Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 272 • Strona 15 z 28
  • 723 / 16 / 0
The Light: nie zawsze to będzie działo w ten sposób.

Zobacz, może to gówniany przykład, ale jednak.
Licealista ma pogadankę o dragach w szkole. Dowiaduje się że po narkotykach się zdycha, nie ma żadnej przyjemności, że ma nie palić zioła bo po tym ma się zwidy. Ponadto dowiaduje się że można się uzależnić, że zwiększa się ryzyko chorób psychicznych.

Potem ten sam koleś, ze strachem ale jednak daje się namówić na zapalenie skręta. Stwierdza on że na pogadance mówiono mu bzdury. Skoro nieprawdą było że dragi nie dają przyjemności, to pewnie nieprawdę jest że mogą wywoływać różne psychiczne dolegliwości. I w ten sposób koleś zignoruje realne zagrożenia.

To bardzo skrajny przykład.

Nie chodzi żeby piać z zachwytu jakie dragi są dobre, ale o to żeby dawać ich pełen obraz, ich obu stron. Bo mówiąc tylko o jednej stronie, sieje się demagogię i dezinformację która ma wiele negatywnych skutków.

Czasem takie fragmentaryczna przedstawianie problemu może się okazać strzałem w stopę.
Bo matka chemia bardzo, bardzo kocha swoje dzieci i nigdy, przenigdy nie pozwoli im umierać samotnie.
  • 4807 / 272 / 0
Twój przykład nie jest skrajny, uważam że całkiem pospolity. Chciałbym zagadać z jednym z tych ćpunów co przychodzą na pogadanki i dowiedzieć się czy mówią to co każe się im mówić.

Twój podpis w nowym layoucie daje ciekawą puentę do postów.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 3900 / 245 / 13
Nie chodzi żeby piać z zachwytu jakie dragi są dobre, ale o to żeby dawać ich pełen obraz, ich obu stron. Bo mówiąc tylko o jednej stronie, sieje się demagogię i dezinformację która ma wiele negatywnych skutków.

Czasem takie fragmentaryczna przedstawianie problemu może się okazać strzałem w stopę.

Ale celem pogadanek finansowanych przez RP nie jest żadne zdrowie czyjekolwiek tylko odbębnienie pańszczyzny, zgarnięcie łatwej kasy i zachlanie się w domu z zachwytu.

Dobra, może są tacy, którym faktycznie zależy i myślą, że robią coś dobrego, ale to tak samo biedni ludzie jak pomyleńcy myślący, że są wcieleniem Chrystusa i zbawiają nas ponownie.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 2651 / 42 / 0
Przydalby soe przedmiot w szkole, typu dragologia czy cos, gdzie mowiloby sie o plusach i minusach kazdej jednem subst, m.in.
  • 422 / 3 / 0
Raczej udzielało by się posłuchanki o obiektywnych efektach danych substancji, tych somatycznych i tych psychicznych, oraz efektach długotrwałych. Udzielało by się przy tym więcej informacji o alkoholu, fajach, kofeinie i pozostałych, z pewnością już wkrótce, legalnych dragach. Przy tym żaden gówniarz nie śmiał by po nic sięgać przed uzyskaniem pełnoletności i najlepiej jeszcze zdobyciem koncesji na określony drag, bo jak nie, to do kąta by wypierdalał w popłochu, albo lepiej na grochu klęczał, a jak nie to rodzice i do MONAR'u.

