Wszystko o kaktusach - metody przyrządzania, uprawa, odmiany, opisy działania
ODPOWIEDZ
Posty: 411 • Strona 14 z 42
  • 2244 / 25 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
To jak to zmieliłeś, że Ci kawałki zostały? Zmiel dokładnie, na proch. Możesz to przyjąć w ten sposób, popijając wodą lub sokiem, jeśli kubki smakowe będą się buntować.
Możesz też zagotować, 2-3h, pod przykryciem, na małym ogniu. Poczekać aż ostygnie i siup - jak wyżej, możesz sokiem się posłużyć, mieszając go z wywarem. Tylko to już nie to samo, co bez.
Postaraj się nie jeść na kilka godzin przed. Jeśli problemy żołądkowe będą uciążliwe, spróbuj imbiru.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 381 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: carnage9 »
Dziekuje Borrasca:) Czy bedzie jednak istotna roznica w dzialaniu czy tez efektach ubocznych przy zapijaniu zmielonego proszku czy tez piciu zagotowanego wywaru? Nie spieszy mi sie wiec moge pogotowac
Tańcząc w ogrodzie światła...
  • 2244 / 25 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Jest jedna - proszek popijany to proszek popijany. Nie wiem jak to żołądek zniesie. Wywar z kolei - niby tutaj żołądek znosi to lepiej ale nie mogę tego potwierdzić, to taka jakby zupka-kisiel, rozumiesz. Kwestia przełykania. Podstawowa kwestia w obu opcjach - na pusty wal, zmniejszysz ryzyko.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
carnage9 pisze:
Kupionego w MA ogrodzie San Pedro chodowalem od kwietnia. Podziugalem, pomeczylem, niedawno obcialem okolo 45 cm, zasuszylem i zmielilem- mam taki proszek z kawalkami rosliny. Co teraz? Zalac woda, kwaskiem cytrynowym i gotowac ok 2-3 godzin az sie zmiesci do szklanki i pic? Myslicie ze beda jakies efekty? Bol brzucha szybko ustepuje czy towarzyszy calemu tripowi?
Powiedz, że go wcześniej obrałeś z tej woskowej skórki? Ta skórka jest taka mydlana, jej brak lepiej robi żołądkowi.

Długie wygotowywanie osłabia nieco działanie, tak że nie męcz tego na ogniu może bardziej niż godzinę. Ja zawsze blendowałem świeżego kaktusa, dolewałem wrzątku, cytryn i wielokrotnie cedziłem przez pończochę. Wychodziły dwie-trzy szklanki nieprzyjemnego kisielu.
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
  • 2244 / 25 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Skóra musi być obrana, razem z kolcami, tylko jak najmniej się da, bo tuż pod nią jest najwięcej, wiadomo czego. Wielu nie wychodzi, bo obróbkę spartaczyli.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 381 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: carnage9 »
Eh niestety skorki nie sciagnalem, kolce naturalnie tak. Mam nadzieje ze bardzo negatywnie to nie wplynie na jakosc przezycia
Tańcząc w ogrodzie światła...
  • 234 / 7 / 0
Ja z San Pedro miałem 3 doświadczenia...

Pierwszy raz - gotowane 25g przez ok. 3h z kwaskiem cytrynowym i innymi cytusami, odcedzone, przelane do szklanki, kisiel... Wrzuciłem do tego tabletkę musujacą Plusssz (czy jakoś tak) by miało to jakiś znośny smak... I chuj, nie chciała sie rozpuścić z powodu zbyt gęstej konsystencji... Pomieszałem dość długo łychą i się jakoś rozpuściło z trudem... O mało nie pawiowałem pijąc to :*). Bodyload znośny (z powodu wygotowania), lekka senność, sensacji zołądkowych nie odnotowano... Załadowało się w ok. 2h. Działanie mógłbym porównać do 1/3 dobrego LSD, piękne powidoki, znaczna zmiana percepcji, delikatne falowanie powierzchni, piękne myśli płynące w umyśle, kolory zintensyfikowane... Nawet najmniejsze szczegóły zycia codziennego na które nie zwracamy w ogóle uwagi nabierają zupełnie innego, piękniejszego znaczenia... Działanie zaczęło wygasać po ok. 8 moze 9h. Dawka oraz działanie tej dawki w sam raz na pierwszy raz oraz dla psychodelicznych laików...

