Zobacz, może to gówniany przykład, ale jednak.
Licealista ma pogadankę o dragach w szkole. Dowiaduje się że po narkotykach się zdycha, nie ma żadnej przyjemności, że ma nie palić zioła bo po tym ma się zwidy. Ponadto dowiaduje się że można się uzależnić, że zwiększa się ryzyko chorób psychicznych.
Potem ten sam koleś, ze strachem ale jednak daje się namówić na zapalenie skręta. Stwierdza on że na pogadance mówiono mu bzdury. Skoro nieprawdą było że dragi nie dają przyjemności, to pewnie nieprawdę jest że mogą wywoływać różne psychiczne dolegliwości. I w ten sposób koleś zignoruje realne zagrożenia.
To bardzo skrajny przykład.
Nie chodzi żeby piać z zachwytu jakie dragi są dobre, ale o to żeby dawać ich pełen obraz, ich obu stron. Bo mówiąc tylko o jednej stronie, sieje się demagogię i dezinformację która ma wiele negatywnych skutków.
Czasem takie fragmentaryczna przedstawianie problemu może się okazać strzałem w stopę.
Twój podpis w nowym layoucie daje ciekawą puentę do postów.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Nie chodzi żeby piać z zachwytu jakie dragi są dobre, ale o to żeby dawać ich pełen obraz, ich obu stron. Bo mówiąc tylko o jednej stronie, sieje się demagogię i dezinformację która ma wiele negatywnych skutków.
Czasem takie fragmentaryczna przedstawianie problemu może się okazać strzałem w stopę.
Ale celem pogadanek finansowanych przez RP nie jest żadne zdrowie czyjekolwiek tylko odbębnienie pańszczyzny, zgarnięcie łatwej kasy i zachlanie się w domu z zachwytu.
Dobra, może są tacy, którym faktycznie zależy i myślą, że robią coś dobrego, ale to tak samo biedni ludzie jak pomyleńcy myślący, że są wcieleniem Chrystusa i zbawiają nas ponownie.
Oczywiście zatroszcze się o Was, jak już tylko sięgnę najwyższego stołka, nie do upadku, bo dyktatorskiego.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Lepiej jakby zaczęto uczyć w szkole o schematach psychologicznych, o tym dlaczego ludzie sięgają po używki i dlaczego tak łatwo się wpada w uzależnienia. O tym, że od wszystkiego można się uzależnić psychicznie, a kluczem do zdrowego funkcjonowania jest równowaga.
na dzień dzisiejszy niczego sobie nie odmawiam, staram się nad tym panować i użytkować "rozsądnie", póki co z różnymi skutkami. Wiem że z boku wszystko wygląda na poukładane (przyszłościowa praca, studia, liczne pasje itd), nieliczni tylko wiedzą o moich ukrytych "zainteresowaniach", a większość nigdy by mnie o to nie podejrzewała - to daje mi iluzję kontroli.
reasumując sięgam po narkotyki, bo ciągle na siłę poszukuję niezwykłych przeżyć, pławię się w odmiennych stanach świadomości, które bardzo mnie inspirują i wypełniają jakąś pustkę egzystencjalną, przeraża mnie trywialność i za wszelką cenę uciekam od niej, wybierając drogę na skróty, która pewnie i mój żywot skróci, ale ta świadomość już nie determinuję we mnie chęci trzeźwości.
ciąg dalszy nastąpi.
Kto? Przygoda chyba najczęściej zaczyna się w wieku "dojrzewania". Wszystko wtedy nas interesuję, jesteśmy ciekaw ogólnie takich spraw.
Bierzesz, podoba Ci się. Może drugi raz? Przecież za pierwszym razem było tak dobrze, wspaniale i czułem się dobrze. Za drugim razem będzie tak samo!
I zostaję taki ćpunek do czasu, aż się zorientuję co robi. Albo robi to dalej. Różnie.
Inni natomiast biorą, ponieważ szukają ucieczki od świata rzeczywistego. Chcą zapomnieć o problemach itp itd. A nałóg sam się przecież zrobi! No panie, to nie moja wina! Ja nie wiedziałem, że to tak szkodzi! Że to tak uzależnia! Nie moja wina, no przecież! Nie moja!
No, bywa. To chyba najbardziej główne powody. Wątpię, by byli ludzie, którzy biorą, bo po chcą i jest to przyjemne, jak ja. Nie miałem problemów, nie byłem ciekaw jak to działa, po prostu chciałem.
jak komuś nudno.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
