Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 623 • Strona 15 z 63
  • 2779 / 48 / 0
Moje osobiste "rekordy":

Jednorazowo nie więcej niż 750mg (ok. 10mg/kg), ale od czego mamy dorzucanie i grejpy? %-D

Z takich szczególniejszych:

- dwa lata temu 1500mg w systemie 300+600 jednego dnia i 600 drugiego (20mg/kg) - w rezultacie straszny bad trip i pierwsze spotkanie z uczuciem śmierci ego, jaranie dzień po i dwa tygodnie odrealnienia
- dużo, dużo później 1800mg (24mg/kg) 300+600 pierwszego i 450+450 drugiego, wszystko przy zabawie z wysycaniem enzymów Citroseptem - zabiło mnie znowu, myślałem, że takie coś zdarza się tylko raz w życiu. Jak bardzo się myliłem... ;]
- 2700mg (900mg co drugi dzień przez tydzień), wszystko się strasznie skumulowało i potem znowu dwa tygodnie manii :gun:
- 225+225+675 i 450 na drugi dzień, znowu z Citroseptem, na drugi dzień magiczna faza jak nie po deksie - realne halucynacje przy otwartych oczach, kontakty z UFO na niebie, przekazy od wyższych bytów, totalny brak kontroli nad sobą, a na drugi dzień taka paranoja, że na własne życzenie wysłałem się do szpitala, bo myślałem, że taka jest moja "misja" i dopiero jak wszystko odespałem wróciła mi chociaż jakaś część racjonalnego myślenia :-D
- parę dni temu 225+225+600 i znowu 450mg kolejnego, znowu przesadziłem z blokowaniem enzymów i chyba już nigdy nie będę normalny, ale było warto, chyba już całkowicie pokonałem starego siebie i wyłączyłem ten pierdolony głos w głowie. Newbe miał coś podobnego po 4-HO-MET, ja to mam już któryś raz z kolei i mi wystarczy. W szufladzie leży 750mg, ale po tym co mnie spotkało mam dosyć. Chciałbym rzucić dragi na długo, bo świadomość tego, że jestem bogiem zaczyna mnie przerastać. Trzeba się w końcu ogarnąć i albo nauczyć się jakoś regulować poziom neuroprzekaźników medytacją, albo nie wiem, iść do psychiatry po jakieś leki, bo w końcu wiem już o co w tym wszystkim chodzi...

Przecież jak napiszę, że dzięki ostatniemu tripowi nauczyłem się jak poddać się kompletnie swojej podświadomości, to chyba nie jest do końca normalne? Tak się przecież nie da? A może jednak..? Tylko co ja mam z tą całą wiedzą zrobić?
  • 1931 / 318 / 0
1335 mg, czyli 21,19mg/kg
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4 / / 0
900mg 60tabsów
  • 1217 / 21 / 0
Na jeden raz: 900mg (13,8mg/kg)
Rozłożone na dawki: 450+600 (czyli łącznie 1050mg, przerwa trzygodzinna)
Najmocniejszy ciąg: 7650mg w niecałe 2 tygodnie (17 paczek)
  • 2779 / 48 / 0
Psychopath pisze:
Najmocniejszy ciąg: 7650mg w niecałe 2 tygodnie (17 paczek)
Twój nick mówi wszystko. %-D Jakim cudem po tym wszystkim nie ześwirowałeś do końca nie mam pojęcia, ja chyba bym nigdy nie doszedł do siebie po takiej ilości. :cheesy:

