Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1687 • Strona 132 z 169
  • 415 / 1 / 0
Jak tak czytam co tu piszecie, to schorzenia takie jak depresja, czesto tez anhedonia, niemoznosc wstania z lozka z rana czyli pospolite lenistwo to 'schorzenia' czeste u kazdego czlowieka niezaleznie od tego czy jest cpunem czy nie, cpuny czasem to zrzucaja wszystkie swoje wady i slabosci na dragi, jakby nigdy nie zaczeli cpac to byliby idealni a to bzdura do ^2 . Nie zrzucajcie winy tylko na dragi, ile ludzi nic nie cpa i jakos ich zycie nie jest nawet blisko 'idealnosci' , sam znam wielu takich co nawet nie pija a ich stan psychiczny jest gorszy ode mnie. Kompletny brak uzywek i rozrywki powoduje takie same szkody jak cpanie na umor, kazdy potrzebuje sie wyluzowac tylko z umiarem :-p
  • 733 / 2 / 0
@DXMowy, A ja sądzę, że nie masz racji. A przynajmniej nie do końca. Wg mnie nic nie dzieje się bez powodu. Ogólnie myślę sobie, że osoba która ucieka się do narkotyków już na wstępie musi mieć coś ze sobą - może nie każda - ale np niskie poczucie własnej wartości, chęć odnalezienia się w jakimś środowisku (a w środowisku ćpunów, cóż, wystarczy ćpać zeby sie w nim odnaleźć), to chyba najczęstsze. Albo może to traktować jako ucieczkę od problemów, czy własnych emocji. Oczywiście podświadomie, nikt przecież nie myślał "wezmę, bo mam niskie poczucie własnej wartości i to na pewno mi pomoże" sięgając po narkotyki po raz pierwszy. Tylko jak wiadomo ćpanie nic nie rozwiązuje, a tylko odkłada na potem, wszystkie emocje które powstrzymywaliśmy kumulują się i w ten sposób może burzyć się psychika. Oczywiście nie mogę twierdzić, że u każdego tak to działa. Ale niejednokrotnie rozmyślałam nad tym, jak to działa u mnie i wydaje mi się, że nie jestem jakimś wyjątkiem w tej kwestii.
A ten wątek to ponad 120 stron jednego wielkiego narzekania. Weźcie, może czas spiąć dupę i przestać ćpać, a zacząć się leczyć. A nie żalić się na forum dla narkomanów. ;) A tak poza tym to życzę wam wszystkim powodzenia i żeby jak najwięcej z was sobie poradziło :)
Uwaga! Użytkownik ifau jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 61 / 1 / 0
Napierdzielanie żuchwą w lewo i prawo.Na trzeźwo napierdzielam,ale z normalną częstotliwością.
Tylko nie wiem czy to na tle nerwowym czy od ćpania? Jak się czegoś nawącham, to w ogóle zapierdala jak szalona, w żaden sposób nie da rady jej ujarzmić.
  • 199 / 8 / 0
ifau masz rację i jednocześnie się mylisz tak samo mocno;

geneza jest u podstaw ,czyli dzieciństwo / dorastanie ..geneza ucieczki / brak WIARY ..potem reakcja iście łańcuchowa

