Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 140 z 208
  • 155 / 37 / 0
26 października 2017Krysztalowiec pisze:
Uzależnienie to pojecie jedno znaczne które w przypadku władka ma głębsze dno ale od początku.
amfetamina ma duży wpłyp na dopamine która powoduje szczęście a naturalne jest dążenie do tego stanu. amfetamina uzależnia psychicznie własnie głównie przez duże działanie na dopamine i po prostu jest duża ochota na powtórzenie tego stanu ale także ma na to wpływ otoczenie gdzie jest to coś nie odłącznego lub ktoś powie "ze mną nie zajebiesz" no i leci kolejny sniff..
Samo przestanie cpac jest łatwe ale trzeba chcieć tego ale kto nie chce ;p
Samo przestanie ćpać jest łatwe powiadasz? Jeśli cpasz 3 razy w miesiącu rekreacyjnie to masz racje, spróbuj jednak wyrwac sie z kilku letniego ciągu(mam tu na mysli okolo 5dni snu w ciagu miesiaca). Pozdrawiam.
Uwaga! Użytkownik Amffaa jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 106 / 13 / 2
01 listopada 2017Amffaa pisze:
26 października 2017Krysztalowiec pisze:
Uzależnienie to pojecie jedno znaczne które w przypadku władka ma głębsze dno ale od początku.
amfetamina ma duży wpłyp na dopamine która powoduje szczęście a naturalne jest dążenie do tego stanu. amfetamina uzależnia psychicznie własnie głównie przez duże działanie na dopamine i po prostu jest duża ochota na powtórzenie tego stanu ale także ma na to wpływ otoczenie gdzie jest to coś nie odłącznego lub ktoś powie "ze mną nie zajebiesz" no i leci kolejny sniff..
Samo przestanie cpac jest łatwe ale trzeba chcieć tego ale kto nie chce ;p
Samo przestanie ćpać jest łatwe powiadasz? Jeśli cpasz 3 razy w miesiącu rekreacyjnie to masz racje, spróbuj jednak wyrwac sie z kilku letniego ciągu(mam tu na mysli okolo 5dni snu w ciagu miesiaca). Pozdrawiam.
Osobiście od 1 roku zażywam fete regularnie najdłuższa przerwa miała 3 dni i aktualnie od 2t jestem czysty z celem rzucenia. 2t to oczywiście bardzo mało ale jak na razie się udaje i nie mam w tym trudności po odcięciu się od otoczenia.
Pamiętajcie drogie dzieci ze tym wyższy lot tym gorszy upadek :-D
  • 1 / / 0
Mam takie zapytanie do ludzi którzy siedzą trochę w amfie czy rożnych kryształach ogólnie jakiś proch speed czy coś co daje euforie. (Coś białego co się wciąga)

Pierwszy raz wziąłem coś z 3 lata temu było fajnie spodobało mi się. Zacząłem kupować ale nie tak kupować ze codziennie, po prostu nie wiem co robię, muszę kupić i już. Może i miałem ochotę brać codziennie i powiedzmy ze chciałbym ale wydaje mi się, że byłem rozsądny i myślałem racjonalnie. Czyli jak wiedziałem, że jutro mam szkole czy do pracy czy coś innego ważnego to nie kupowałem. I jedynie kiedy kupowałem to wtedy jak wiedziałem ze mam potem 1 czy 2 luzu gdzie mogę odpocząć. Żyłem tak przez pół roku jakoś nagle kontakt się urwał skończyłem. Po roku zacząłem brać bo nie mogłem sobie poradzić z nauką zero chęci motywacji. I brałem i się uczyłem wychodziło dobrze zdałem wszystko bardzo dobrze. Ale wiedziałem, że tak nie może być. Wiedziałem, że to nie jest dobre czy normalne ze bez prochu nic nie mogę zrobić. Skończyłem na parę miesięcy i wróciłem do trybu, raz na jakiś czas jak mam kilka dni wolnego luzu. I tak było przez kilkanaście miesięcy następnie znowu skończyłem na kilkanaście miesięcy nie chciałem żyć lepiej tylko dzięki temu tylko sam z siebie po prostu dawać z siebie 100%. Po jakoś znowu wróciłem i się wciągnałem na dobre zacząłem troche więcej kupować i częsciej brać. Czułem, że na prawdę jestem uzależniony i sobie z tym nie radzę. Ale dobrze się stało dziewczyna dała mi dużo wsparcia bardzo ją kochałem nie chciałem ją stracić przez proch. Pierwsze dwa miesiące były cięzkię ale potem dobrze się stało wyjechałem za granice i nie miałem dostępu do takich rzeczy. Było mi cięzko ale i zarazem łatwo nic nie kombinowałem myślałem bo wiedziałem, że i tak nie ma od kogo. Wróciłem z zagranicy nie brałem nic ponad pół roku. I nie raz słyszałem czy coś chcę czy coś. Ale zawszę odmawiałem ale miałem ochotę ale bardzo kocham swoją dziewczynę i to było moją motywacją, żeby zawsze odmawiać i sie udawało. Ale ten okres pół roku przerwy był na prawdę trudny może nie trudny ale dziwny dla mnie. Nic praktycznie nie sprawiało mi przyjemności nie czerpałem z niczego szczęścia byłem taki znudzony życiem. Myślałem, że to przerwie i byłem dumny i zadowolony z siebie, że potrafiłem odmawiać i nie brałem. Wiedziałem, że teraz dużo łatwiej jest mi odmówić jak nie biorę pół roku niż jak bym brał powiedzmy ostatni raz tydzień temu czy miesiąc . Nie chciałem tego zniszczyć. Ale stało się nie wiem może dlatego, że naprawdę w głębi mi tego brakowało może dlatego, że byłem z kumplem, który ma przy sobie a ja byłem trochę pijany. Moje pytanie jest takie czy przez to, że brałem mogę być taki znudzony życiem nie czerpać radości jakoś nie być szczęśliwym? I jeszcze jedno nie wiem czemu tak myślę ale mam takie zdanie moje osobiste może jestem słaby albo się poddaje ale wydaję mi się, że jak ktoś chociaż raz spróbował narkotyki nie ma opcji żeby z tym skończył raz na zawsze i nigdy nie brał oczywiście można nie brać miesiąc, pół roku czy rok ale w mojej opinii w końcu się zajebie. Czy ja mam słaby charakter czy po prostu taka jest prawda, że ktoś może brać mało na prawdę rzadko ale narkoman czy osoba która chociaż raz wzięła zawsze będzie narkomanem i już z tego nie wyjdzie. Co myślicie jakie macie zdanie na ten temat?