Możesz określić kiedy to było, poszukam sobie w starszych postach, co wtedy pisałeś na forum - jestem cholernie ciekawy jaki to miało na ciebie wpływ. :-D
  • 347 / / 0
no to jesteście koksy.. ale tez napisze jednorazowo po rocznej przerwie 675mg i browar. poskładało okropnie, wizje były bajowe na otwartych gałeczkach ocznych
Duchem muzyki tchnie cała natura.
MY NIE MUSIMY SŁUCHAĆ MUZYKI MUZYKA JEST W NAS
  • 1217 / 21 / 0
@hennessy781
To był dokładnie ten moment jak mi odradziłeś 900mg, bo mówiłeś że jeżeli szanuje swoje zdrowie to najwyższy czas żebym przystopował, czy coś w ten deseń:D Ostatni trip w tym ciągu, po 900mg, mnie totalnie zmasakrował, do tego stopnia że wiłem się po łóżku bez jakiejkolwiek orientacji w sytuacji, a zaczęło się od tego że słyszałem niesamowity jazgot w uszach, coś jakby takie zmodulowane szumienie, do tego mrowienie w całej części ciała, a po chwili totalne stracenie czucia wszystkiego:) To był pierwszy trip który uznałem za prawdziwe 4 plateau, powiedziałem sobie że już nigdy tego nie powtórzę, i nie powtórzyłem, zrobiłem to trochę z ciekawości, ale po kilku tripach byłem tak wessany w przestrzeń deksa że nie mogłem jej opuścić, pamiętam jak dziś te tripy, głownie cyberpunk (oglądałem wtedy dużo sci-fi), no i jeden przezajebisty motyw, jak otworzyłem oczy a zamiast komody był jakiś budynek z tabliczką, która huśtała się na wietrze, ja podjechałem tam taksówką, a po chwili już widziałem to jak film, wysiadłem z niej i poszedłem z jakąś kobietą i gosciem ubranym w garnitur do środka, niby zwykła sytuacja, ale cała ta wizja była jakaś strasznie dziwna, coś jakby nasiąknięta wszystkimi pozytywnymi emocjami i wspomnieniami, trochę z dzieciństwa, trochę ze starych filmów, ale jak już mówiłem, nie miałem orientacji w czymkolwiek co się działo, dlatego widziałem to jako jeden wielki film, a raczej wydarzenie które przeżywałem. Co do dat, to mam dokładną rozpiskę kiedy to się działo:
[numer tripa] [dawka] - [data] [dorzucana dawka]
061 450 - 14.02.2009
062 600 - 15.02.2009 [+dxm525]
063 225 - 16.02.2009
064 675 - 17.02.2009
065 675 - 18.02.2009
066 750 - 19.02.2009
067 450 - 23.02.2009 [+dxm600]
068 750 - 24.02.2009
069 900 - 25.02.2009
070 300 - 27.02.2009 [+dxm750]

EDIT: Właśnie widzę, że moja największa dorzucana dawka to 600+525, czyli łącznie 1125mg...
  • 2779 / 48 / 0
@Psychopath

Widzę sporo podobieństw z moimi najmocniejszymi tripami (zwłaszcza pisk, czy też dudnienie w uszach o różnej częstotliwości) albo realne halucynacje przy otwartych oczach i przenoszenie się w jeszcze realniejsze tuż po ich zamknięciu (zaciera się granica otwarte/zamknięte oczy, zupełnie jakbym oglądał film). Zastanawiam się tylko czy ten cały deks, który w siebie władowaliśmy nie odbije się na zdrowiu psychicznym i fizycznym - jak nie teraz, to później (fizycznie raczej nic mi nie dolega, robiłem sobie badania na krew i mocz, może trochę poryło mi wzrok i jelita, ale to pewnie od laktozy z tabletek, pora zająć się mózgiem %-D).

BTW - prowadzisz dziennik tripów? Wow, wpisujesz tylko datę i dawkę, czy masz jeszcze jakieś notatki?
  • 1217 / 21 / 0
Tylko data i dawka, niestety, nie mam zapału do sporządzania bardziej złożonych notatek:) A co do zdrowia psychicznego, to ja już deksa nie zarzucam bo nabawiłem się nerwicy, także można powiedzieć że hardkorowe ćpanie odbiło piętno na moim organizmie. O, właśnie, trzym posta którego napisałem po tym 900mg:
http://talk.hyperreal.info/post471166.html#p471166
  • 2779 / 48 / 0
http://talk.hyperreal.info/post471166.html#p471166

Haha, jaki zbieg okoliczności, że akurat wtedy to ja ci odpisałem (dlaczego mnie to nie dziwi? :-D).
Zupelnie stracilem swoja tozsamosc, pokonalem bariere czasu i moglem sie cofac w czasie albo go zatrzymywac. (...) Przez caly trip czulem ze wszyscy ludzie i caly swiat materialny jest podlaczony do jednej swiadomosci. Czulem ze mam takie wysokie cisnienie ze az wyrywalo mnie z ciala (...) Nie moglem tez wstac z lozka, jak probowalem wstac to tak mi drzaly nogi ze uginaly sie pod ciezarem ciala.
Stary, to właśnie była sigma. Nie wiem gdzie byś zaszedł, gdybyś dojadł później tamto 900mg. Jak wyglądało twoje myślenie przez kolejne dni? Przeczytaj posty Qbkinssa z tematu o sigmie, są zadziwiająco podobne - ja zresztą przynajmniej kilkukrotnie też tam byłem i wszystko za bardzo do siebie pasuje.

I chyba zwariowałem albo to co przekazano mi podczas jednej z sigm (4 osoby, białe światło) i wróciło podczas innej (zagrożenie dla ziemi, 4 osoby, które już TAM były) zaczyna jeszcze bardziej do siebie pasować... Kurwa, oddajcie mi mój mózg! %-D
ODPOWIEDZ
Posty: 623 • Strona 15 z 63
Newsy
[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.