leczenie ? dobre/ ..czego ? w jaki sposób? jeśli mówimy o zrozumieniu siebie/świadomości to ok ,ale żaden lekarz/lek nie jest po to by pomóc tylko po to by brać siano za zamykanie oczu/okularki ..leki? dobre dragi ,ty masz im płacić ,albo zrozumiesz TO co ma miejsce
czarno biały świat
  • 414 / 4 / 0
Leczenie.
Ok, spoko. Psychotropki i terapeuta.
Kilka lat pracy nad sobą i może sie uda. Wydaje mi sie, że trzeba poszukac drogi do samego siebie. Przestać ze sobą walczyć- w tej batalii może być tylko jeden przegrany. Spiąć dupe i sie leczyć.
Z samego siebie. Ze świata. Z syfu, który zdarzyło nam sie wciągnąć. To nie takie proste- nie ufam żadnym kapłanom, nawet tym za biurkiem terapeuty.
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 95 / / 0
mam lekką niewydolność nerek i trzęsą mi się ręce niemiłosiernie, ale poza tym wszystko (fizycznie) gra.
just another happy junkie
  • 733 / 2 / 0
THatmanC pisze:
leczenie ? dobre/ ..czego ?
No zgadnij, może narkomanii, tak na przykład? ;)
THatmanC pisze:
geneza jest u podstaw ,czyli dzieciństwo / dorastanie ..geneza ucieczki / brak WIARY
Super, tylko że każdy w życiu ma jakieś problemy. Ćpanie możesz sobie uzasadniać czym chcesz, a ja i tak Ci powiem, dlaczego bierzesz. Bierzesz, bo chcesz. Po prostu tak wybrałeś.
THatmanC pisze:
jeśli mówimy o zrozumieniu siebie/świadomości to ok ,ale żaden lekarz/lek nie jest po to by pomóc tylko po to by brać siano za zamykanie oczu/okularki ..leki? dobre dragi ,ty masz im płacić ,albo zrozumiesz TO co ma miejsce
czarno biały świat
Aha, widzę, że się znasz
Pozdrawiam :)
Uwaga! Użytkownik ifau jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 804 / 5 / 0
@THatmanC
Taa lepiej jest pierdolić jak to jest źle/miało się źle i ćpać, wiesz ostatnio myślałem tak przez 98% czasu, ale co? Chuj, wybrałem walkę o to żeby było lepiej i mimo tego że pomimo starań dostałem parę razy Młotkiem po psychice i motywacji, to kurwa walczyłem dalej, a mogłem wrócić do domu i jebnąć strzała bupry, ale tego nie zrobiłem, gdyby nie to że muszę ją sprzedać żeby mieć kasę żeby oddać to co nakradłem rodzinie to wysłałbym zdjęcie plastra bupry w gównie, bo nie potrzebuję tego i jestem kurwa szczęśliwy.
I kurwa każdy kto mnie zna potwierdzi Ci że miałem przejebane dzieciństwo/długie okresy w dojrzewaniu, o braku wiary nie wspominając jak chcesz polecam przeczytać mój post w sytuacjach kryzysowych z końca kwietnia 2012.
I kurwa nie chodzi o to że człowiek się ogarnie i dostanie kurwa magiczny prezent od świętego mikołaja i będzie szczęśliwy, dupę ruszyć trzeba, a i to nie daje pewności, ale daje szansę której nie daje leżenie i ćpanie.
"Mogę się załamać na finiszu lub zaraz
Oślepnąć, ogłuchnąć, zrobić albo przeżyć zamach
Mogę spędzić życie tak jakbym żył sto lat
Kochać i być kochanym i zostawić swój ślad
Czy to jest w nas i musimy spaść nisko?
Co? Możemy wszystko!"
  • 1358 / 23 / 0
Jeżeli chodzi o mnie, to do negatywnych efektów mogę zaliczyć lekkie osłabienie pamięci przez benzodiazepiny i nieznaczne problemy z koncentracją, ale ogólnie to nie odczuwam zbyt wielu poważnych problemów - może dlatego, że nigdy nie byłem tak bardzo w nic wciągnięty.

Trochę mnie dziwią postu wyżej, w których piszecie, że trzeba się ogarnąć, ruszyć się z miejsca itd. - jest to z jednej strony szlachetne, a z drugiej trochę... niesmaczne. Rozumiem, że jak się jest ostro uzależnionym i się to wreszcie zauważa, to chce się innych przestrzec przed popełnieniem takiego samego błędu, ale każdy ma własny rozum i ktoś nierozważny może zginąć przez alkohol, a znajdą się też ludzie, którzy rekreacyjnie używają kokainy czy morfiny i są w stanie funkcjonować normalnie w życiu prywatnym czy zawodowym. Swoją drogą wydaje mi się, że można przeżyć ciekawsze życie, jeśli będzie się ćpało, bo znika nuda - raz jest się w euforycznym niebie, a kiedy indziej na piekielnym detoksie. Po czymś takim lepiej można docenić normalne życie jak się ma takie wzloty i upadki, uważam to za lepsze od przeżycia 80 lat, jedząc zdrowe jedzenie, prowadząc spokojne, rozsądne życie i nie doświadczając żadnych skrajności - wtedy bardzo wiele się traci.
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2013 przez Ever, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.lastfm.pl/user/Everett92
  • 733 / 2 / 0
Everett, nie mam nic do Ciebie, ale widzę, że zawsze w gotowości, żeby przybyć do wątku z offtopem. ;)
Mnie chodziło o to, że ludzie wymieniają tyle negatywnych skutków ćpania, że uzbierało się 124 strony takiego narzekania. A mimo to większość z nich ćpa nadal, mimo że już doświadczyła jakichś negatywnych skutków.
Uwaga! Użytkownik ifau jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1687 • Strona 132 z 169
Newsy
[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.