Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 146 z 383
  • 2652 / 387 / 0
canonkod pisze:
Ja mam za to pytanie... Co działa bardziej przeciwbólowo - morfina czy oksykodon ? Poza tym, że teoretycznie oksy jest 1,5 raza mocniejsze, ale załóżmy że walimy 80 oksy albo 120 majki - będzie różnica?
Wiedz, że morfina i oxy to tak naprawdę dwie różne grupy substancji. Sprawa wygląda tak, że są ludzie bardziej podatni na działanie opioidów, niż opiatów i odwrotnie. Tak więc nie jest powiedziane, że mimo iż źródła podają, że oxy jest silniejsze, to na danego osobnika mocniej zadziała. Są ludzie, którzy w ogóle nie reagują na działanie opiatów. Można to zauważyć przy dyskusjach np. o tramadolu i kodeinie. Kiedy mamy do czynienia z kwestią osobniczą, nie zostaje nic innego jak bazować na względnej statystyce lub sprawdzić na sobie, zaczynając rzecz jasna od małych dawek i stopniowo je zwiększać, do uzyskania oczekiwanych efektów.

Oxy ma inne działanie, niż majka, efekt przeciwbólowy przy dawce, o której mówisz będzie podobny, ale działanie odurzające może się znacznie różnić.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 49 / / 0
No na mnie tez wlasnie lepiej działa koda niż trampek :P dlatego ja wole, jest o wiele przyjemniejsza za to mój kolega mowi ze trampek lepszy bez gadania :D to rzeczywiście musi zalezec od osoby albo od upodoban :P
zapraszam do pisania 51084320 :)
  • 1550 / 215 / 0
Stale i ciągle powtarzająca się dyskusja o różnicy w działaniu przeciwbólowym i, że tak powiem rekreacyjnym. Już kiedyś oxaś to wyjaśniał i nie chce mi się za nim powtarzac
  • 742 / 9 / 0
@SD pamiętasz może w jakim temacie było to opisane? Byłbym wdzięczny, bo chętnie poczytam na ten temat.
  • 1550 / 215 / 0
Było to w wątku albo o fnt, albo o etonitazenie, tak mi się wydaje.
Ostrzeżenie do dopiero co zarejestrowanych użytkowników hypcia: NIE HANDLUJĘ ŚRODKAMI PSYCHOAKTYWNYMI, NATRĘTNOŚĆ I NAMOLNOŚĆ BĘDZIE SKUTKOWAŁA DONOSEM DO ADMINA I EFEKTEM TEGO BĘDZIE PRAWDOPODOBNIE PERMANENTNY BAN!!!!
Proszę nie czynić mi więcej takich propozycji!
  • 1550 / 215 / 0
Spędziłem ostatnio tydzień w górach ze swoją dziewczyną. Wieczorem, któregoś dnia, po zejściu z gór, usiedliśmy w świetlico-jadalni schroniska i piliśmy wódeczkę. Tak pod koniec drugiego, wspólnie wypijanego litra, wpadłem na pomysł, żeby stworzyć klub AA. Żeby było jasne - Klub Anonimowych ABSTYNENTÓW. Odbywały by się mityngi, na których przepracowywalibyśmy swoją abstynencję, wspomagalibyśmy się w walce z nią.
Kto się zapisuje?
P.S. Tak przy okazji - odkryliśmy fajne, niedawno (w maju) uruchomione schronisko, mieści się w starej, drewnianej, wyremontowanej chacie.
P.S.2 Po przeciwnej stronie drogi, wedle płota, rosły sobie maki.
Musiałem rozmontować jednorazową maszynkę do golenia, bo nie miałem żyletek.
  • 584 / 22 / 0
Modowie do dziela!!! Wypierdolic te pare postow razem z moim. Po kiego huja tak pierdolic na ogolnodostepnym forum.
  • 151 / 10 / 0
Widzę, że wpadłem w dobrym momencie.

Nie usuwać - przecież to knajpa!

ad posta s_i, kiedyś napisałem:

"ewentualnie możesz być niebieskim mędrco-jelonkiem, on umie wyczyścić emocje ze swoich postów prawie do zera. masz szanse na stanie się internetowym guru od dziwnych nazw i skomplikowanych wzorów, przy odrobinie fantazji może awansować na poziom chemika zajmującego się SAR z gruntownym przygotowaniem neurobiologicznym i dostępem do najbardziej egzotycznych narkotyków na ziemi, nie oczekuj jednak, że nabierzesz kogoś innego niż młodych narkomanów"
  • 67 / 1 / 0
Napisałem dłuższy komentarz ale go skasowałem, bo nie wiem czemu miałbym Cię atakować słownie, czy to w przenośni nawet. A było by się czego uczepić.
Najwyraźniej jednak się zdecydowałeś.Chyba nigdy nie zrozumiem ludzi którzy tracą czas na jakieś wycieczki personalne w internetach, nigdy do niczego to nie prowadzi.Nie widzę w tym żadnej korzyści tylko wyrażanie swoich frustracji gdzie jedna strona z drugą się nie dogada i będą ciągnąć taką gównianą dyskusję dopóki komuś się nie znudzi.
Stary świat umiera z tymi, którzy potrafią zrozumieć nowego .


