Metadon to najprostszy chemicznie opioid – 6-(dimetyloamino)-4,4-difenyloheptan-3-on.
Więcej informacji: Metadon w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2506 • Strona 131 z 251
  • 1680 / 270 / 0
Sam sprawdź. Diphergan wzmacnia działanie metadonu, zejście z dawki będzie łagodniejsze.
Największy przegryw na forum
  • 1709 / 11 / 0
Spróbuję zdobyć bibułkę bo jak głosi pewien tytuł filmu z Clintem "Każdy sposób jest dobry", polecam choć wiekowy http://www.filmweb.pl/film/Ka%C5%BCdy+s ... -1978-5470# :cheesy:

Łatwo o bibułe pewnie co?
  • 2122 / 267 / 0
Zastanawiam sie, czy nie warto by było przejsć chwilowo na majkę w celu szybszego oczyszczenia organizmu z długo działajacego metadonu. Kłopot jest taki, ze mam kilka dni na wolności a na dtx nie bedę odtruwany krótko działajacymi opio. Prosiłem o zamienienie metki na tramal a potem na buprę, zeby ostatni tramal łatwo odstawić, ale lekarze są zamknięci na takie propozycje, bo "to bedzie źle widziane", "tramal jest na liscie leków nielubianych", ale poza tym to "tramal dobrze leczy głód po metadonie? A w którym momencie można na niego przejść? Aha, i jakie dawki?" Ale jak wiadomo niektórych rzeczy sie nie przeskoczy. Albo właśnie na tramca moze przejsć? Pije aktualnie z 15ml/d, ale czasem dopiję bo sie źle czuje albo miareczkuję sobie makiwarę tak jak dziś. Parę łyków słabej zupy pomaga na kilka godzin a przyjemna ilość zaleczyła mnie na coś koło doby. Moge tez pić mniej metki i uśpić sie fenactilem, mam 4 szkiełka tego gówna używanego tylko w Polsce i w Rosji. Ta opcja zajęła mi banię na dłuższą chwile, mam za mało czasu (chociaż nikt z siekierą nade mną nie stoi) by zejść sobie komfortowo do np. 2mg i wtedy to rzucić fpizdu

Jaranie jeszcze na gila pomaga, trzeba się po prostu dobrze zjarać i nie czuć skręta. Dobre by wygodnie przenieść sie w przyszłosć na dystansie rzędu godzin.
  • 75 / 8 / 0
gazyfikacja plazmy pisze:
Zastanawiam sie, czy nie warto by było przejsć chwilowo na majkę w celu szybszego oczyszczenia organizmu z długo działajacego metadonu. Kłopot jest taki, ze mam kilka dni na wolności a na dtx nie bedę odtruwany krótko działajacymi opio. Prosiłem o zamienienie metki na tramal a potem na buprę, zeby ostatni tramal łatwo odstawić, ale lekarze są zamknięci na takie propozycje, bo "to bedzie źle widziane", "tramal jest na liscie leków nielubianych", ale poza tym to "tramal dobrze leczy głód po metadonie? A w którym momencie można na niego przejść? Aha, i jakie dawki?" Ale jak wiadomo niektórych rzeczy sie nie przeskoczy. Albo właśnie na tramca moze przejsć? Pije aktualnie z 15ml/d, ale czasem dopiję bo sie źle czuje albo miareczkuję sobie makiwarę tak jak dziś. Parę łyków słabej zupy pomaga na kilka godzin a przyjemna ilość zaleczyła mnie na coś koło doby. Moge tez pić mniej metki i uśpić sie fenactilem, mam 4 szkiełka tego gówna używanego tylko w Polsce i w Rosji. Ta opcja zajęła mi banię na dłuższą chwile, mam za mało czasu (chociaż nikt z siekierą nade mną nie stoi) by zejść sobie komfortowo do np. 2mg i wtedy to rzucić fpizdu

Jaranie jeszcze na gila pomaga, trzeba się po prostu dobrze zjarać i nie czuć skręta. Dobre by wygodnie przenieść sie w przyszłosć na dystansie rzędu godzin.

