Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1316 • Strona 127 z 132
  • 1009 / 42 / 0
Panowie ja ograniczyłem cpanie do minimum i np z benzo za góra 2 miesiące będę już czysty. Zostanie tylko nieszczęsna kodeina, która rzuciłem juz 2 razy na okres paru miesięcy.
Wszystko to dla drugiej połówki.
Dlatego abyśmy mogli żyć w spokoju nie martwiąc się czy wystarczy do pierwszego przez moje cpanie.
Bo gdybym żył sam to miałbym na to wyjebane.
Także co człowiek to inne decyzję.
Wszystkie moje posty to zwykła fikcja literacka i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością!
  • 510 / 110 / 0
Dla kobiety zostawiłem trawę i amfę.
GBL jednak wygrał z 9-letnim związkiem. I dobrze, bo ewidentnie mi w życiu przeszkadzała :)
Uwaga! Użytkownik farawayfromheaven nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2 / 5 / 0
kurwa odradzam stanowczo ! stary to sie nie ma prawa udać jak dwie osoby walą po nosku, założę się ze jak tylko zacznie brakować hajsu na siupke to zaczniecie sie oszukiwać, kirać bielinke i ogólnie na kłamstwie to nie widze przyszłości dla jakiego kolwiek związku, noo każdemu kto zagladnie do tego tematu i bedzie mial problem jak w temacie to polecam terapie, wspólny detoks i sie wspierać i to utwierdzi na pewno taki związek, ogólnie serce nie sługa no ale bądzmy szczerzy to brzmi abstrakcyjnie para waląca po nosku no ale chooy moze komuś sie uda :gun:
  • 306 / 15 / 0
Ten uczuc kiedy dziewczyna zrywa z toba bo podobno jestes najgorszym cpunem a tak naprawdę to juz dawno chciala zerwac tylko szukala czegos by sie tu przyjebac do ciebie. bezcenne %-D
  • 22 / / 0
Moja ,,miłość,, trwała 7 msc, ale rozpadło się po części właśnie przez to ,że jarałem mj .Od początku znajomości
byłem z nią szczery i przyznałem ,że pale około 6 lat ,na początku było wszystko dobrze,paliłem sb 2-10 razy w MSC (dla niej praktycznie wgl mogłem nie palić). Potem z czasem ,gdy zaczęły się kłótnie o wszystko to już jakoś poleciało... alkohol piłem sobię na weekendach ,lecz o to nie było problemów, tylko o to palenie (dodam ,iż prawie nigdy nie bylem na haju w jej obecności i jak paliłem to nie przekładalem tego na nasze relacje = cholernie mi na niej zależało). Mimo wszystko nie ubolewam bo widocznie nie pasowaliśmy, ale czy wgl są dziewczyny akceptujące partnera ,który zapali raz na jakiś czas ? Jako singiel zapale sobię pare razy w msc, choć kiedyś były ciągi kilka msc (ale to stare czasy) ,lecz jak jestem w związku to nie mam problemu by palić naprawdę rzadko np. Raz na 1-2 msc. Tylko mam takie rozkminy ,że dziewczyny wolą ,,całkiem trzeźwych,, chłopaków?
  • 1180 / 103 / 0
@up

Jak byłeś ujarany, na haju, to jeszcze mocniej Ją kochałeś?
Uwaga! Użytkownik jan potocki jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 22 / / 0
Hmm wiesz różnie to było, ponieważ raz w Sylwestra po zapaleniu czułem taki dyskomfort przy niej, jakbym się stresował czy coś (ale to pewnie z obawy przed kłótnia). Czasem, gdy zapaliłem sb w domu miałem głupie wrażenie jakby mi na niej nie zależało ,ale po haju przechodziło i nadal czułem się bardzo zaangażowany w związek.
  • 2 / / 0
uu podobne zainteresowania to moze zbliżyć do siebie pare, wspólne kruszenie i wpierdalanie siupki to bankowo solidne fundamenty %-D
we dwóch to i łatwiej z fantami do lombardu ganiać, od siebie detoks polacam moze to jakoś zbliży pare do siebie, wspieranie sie itd.
  • 987 / 38 / 0
Coś w tym jest. Kobity zawsze na mnie inaczej patrzyły jak jakoś poznawały moje zachowanie. Jak sobie na luzie wpierdalałem różne dragi i zapijałem alkoholem. Ogólnie jak się nie trafi na taką, która robi to samo, to ciężko będzie bo kto chciałby być w związku z ćpunem/ćpunką? Ja bym chciałem, ale sam ćpam, więc mi to nie przeszkadza, ale cóż, nie każdy ćpa. A takie dzieciary co się tym podniecają, że będą miały dojście jak dadzą dupy itd. to jest żałosne.
Uwaga! Użytkownik Dextem nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 510 / 110 / 0
16 sierpnia 2017Procent pisze:
Była dobra, ale ssała dla jaj ?
zmęczyła się wybudzaniem mnie z ryjem w talerzu, zostawiłem ją z depresją i nerwicą. życie z ćpunem to nie jest lekka sprawa
Uwaga! Użytkownik farawayfromheaven nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1316 • Strona 127 z 132
Newsy
[img]
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?

Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.