„Pomocną rękę należy podać tym, którzy mądrze walczą, a nie mogą dać sobie rady.”
  • 1406 / 143 / 0
Mastah pisze:
Modowie do dziela!!! Wypierdolic te pare postow razem z moim. Po kiego huja tak pierdolic na ogolnodostepnym forum.
bo to knajpa, czyli miejsce na takoweż pierdolenia :)

Dragu- nosz chłopie na miłośc boska ja nie miałem pojęcia, że jesteś tak czuły na punkcie własnego ego i że je tylko głaskać wolno.
1.ŻARTOWAŁEM, kumasz to słowo, cały mój durny post, który Cie tak dotknał to żart, SD odpowiedział ironia, ja nieco konsliwszym żarcikiem. Chłopie, Ty masz prawo objebywać żartowac i prześmiewać wszystkich, musisz wiec wiedziec, że to samo działa w drugą stronę. one, te stare przecpance maja takie samo prawo i ja se z niego nieopatrznie skorzystałem. Kurwa po kim jak po kim, ale po Tobie nigdy bym się nie spodziewał takiej wrecz rozpaczliwej reakcji na kawałek gównianego humorku jaki usadziłem. Spodziewałem się dobrej żartobliwej riposty, ot lekkiego pióra i poczucia humoru. a tu co? aż sie za łeb chwyciłem. nie dosc, że nic nie zakapowałęś, to jeszcze publicznie wywlekasz na forum nasze prywatne sprawy. o boże jak to dobrze, że skończyłem raz na zawsze że srodowiskiem hr in real. oto świetlany przykład. człowiek zażartuje, innemu to nie spasi, i już może poczytać sobie o sobie na forum. opamietajcie sie ludziska. wiecie gdzie coś takiego może zaprowadzić delikwentów? obu delikwentów. to forum jest infiltrowane kumacie. takimi pisaninami o czyims prywatnym zyciu mozecie doprowadzić do tragedii. czemu młodzi ludzie sa tak skurwysyńsko nieodpowiedzialni. niosac słowo, i to jeszcze publiczne, odpowiadasz za nie. miałem parę scysji na tym forumie z kilkoma osobami a i owszem. ale nigdy, przenigdy nie ujawniłem tu jakichkolwiek info, które miałem prywatnie o osobach. po co od razu publikujesz jakies info na mój temat? sprawdzone czy nie, nie wazne. ważne tylko, że pozaforumowe. a co za tym idzie nie majace prawa zaistnieć na publicznym forum. ludzie myślcie na miłość boską myślcie!!! czy myślenie i logika to obecnie aż tak deficytowy towar? ja Dragu absolutnie nie obrażam się o to co piszesz o mnie. natomiast myslałem, że masz wieksze zasoby logiki i że osoba badź co bądź bywała w świecie i znająca realia naszego państwa co do dragów potrafi sie zachowywać odpowiedzialnie.
2. nie kreuję się na żadnego guru, nie jestem Whitem ani Housem. naprawde już dużo bliżej mi w życiu do kundla z podkurczonym ogonem. na forum starałem się podać trochę przydatnych informacji, bo wiem jak o nie trudno. a że mam wykształcenie kierunkowe, postanowiłem podzielić się swoim wieloletnim doświadczeniem. tylko tyle. nie chce, i błagam niech nikt nie chce mnie naśladowac, niech nikt nie chce być taki jak ja. niech każdy stąd ucieka póki ma na to czas i jeszcze siły. nigdy nie pisałem dla adeptów i dopiero zaczynających "zabawę" w ćpanie. zawsze bardzo zwracałem uwagę, by uwidocznić jak nałóg rujnuje zycie. każde zycie i każdego zycie. to tylko kwestia czasu. tylko czasu. niczego wiecej. w nałogu to czas zabija, bo pozwala na jego trwanie i wyzwalanie wszystkich mechanizmów uzależnienia. dlatego tak ważne jest, by uciec jak najszybciej, jak najwcześniej, by czas nie zrobił swego. potem już nie można, bo nic się nie chce i na nic nie ma siły. tkwi się w gównie po uszy, kurczy coraz bardziej ogon, wyobcowuje ze świata. staje się człowiek czymś zawieszonym między jawą a snem. i nie zdaje sobie sprawy, po której stronie w danej chwili jest. jak sie dojdzie juz do tego etapu, uciec jest straszliwie ciężko. ale da rady, jeszcze da. dopóki chce się zyć, a wola życia jest w nas przeogromna o czym nie wiedziałem, lecz doświadczyłem. nie pisałem tu tego tak oficjalnie, gdzieś tylko wspominałem, ale od ponad 11 mcy nie biore żadnych opio, żadnych innych dragów. nie jestem z siebie dumny, nie jestem nawet trzeźwy, po prostu nie biorę. tak, że można zwiac, nawet po ponad ćwierćwieczu stukania po batach. jestem słaby, jestem zerem, jestem narkomanem, jestem tym kundlem z podwinietym ogonem. uczknałem dla siebie tylko trochę czasu, jak długiego-nie wiem. dziennie się boję, czekam by czas płynął jak najszybciej, uciekam jak najdalej. miałem jedna dobra rzecz zawsze. nic i nikt mnie nie potrafił nakrecic na cpanie jak ja sam nie chciałem. to dar od Boga. moge patrzec, czytac pisać na hr, ale mnie to wcale nie pcha do chęci przywalenia. ot takie małe coś, co dostałem w gratisie od zycia. nie wiem co dalej. nie mam pojecia. jak zwykle czas pokaże.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 146 z 383
Artykuły
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.