O, widzę, że jesteśmy w podobnej sytuacji. tj. nie do końca ale prawie. Lekarz akurat przepisał mi do wcześniej podawanego Nimesilu 2g 2x dziennie paczkę Tramalu 200 Retard na zejście z metadonu i w ostatnim szaleńczym tygodniu schodzenia codziennie o 5 ml (jego chory pomysł - teraz to i tak pikuś, gorzej się schodziło np. z dnia na dzień z 90 na 70, albo co 2 dni o 5 ml z 70 do 45). Dziś wypiłam 20 ml i stwierdziłam, że daruję sobie, nie będę już się bujać z tymi ostatnimi dawkami (15,10,5...) rozłożonymi na 3 dni, bo to sensu nie ma.. Ból był dość silny przy takim ekstremalnym zerowaniu, a ja nie miałam dostępu do morfiny, więc zarzucałam co drugi/trzeci dzień a ostatnio chyba 4 dni pod rząd helusię. Wiem, wiem - z deszczu pod rynnę. Teraz z kolei sytuacja się odwróciła - dziś przyjęłam i.v. 400 mg morfiny+40 mg oxy. zauważyłam, że jakby coś to starcza mi spokojnie 150 mg morfiny na strzał by po prostu zabić ból. Jak to się ma z Tramalem? Ile powinnam brać? Znacie jakeiś działające konwertery albo z doświadzenia wiecie jak mogę przyjmować i zredukować do zera Tramal po/przy zejściu z metadonu? Dodam, że nie mam tolerki na tramadol, bo dawno go nie brałam i nigdy jakoś z nim nie przeginałam bez pwodu. Na helenę również nie mam, bo to był mini-ciąg ale z drugiej strony od wielu latach ciągle jestem albo na substytucji albo na jakichś opio. Ostanio, najdłużej byłam 3 lata na buprenorfinie bez skoków w bok i skończyło się to przy kłótni z partnerem mini ciągiem na majce [2 tygodnie? trzy?] a potem od razu pójściem na program metadonowy na którym byłam od grudnia do dziś. Z takim stażem mimo wszystko chyba łatwiej będzie wskoczyć na coś lżejszego i zejść do zera? Mam pełną świadomość tego co chcę robić i jakiego efektu pragnę, jestem zdeterminowana. Chciałabym tylko mieć od doświadczonych wskazówki, by znów nie wyłożyć się zaskoczona jakimiś reakcjami albo nieprzewidzianymi skutkami ubocznymi po wybraniu takiego leku na "zerowanie się".
  • 2122 / 267 / 0
morpho pisze:
gazyfikacja plazmy pisze:
Teraz z kolei sytuacja się odwróciła - dziś przyjęłam i.v. 400 mg morfiny+40 mg oxy. zauważyłam, że jakby coś to starcza mi spokojnie 150 mg morfiny na strzał by po prostu zabić ból. Jak to się ma z Tramalem? Ile powinnam brać?
Przy 20mg metki walisz takie dawki majki? Chcesz się wyzerować, czy przestawic na inne opio? Bo wiesz... albo i nie; to zasadnicza różnica. Jak chcesz napierdalać rekreacyjne działki to już powinno to być możliwe, ew. zrób sobie z tydzien postu na małych dawkach ale bez metki i będzie klepac jak trzeba. Przy odtruwaniu wystarczy na chwilę przegiąc, by się wyraźnie cofnąc w całym procesie. Tramalu przy 20mg/d spokojnie wystarczy 2x 200mg w retardzie i to pewnie z zapasem. Moze to nawet sprawdzę. Aha, oczywiscie etap zerowania też ma znaczenie przy dawkach zamienników, jak ktoś w chuj źle się czuje na 20mg metki to na 400 tramca (/d) też nie będzie rewelki, ale nikt nie mówił, ze ma być lekko.

Dziś nie wypiłem ani kropli metki, to już ponad 24h. Cały czas czuję się dobrze, miałem wziać morfinę wieczorem, ale makiwara trzymała mnie dłużej niż przypuszczałem i cała noc normalnie przespałem, rano obudziłem się bez skręta. Dziś ćpuńska część mnie kazała mi wywąchać pół szaraka (50mg). Myślałem, że te retardy są chujowe do wąchania, grudki retardowe, wszystko się lepi, ale okazało się, że nie ma po tym spływu, wszystko zostało w nosie. Pewnie przez te dodatki właśnie. Chwilowo róznica po 30min jest taka, ze nie chciało mi sie nic i byłem smutny a teraz coś przegryzę i z ochotą wypierdalam z domu coś porobić. Dawka wycyrkowana w miarę ok, choć jak sie dobrze czuję mam wrazenie, ze wziąłem za dużo. Od jutra spróbuję inaczej, tzn. mniej i bez metki.
  • 10 / / 0
Witam Wszystkich !
Mam pytanie dot. PRZECHODZENIA Z METADONU NA MORFINĘ.
Oczywiście jestem osobą żyjącą w Polsce, moja dawka metadonu to 125 mg. Szukałem na forum informacji dotyczących tego zagadnienia, ale nic konkretnego nie znalazłem- tylko strzępki wiadomości oraz jedno pytanie które mnie zaciekawiło ale zostało bez odpowiedzi : ecg-metadon-czyli-wydluzenie-qtc-t39328-20.html?hilit=metadonu%20na%20morfine

