przy zwiększaniu dawek a potem przechodzeniu na silniejsze to mogłoby minąć wiele lat zanim ktoś doszedłby do maksymalnej dawki klona/alpry. Ale jak ktoś zacznie wysoko bo lekarz pisze od razu najsilniejsze to potem jest popieprzone.
Uwaga! Użytkownik Trep nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 359 / 99 / 0
Objawy uzależnienia fizycznego od aptecznych benzo poczułem w sumie tylko raz i był to lorazepam. Przez niecałe 2 tyg. brałem 5 mg dziennie, bo 2,5 mg szybko przestało działać po czym nagle przerwałem i zaczęła się jazda - drażliwość, lęki, bezsenność, poty, odrealnienie, tzw. "brain zaps" czyli elektryczne wyładowania w mózgu. Wystarczyły tylko dwa tygodnie żeby doświadczyć takiej odstawki.
Potencjał uzależniający zbliżony do rc klonazolamu, chociaż wierzę że nie wszystkich to benzo tak poniewiera. Co prawda kastrował mnie z lęków całkowicie, ale jakim kosztem. Dla porównania ok. 2x silniejszy klonazepam brałem po 4 mg dziennie przez 2 miesiące i nagłe odstawienie przebiegło prawie bezboleśnie. Długo działające benzo jest zawsze łatwiej odstawić. alprazolam poczułem tylko raz w dawce 20 mg, tak to nigdy nie chciał działać, tak samo Bromazepam, midazolam i temazepam.

Z rc benzo natomiast było bardzo grubo pod każdym względem i nigdy nie było tak, że nie działa. No, może z wyjątkiem adinazolamu.
ODPOWIEDZ
Posty: 1605 • Strona 147 z 161
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy

Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.