Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Szybko edit. Piero benzodiazepiny w takich syt ( o ile masz). Nie warto bardziej się wpierdalać w bagno.
15 października 2022Michu1337 pisze: 1. Bezpiecznie ładować 100mg amitryptyliny na sen po 400mg trampka? Tolerka jakaś jest, nie za duża. 2. W tle od 8 rano 750mg pregabaliny. Zastanawiam się co z tego wyniknie bo prega w wyższych dawkach wywołuje padaczkę, a nie uchrania przed nią. Co do pierwszego, kurwa nigdy nie umiem zasnąć po tym gównie
Dopiero teraz zauważyłem że amitrypilina to antydepresant. Ja tylko SSRI/ SNRI brałem. Niby jak miałoby Ci to zasnąć pomóc ?poza tym to bezsens i głupota łączyć antydepresant z depresantem.
scalono - ss
Kilka słów o mnie - nie denerwuje się szczególnie, nie mam nerwicy, mocno się nie stresuje a często ten średni stres był dla mnie motywatorem.
tramadol używałem w dawkach 150-250mg, codziennie przez około rok. Pomógł mi w cięzkich chwilach kiedy bliska osoba zmarła, działem na nim całkiem normalnie, problemem było dla mnie tylko to, że robił mnie zbyt optymistycznym - przestawałem myśleć o problemac,h co prowadziło do obojętności, jestem zadowolony z bycia średniakiem (a nigdy nie byłem) to mogę sobię dzisiaj odpuścić siłownie, naukę itp. Myślałem, dobra to wina serotoniny, to udało mi się przerzucić na DHC (w chuj droższe)
Ale na DHC paradokslanie było jeszcze gorzej, (myślałem że ta obojętność to wyrzut serotoniny) jeszcze bardziej na wszystko miałem wyjebane, jasne jest energia i dopamina, ale znowu tak bardzo wyjebane na wszystko mam że to mnie już po prostu zmienia jako człowieka - a ja chciałbym być tym starym człowiekiem, jasne stresującym i martwiącym się, wkurwionym kiedy się przegra, ale jednak też coś robiącym żeby te problemy naprawić a nie olać.
Kiedyś robiłem dawkowanie Tramalem 5dni po 150mg + 2 dni wegetacji w weekendy i wtedy to jeszcze jako-tako działało. Wiem że pewnie pierwszym pomysłem będzie żebym rzucił, ale może ktoś był w podobnej sytuacji i udało mu się dojść do wniosku skąd ta obojętność i jak się jej pozbyć? Szczerze, boje się że to może być po prostu już "nowy ja"
Zadowolenie ze "średniawki" i tak jest lepsze, niż zwarzywienie się. Bo dajesz radę jakoś funkcjonować, bez szału, ale idzie.
Zakład, że na czysto - jak dotrze do Ciebie, ile kwestii odpuszczasz, to przestaniesz ogarniać nawet przeciętność? Uderzy trzeźwość z odbicia, z najgorszymi tego cechami, zamaskowanymi problemami. Nie będzie tak, jak dawniej.
Tu nie ma "zapisz" i "wczytaj" - jak przy stanie gry. Tak samo, jak osoby, które odeszły, nigdy już nie wrócą.
I teraz pytanie czy ktoś wie czym może być to spowodowane lub ktoś miał podobne sytuację?
Dlatego, część ludzi ratuje swoje życie i się z tego odtruwa, próbują przestać, a niektórzy toną w mocniejszych opiosach i... dokończ sam.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.