Po metadonie gdy przerobie sobie tabletkę 200 mg MST CONTINUS i walne wszystko na raz to tylko czuje potworne ciśnienie kończące się na barach, a następnie potworny ból głowy (który mija po ok 15-30min inaczej był wrzeszczał z bólu), no i te cholerne igły (ale potworne igły - jest to aż nieprzyjemne i najgorsze uczucie jakie występuje podczas całego podania morfiny).
Próbowałem PRZEBIĆ - WYPRZEĆ z receptorów działanie Metadonu i kiedyś przerobiłem na wszelki wypadek 3 tabletki. Najpierw wpuściłem 200 mg morfiny (IV) oczywiście i było to co wyżej napisałem.
Następna tabletka to było jeszcze coś gorszego do wszystkich obkjawów po podanu 200 + uczucie że wystrzeli głowa, wodospad histaminy, ból głowy który mija - a raczej redukuje się do mniejszego bólu po ok 30 - 60 min, niesamowite dreszcze i fatalne samopoczucie do następnego dnia. Oczywiście 3 tabletki by mnie zabiły zapewne.

Proszę Was bardzo o wszelki wskazówki co to mogło być, co robię źle.
Szczególnie proszę o odpowiedź osoby zza granicy jak to u nich przebiega bo wiem że tam jest to normalne przechodzenie na SROM. Połykacie te tabletki codziennie?, dają Wam do domu, da się przerobić do pukania?

JAKI PRZELICZNIK STOSUJĄ LEKARZE BO TEŻ KORZYSTAŁEM Z KALKULATORÓW I NIE DOŚĆ ŻE WYNIKI NA KAŻDYM KALK SIĘ RÓŻNIĄ TO WYCHODZĄ POTĘŻNE DAWKI MORFINY NP. 125 mg METADONU (PO)= 303,6 mg MORFINY (PO)

Zastanawiałem się czy nie spróbować najpierw zamiast morfiny zacząć brać DHC (tylko że dawka dihydrokodeiny wg. kalkulatora to 1650 mg Codeiny* = 300 mg Morfiny
(*w kalkulatorze nie ma dihydrokodeiny), a następnie zacząć przechodzić z DHC na MST Continus? Co Wy na to?

Albo po prostu zamiast jeść tabletki walić te tabsy rozbijając je np. na 5-6 części i podawać co jakiś czas.

BARDZO PROSZĘ O ODPOWIEDŹ!
  • 75 / 8 / 0
Chciałabym w miarę możłiwości na opio przetrwać głód tkankowy i te 3 dni od wyzerowania metadonu
i w miarę raźnie wyzerować się z opio na opio zmniejszając je z dnia na dzień. ;) Ja dzisiaj drugi dzień pod rząd (pierwszy raz odk kiedy zeruję już 5 ml dziennie w dół) łyknęłam metadon, bo nie mogłam wstać z łóżka - zapalenie oskrzeli, antybiotyki itd, a do tego skręt, bo przespałam godzinę "zero" zastrzykową. Zastanawiam się czy nie zaprzestać już picia metadonu to raz i lecieć na tych opio jak planowałam czy zrobić sobie jeszcze te 3 dni zerowanai. Chyba mija się z celem, bo zabija efekt opio i metadon wciąż siedzi we mnie, a to nie jest pożądane.
  • 879 / 191 / 5
Wiecie może w jakich godzinach wydawany jest metadon na programie w Poznaniu? Czy może wszędzie odbywa się to rano?
Masz problem z wypadaniem z żyły? Spróbuj podczas iniekcji patrzeć na igłę, nie na tłoczek.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
  • 1680 / 270 / 0
o do podawania morfiny z metadonem to ja tak robię czasami i powiem wam, że 100mg metadonu bardzo wzmacnia 200mg majki iv. Tylko to jest droga do nikąd, do kosmicznej tolerki.