Pozdrawiam
  • 5356 / 961 / 0
Układ nagrody się kłania. Nie potrafisz czerpać przyjemności ze zwykłych rzeczy bo zastąpiłeś je narkotykami. To bagno (narkotyki) wciąga to prawda, jak raz weźmiesz i się spodoba to już walka na całe życie.
Wszystko co pisze to fikcja literacka która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, historię opisywane na forum to moje sny.
  • 47 / 1 / 0
Wszyscy mówią o tym że wypiera się uzależnienie i że wpada się nawet nie wiadomo kiedy, a ja szuram weekendowo raz na 2 tygodnie i sam siebie schizuje w głowie że jestem już uzależniony psychicznie. Ciekawe czy pomoże to nie wpaść w gówno.
  • 235 / 28 / 0
Siemanko. Mam problem i pytania z tym związane.Otóż od jakichś 4miesiecy codziennie walę fetę, codzienne jestem porobiony. W między czasie meth się przewinela. Schudłem w chuj, śpię a właściwie wyłączam się na jakieś 2-4 godziny i lecę dalej i do tego dzien w dzień po minimum 6 piw, driny etc. Jem witaminę C i piję dużo herbaty, wody itp ale jestem bardzo wysuszony. No kurwa masakra jak się patrzę na siebie.
Jakie witaminy brac, co pić, co jeść aby w miarę jak najszybszym czasie w miarę zregenerować organizm, nawodnic etc?
Nie wspominam o tym, że bardzo się wkurwiam, irytuje i słysze "jak o mnie sąsiedzi gadają" i mam chęć wyjść i się do osób przypierdalać co te cwele chcą ode mnie. %-D ale to normalne po takim czasie i takich ilościach.
Wiem, że tych porad dotyczących diety jest dużo no ale wlasnie - tego jest dużo a nie chcę kupować wszystkiego po kolei co ktos w postach napisał. W ogóle nie moge się skupić i poukładać tego. Tak więc prosiłbym aby ktoś w jednym poście konkretnie napisał co kupić i co brac aby w miarę szybko się zregenerować, nawodnic i zebym nie wyglądał jak chodzący trup z Auschwitz...

Z gory dziękuję. Z fartem.
  • 1545 / 1586 / 0
@

magnez, witaminy grupy B, wapn...i jedz ta wit. C dalej. to postawa przy fecie, bo najwiecej tego tracisz. kup dobrej jakosci w aptece, a nie jakies tam tabletki musujace z Rossmana !
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4 / 1 / 0
Miałam to samo ;) wystarczyły słodycze + duża ilość wody i multiwitamina z tranem .. dwa tygodnie i wróciło wszystko do normy
Uwaga! Użytkownik BOR nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 702 / 58 / 0
Jaaaasne witaminki i magnezy. Można je sobie w dupę wsadzić.

Jedz pełnowartościowe posiłki, i nie potrzebne są zadne witaminy poza antyoksydantami (wit. C, E)

Jajka, kasze, ryże, orzechy, olej z oliwek, mięso, ciemny chleb jakies owoce/warzywa i jestes w domu.

No i odstaw ścierwo i %.
  • 5358 / 978 / 0
Stteetart mnie zabije ale benzodiazepiny pozwola Ci sie troche pocieszyc a potem taki rozkurw Ci zrobi sie z przekaznikami ze amfa nie bedzie Ci dawac zadnej korzysci. Dobra metoda zeby skonczyc ze scierwem ale nie wpierdol sie w benzo.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 140 z 208
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.