Drugi raz - gotowane 50g przez ok. 3h (tak jak poprzednio kw. cytr + inne cytrusy)... Znowu kisiel, połknąłem to chyba na 3 razy o mało nie rzygając. Nie pamiętam bodyload'u ani ile się ładowało natomiast działanie porównywalne juz do 2/3 dobrego kwasa, myśli dość ekscentryczne, brak wglądu w siebie oraz brak introwertyki, falowanie juz znaczne ale nadal mniejsze niz po papierze... 10h działania...

Trzeci raz - odśrodkowe oraz podskórne mięso spozyte (ok. 30g) łyzką stołową, popijane sokiem pomidorowym... Po trzeciej łyzce odruch wymiotny trudny do opanowania ale obyło się bez tego, bodyload i sensacje zołądkowe raczej nie do ominięcia ale da się przezyć oraz jakoś kontrolować... Załadunek nastąpił po ok. 4h od spozycia... I to jest najpiękniejsze - psychodela pełną gębą... Ziemia się unosi, ściany wyginają, wzorki na dywanie się jednolicą by po chwili się rozdwajać, roztrajać... Wzory na tapecie wirują, sklejają się, rozłączają... Chwila spokoju, wizje ustąpiły gdy nagle BOOM - wielki powrót w zupełnie innym świetle, zupełnie inna eskalacja kolorów oraz wzorów... :-) Umysł w stanie psychodeli co dziwne utrzymuje się w dobrej kondycji, z potęznymi OEV'ami byłem pewny, ze dogadałbym się z kazdym, nawet po angielsku (który po zwykłym jaraniu sprawia mi dość duze kłopoty - język mi się strasznie plącze ;-))... Nie potrafię znaleźć sobie miejsca, ląduję w łózku... Muzyka raczej bez zmian, moze tylko w małym stopniu jej odbiór jest bardziej euforyczny... W pewnym momencie nawet zaczęła być irytująca ale to tylko na krótki okres... CEV'y to istna poezja, nawet nie potrafię ich opisać, nie wiem co to było - to trzeba doświadczyć :cheesy:. Fraktale, wizualizacje podobne do tych Winamp'owskich ale znacznie bardziej trójwymiarowe, pokręcone, powyginane, piękne... Czas działania - bite 12h, lekkie problemy z zaśnięciem... Na następny dzień wyraźny afterglow utrzymujący się do południa, humor neutralny lecz wytrzepanie psychiczne dało się we znaki...

Nadal mam w chuj tego mięsa ale planuje to zmixować z HBWR.. ale to juz na pewno po Nowym Roku... ;-)

Pozdro Wam
:heart:
  • 666 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: slim »
z tego co zrozumialem to najintensywniejsze doswiadczenia miales po zjedzonym "pudrze" nie po kislu tak?

wogole to sie tak zastanawialem czy nie mozna by bylo "meskalinowego kislu" polaczyc z jakims normalnym o mocnym smaku i jeszcze do tego wiecej poslodzic. co wy na to?
Kto zrezygnuje z pewnego i podąży za niepewnym, straci pewne i niepewnego także nie dosięgnie.
  • 234 / 7 / 0
Tak, te 30g sproszkowanego mięsa zadziałało najintensywniej...

Co do mieszania kiślów (kiśli...??) to pomysł IMO nienajlepszy gdyż kisiel z kaktusa jest cholernie "wymiotny", już odrobina spróbowana powoduje tenże odruch więc pierwsza myśl jaka nachodzi to jak najszybciej to przełknąć i czymś zapić... Jeśli to zmieszasz to na pewno tego nie zjesz bo myślę, że kisiel kaktusowy przebije smak innego, wybranego kisielku i pewnie zrezygnowałbyś z dalszego spożycia... ;-) (pomijam oczywiście fakt, że po zmieszaniu i spróbowaniu pierwsze co byś powiedział to "kurwa, ile tego teraz jest" :kotz: :-D)
:heart:
  • 2244 / 25 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Można dodać trochę miodu lub soku.

Czytacie wszystkie posty?
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 411 • Strona 14 z 42
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.