Oczywiście zatroszcze się o Was, jak już tylko sięgnę najwyższego stołka, nie do upadku, bo dyktatorskiego.
Uwaga! Użytkownik zWidzian nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 272 / 0
Ja bym puszczał filmy z ludźmi będącymi pod wpływem. Sfilmujcie kiedyś siebie podczas psychodeliczego tripa. To porażające, człowiek wygląda i zachowuje się jak upośledzony. Robiłoby wrażenie.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1456 / 19 / 0
Pełno takich filmów na YouTube, ale trochę bez sensu je puszczać osobom, które nigdy nie zaznały tego stanu. To tak jak pokazywanie pornografii osobom, które nigdy nie uprawiały seksu.
Lepiej jakby zaczęto uczyć w szkole o schematach psychologicznych, o tym dlaczego ludzie sięgają po używki i dlaczego tak łatwo się wpada w uzależnienia. O tym, że od wszystkiego można się uzależnić psychicznie, a kluczem do zdrowego funkcjonowania jest równowaga.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 125 / 2 / 0
może śmiesznie to zabrzmi, ale kiedy w wieku 12 lat z zapartym tchem przeczytałam najpierw pamiętnik narkomanki (lol1), a potem dzieci z dworca zoo (lol2), to już wtedy wiedziałam, że chcę ćpać. Zawsze intrygowały mnie odmienne stany świadomości i niebezpieczny świat ćpunów, którzy wydawali mi się wtedy wolnymi indywidualistami (lol3). Długo nie miałam dostępu i okazji, a bałam się szukać, ale zawsze jakaś część mnie tęskniła do tego. Dopiero w wieku 22 lat pierwszy raz spróbowałam marihuany i było to dla niesamowite przeżycie, nowa percepcja znacznie poszerzyła moje horyzonty i otwarła wiele pozamykanych furtek w głowie, tak mnie to zainspirowało, że przez rok jarałam chyba dzień w dzień : ) ale bardzo szybko oczywiście profil działania z psychodelicznego zmienił się na "jestem warzywem, mam wyjebane, a poleżę se i pogram w pleja", w międzyczasie zaczęłam próbować mocniejszych używek (spidy, MDMA, kodeina) i dałam sobie spokój z mj, potem pojawiły się ogólnodostępne erceki, w które się wjebałam, które zaczynały stawać się rzeczywistością, motywowały (do czasu!) i popychały do działań, na które nigdy bym się nie odważyła z czego i tak wyszło więcej minusów ; ) doszłam do momentu totalnego podporządkowania życia dragom, nastąpiło destrukcyjne bum i zaczęłam od nowa, gdzie indziej, ale bardzo szybko (po dwóch tyg) wróciłam do starych nawyków.
na dzień dzisiejszy niczego sobie nie odmawiam, staram się nad tym panować i użytkować "rozsądnie", póki co z różnymi skutkami. Wiem że z boku wszystko wygląda na poukładane (przyszłościowa praca, studia, liczne pasje itd), nieliczni tylko wiedzą o moich ukrytych "zainteresowaniach", a większość nigdy by mnie o to nie podejrzewała - to daje mi iluzję kontroli.

reasumując sięgam po narkotyki, bo ciągle na siłę poszukuję niezwykłych przeżyć, pławię się w odmiennych stanach świadomości, które bardzo mnie inspirują i wypełniają jakąś pustkę egzystencjalną, przeraża mnie trywialność i za wszelką cenę uciekam od niej, wybierając drogę na skróty, która pewnie i mój żywot skróci, ale ta świadomość już nie determinuję we mnie chęci trzeźwości.
~.~
ciąg dalszy nastąpi.
  • 33 / / 0
odnośnie pytania z wątku.
Kto? Przygoda chyba najczęściej zaczyna się w wieku "dojrzewania". Wszystko wtedy nas interesuję, jesteśmy ciekaw ogólnie takich spraw.
Bierzesz, podoba Ci się. Może drugi raz? Przecież za pierwszym razem było tak dobrze, wspaniale i czułem się dobrze. Za drugim razem będzie tak samo!
I zostaję taki ćpunek do czasu, aż się zorientuję co robi. Albo robi to dalej. Różnie.
Inni natomiast biorą, ponieważ szukają ucieczki od świata rzeczywistego. Chcą zapomnieć o problemach itp itd. A nałóg sam się przecież zrobi! No panie, to nie moja wina! Ja nie wiedziałem, że to tak szkodzi! Że to tak uzależnia! Nie moja wina, no przecież! Nie moja!

No, bywa. To chyba najbardziej główne powody. Wątpię, by byli ludzie, którzy biorą, bo po chcą i jest to przyjemne, jak ja. Nie miałem problemów, nie byłem ciekaw jak to działa, po prostu chciałem.
49747033
jak komuś nudno.
  • 368 / 10 / 0
Bo życie większości ludzi ma dwa podstawowe cele poszukiwanie przyjemności i unikanie bólu. Jedno i drugie można osiągnąć poprzez zmiany składu chemicznego płynów ustrojowych.Świadome zboczenie, dewiacja w stronę unikania przyjemności i szukanie bólu to jest droga. Odwrót, obrócenie poszukiwań o 180 stopni skutkujące wyzwoleniem z podstawowego genetycznego zaprogramowania. Całkowita wolność tworzenia i/lub niszczenia.
ODPOWIEDZ
Posty: 272 • Strona 15 z 28
Artykuły
Newsy
[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.