Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 293 • Strona 14 z 30
  • 376 / 156 / 0
Co sądzicie o jeździe po stymulantach? Mam na myśli małą ilość, tak aby zwiększyć szybkość reakcji i bardziej skupić się na drodze. Otóż mam taki problem że nie zdałam już 2 raz egzaminu (przez nieogarnięcie i zbyt wolne myślenie :retarded:) i myślę jak by to było się czymś lekko nakręcić. Chcę mieć już to z głowy. Jaki stymulant z rc byłby najlepszy?
  • 2362 / 31 / 0
wykup sobie kilka lekcji, żebyś kiedyś nie zrobił komuś krzywdy na drodze po zdanym egzaminie
tutaj droga na skróty nie popłaca
Ostatnio zmieniony 28 października 2012 przez derb, łącznie zmieniany 1 raz.
BS
  • 8103 / 914 / 0
@Aired Może mała dawka amfetaminy,albo kawa.Na mnie mocno działa kawa i pomaga w zwiększeniu szybkości reakcji i skupieniu,ale zgadzam się z kolegą wyżej.Wykup kilka lekcji i ćwicz aż dojdziesz do wprawy.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 55 / 1 / 0
Stymulanty ci nie pomogą. Wykup lekcje, naucz się szybko reagować i zdasz. Nie wierze w to co się dzieje, narkotyki nie są rozwiązaniem żadnych problemów, to zabawki.
  • 1293 / 20 / 0
siuwa nie bo jeszcze wyjdzie na testach jakby cos sie stało(odpukac), lepiej jakis rc
Uwaga! Użytkownik Tracerek jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 376 / 156 / 0
Myślę że największej wprawy nabiorę w praktyce jak już ten egzamin zdam, kilka lekcji w przód czy w tył robi różnicę tylko w finansach. Na dzień dzisiejszy jeżdżę na tyle dobrze aby nikogo nie zabić ;-) A najczęściej oblewa się na rzeczach typu przejechanie przez linię ciągłą itp. które to rzeczy nikomu nie szkodzą, a wręcz przeciwnie, sztywne trzymanie się przepisów jest nieżyciowe i nikt tak nie postępuje (oprócz tej 1 egzaminacyjnej jazdy). Zdanie czy niezdanie głównie zależy od szczęścia i nie ma przełożenia na umiejętności...mi zależy tylko na tym, aby to szczęście na jeden dzień trochę zwiększyć, tylko pytanie: czym i w jakiej ilości.
  • 1987 / 111 / 0
aired, ...zamiast kombinować ze stymulantami to wykup sobie parę godzin jazd u dobrego instruktora, bo skoro masz coś takiego jak piszesz to znaczy nie tyle, że masz zły relfeks, co tyle, że nie jesteś dobrze przygotowany do jazdy. serio. ja miałem takiego instruktora który był bardzo dobrym nauczycielem i od razu widział co ja robię źle, na co bez sensu zwracam uwagę, a na co nie patrzę i gdy tylko była okazja to dawał mi zadanie takie bym akurat to coś wyćwiczył, albo kazał się zatrzymać i rozmawiał o tym.
skutek? po kursie wykupiłem kilka godzin u niego jeszcze, egzamin zdałem za pierwszym razem, bez wspomagania żadnego. to prawda, że dopiero potem tak naprawdę uczyłem się jeździć, ale gdybym nie miał takiego nauczyciela jakiego miałem to wcale bym tak dobrze później nie jeździł.

edit - jeśli chodzi o stymulanty... ok, można sprawdzić - ale dopiero jak już ktoś potrafi jeździć, ogarnia samochód, prędkość, zachowanie, hamowanie, aquaplanning, poślizgi, jazda po śniegu, poćwiczył zimą w bezpiecznym miejscu jak auto zachowuje się w poślizgu (popularne "bączki"). sam stymulant też trzeba znać. nie wyobrażam sobie świeżego kierowcy, który nie radzi sobie jeszcze dobrze z obsługą samochodu, jak nawciągany siada za kółko i zapierdala agresywnie. po prostu sobie tego nie wyobrażam. stymulanty maskują pewne sprawy (ale każdy działa w inny sposób), zwiększają pewność siebie, niektóre mocno niwelują poczucie odpowiedzialności, włączają godmode itp.
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 55 / 1 / 0
Zgadzam się z scr, a to z tym zdawaniem lub nie zdawaniem to nie tylko kwestia szczęścia, kierowca musi zwracać na wszystko uwagę i ogarniać w 100%, a fakt faktem że tylko na jeździe egzaminacyjnej będziesz jeździć "przepisowo".
Chociaż może gdyby wszyscy przestrzegali przepisów nikt by nie ginął na drodze? ale szkoda życia na jeżdżenie z dozwoloną prędkością zwłaszcza tam gdzie można jechać dużo szybciej ;) powodzenia
  • 7 / 1 / 0
Praktycznie codziennie robię autem ok. 100 km, palę mj i zażywam amfetaminę również niemal codziennie, więc siłą rzeczy coś na ten temat wiem.
Sama amfetamina mi w ogóle nie przeszkadza w jeździe. Najważniejsze, że nie osłabia czasu reakcji i zapewnia dobre skupienie na drodze.
Po zielsku jeździ się przyjemnie, ale do pewnego stopnia naćpania. Będąc pod zbyt silnym wpływem robię się strasznie rozkojarzony. Skutkuje to czasem takimi sytuacjami, jak wjazd na skrzyżowanie na czerwonym albo jazda nocą przez miasto bez włączonych świateł. :)
To się da jeszcze przeżyć, dużo gorzej jest po wymieszaniu przemysłowych ilości prochu i zielska. Wówczas rozkojarzenie i ogłupienie jest tak silne, że nawet próby maksymalnego skupienia całej uwagi na najprostszej czynności (typu wycofanie z parkingu) spełzają na niczym. Co ciekawe - w takim stanie odczuwam wewnętrzną potrzebę jazdy powoli, a toczenie się 40 km/h wprawia mnie w rodzaj transu. Czasami występuje też utrata wyczucia pedałów, jakby w ogóle nie odbijały i chodziły luźno.
Natomiast po alkoholu nie jeżdżę nigdy. Zdarzyło mi się to kilka razy za gnojkowskich czasów, gdy nie miałem jeszcze prawka.
Zrobiłem za kółkiem naprawdę tysiące kilometrów pod wpływem, nieraz intensywnym, prochu i/lub trawy, a nigdy nie miałem nawet stłuczki ani jakiejś sytuacji na krawędzi wypadku.
  • 3854 / 316 / 0
Ostatnio mi się zdarzyło, ale na drodze gruntowej, w lesie. Lekko podpity (ćwiartka + kilka piw), oraz przy mocnym akompaniamencie mj. Fajna wczutka, ale widząc światła w oddali, zrezygnowałem z dalszej jazdy, ponieważ zbliżałem się do miejsca, w którym lubi się opierdalać policja. Wizja dołka i jakiegoś wyroku za jazdę bez prawka (będąc pod wpływem), skutecznie ostudziła moje rajdowe aspiracje.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 293 • Strona 14 z 30
HyperTuba dodaj film
Artykuły
Newsy
[img]
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania

Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.

[img]
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia

W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.

[img]
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę

Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.