Klepsydra, na metadonie w Poznaniu byłem dwa lata temu, wydawany jest codziennie rano od 9 i we wtorek oraz czwartek od 18.30
Największy przegryw na forum
  • 2122 / 267 / 0
Pierdolnąłem ten metadon fpizdu!!!! Nie było ordynatorki i młoda lekarka zgodziła się odtruć mnie na tramalu. 12 dni temu wypiłem ostatnie 30mg metki i przeszedłem na 300mg tramalu, nie chciałem sugerować lekarce za dużych ilości, i tak dobrze, że poszła mi na rękę. Pierwszy dzień był ok, ale drugiego dnia 300mg tramalu okazało sie za mało. Przez parę następnych dni było słabo delikatnie mówiac ale na metadonie byłoby gorzej. Po 9 dniach zacząłem się psychicznie zajebiście dobrze czuć, choć nie spałem prawie wcale i męczyły mnie fizyczne objawy odstawienia. Na dtx miałem tylko 2 tygopdnie, więc lekarka szybko mi z tramca zeszła, bo musiałem wyjść z zerem i wypisałem sie na żądanie 4 dni przed końcem na 100mg tramca/d i końcówkę chcę zrobić na kodeince. Na dtx trzeba spojrzeć również ze strony duchowej, to nie tak, ze zatrzymuje się na końcówce, proces cały czas trwa i zmierza w dobrym kierunku. Ważne, ze ja to rozumiem :) Po lekarce widziałem niezadowolenie jak się wypisywałem, nie do końca we mnie wierzy pewnie, a przynajmniej nie do konca wierzyła, bo pożegnaliśmy się w bardzo sympatycznej atmosferze. Podziękowałem, że przeprowadziła mnie przez proces, nad którym sam nie potrafiłem zapanować i wytłumaczyłem, ze resztę już muszę mieć pod własną kontrolą. Widzimy się za 2 dni, mam poopowiadać jak się czuję, bo metoda odtrucia była innowacyjna jak na nasze warunki. Sen pewnie w ciągu paru tygodni się unormuje, to w końcu metadon, najsilniej uzależniający narkotyk jaki znam. Szkoda, ze jestem pierwszym i narazie ostatnim pacjentem, który zrobi końcówkę metki na tramalu, bo metoda nie jest opisana w fachowej literaturze. Powiedziałem jej, ze ktoś powinien to opisać, bo metoda służy pacjentom, mam nadzieję, ze ona coś z tym zrobi, bo jako ćpun bez wykształcenia nie mam siły przebicia a lekarka wiąże swoją przyszłość z pracą z uzależnionymi, przyda jej sie mój upór (podesłałem starszego lekarza, żeby się za mną wstawił i poszło z tym tramalem) tak jak mnie przydała sie jej stanowczość w chwilach, gdy nie wytrzymywałem tempa i nie wierzyłem w swoje możliwosci. Nie przypuszczałem, ze jestem w stanie tyle wytrzymać, naprawdę czuję się z tym zajebiście dowartościowany :) Na ośrodek uderzam za kilkanaście dni, do tego czasu odstawię kodeinę.

Wczoraj byłem bardzo rozregulowany, wziąłem 300mg kodeiny, której wcale nie poczułem i dalej czułem sie bardzo dziwnie i tak trochę "magicznie". Potem wciągnąłem trochę luzem leżącej morfiny (50mg, za dużo, wiem) i dalej czułem się średnio, ale dawka została przyjeta i proces regulacji się rozpoczął, znam swoje ciało na tyle, ze byłem tego pewien. Dalej nie chciało mi się spać, choć przypaliłem i zjadłem pizze, ale gdzieś po 10h zachciało mi się spać i przerywanym snem przespałem kilka godzin, rano wybudził mnie niepokój jak zawsze na głodzie, ale nie brałem nic jeszcze przez 6h (łącznie 24h od ostatniej dawki) czując się raczej ok. "Magiczne" uczucie znów powróciło i znikło kilka godzin po tym jak zjadłem 150mg kody. Okazało sie to zbyt dużo, czuję się całkiem ok i lekko poczułem tą kodeinę. Jak dziś jeszcze będę coś potrzebował to wezmę 120mg (wieczór, dlatego dużo) a od jutra idzie tylko 90mg. Mam aktualnie irlandzką kodeinę po 30mg, za którą płaciłem po 10zł od listka (300mg). Taniej niż w aptece i nie truje się żadnymi dodatkami. Tych malutkich tableteczek nawet nie trzeba gryźć, choć i tak to robię dla tej minuty mniej do wejścia. Dziś proces regulacji organizmu dobiegł końca (wg moich założeń) bo bezsenność bardzo mi pasuje a "magiczne" samopoczucie chcę sobie pozostawić bo muszę przed ośrodkiem zrobić coś dobrego :) a to uczucie załatwia za mnie sprawę motywacji i aby wykonać mój plan wystarczy, ze będę je miał a większe dawki opio je niwelują. Ciekawe narzędzie w tym momencie mam w rękach i wiem, ze nie będzie to trwać zbyt długo.

Metadon to zło, "ciemna" cząsteczka (nawet czuję ją na granatowo :) ). Po odstawieniu tego gówna zmieniło sie nawet moje zachowanie, stałem się bardzo opanowany, ale nie tylko o to chodzi. Metadon kierował mną na poziomie, na który nie miałem wglądu a tym bardziej wstępu. Bardzo duzo sie we mnie wydarzyło podczas tego odstawienia, zburzyłem poprzednia konstrukcję i zaczynam budować coś nowego, szczegóły dla mnie.

"Jestem, galaktyka zalewa mnie doznań szelestem" i "Ręką ani nogą ani mową nie oddam tego czego dotykam głową"
Miłego wieczoru :)
Ostatnio zmieniony 05 marca 2016 przez gazyfikacja plazmy, łącznie zmieniany 2 razy.
ODPOWIEDZ
Posty: 2506 • Strona 131 z 251
Newsy
[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.