Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.
Zablokowany
Posty: 4410 • Strona 124 z 441
  • 4 / / 0
Glodnyminy pisze:
Sprawa jest o tyle chora że już chyba nic nie lubię robić, bo nic mnie nie cieszy. Wolałbym po prostu się nie obudzić i mieć spokój.
Najlepszą radą jest to, że musisz coś zacząć robić. Ja wiem, że to jest pierdolenie w stylu:
-babciu, chce mi się pić
- to zjedz jabłko

i też w to nie wierzyłem i rzygalem i nic nic nic nie chcialem. Ale jak zaciśniesz na jakiś czas poślady i zaczniesz robic rzeczy, które mogą sprawić ci choc trochę przyjemności, albo w ktorych jesteś dobry i będziesz mial satysfakcję, że coś ci się udało - to powinno pójść gładko.
Nagradzaj się za to (proponuje jednak nie narkotykami).

Pamiętaj: startujesz z zajebistej pozycji: skoro wolałbyś w ogole nie żyć, to co ci zalezy?

Jeśli się wymądrzylem i wyrwałem z kontekstu, to przepraszam. Chialem pomoc.

Gaz
Uwaga! Użytkownik gaz_bojowy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 335 / 1 / 0
Wiesz patrząc na to jaką straszną rzecz bym popełnił jak samobójstwo uważam że odpowiednią karą było by jeszcze gorsze życie skoro te mi się nie podobało. Jakbym mógł zacząć od nowa bym nie podjął kilka idiotycznych decyzji. Np. nie zaczął ćpać, bo strasznie mnie męczy to że nie wiem gdzie odłożyłem telefon, nie wiem czy wypiłem tą herbatę co zaparzyłem 10 min temu i muszę iść sprawdzić. Albo sytuacja z dziś byłem na zakupach odniosłem je do domu po czym wyszedłem na spacer, po ok godzinie będąc blisko domu lekko przerażony patrze na rękę że nie mam zakupów. Myślałem że samo minie to z pamięcią, ale już długo nie walę i jest coraz gorzej. I np. nie dałbym się zmanipulować ojcu przez co ucierpiała ta dobra moja mama i ojcu uszło płazem, wyrzuty mi nie dają spokoju. Bez tylko tych 2 utrudnień było by dużo lepiej.
Z tym antydepresantem fajnie by było ale postanowiłem że mam już dość jakiejkolwiek chemii, nie chcę znów dać się skusić ''wężowi''. A jakbym zaczął biegać pomogło by ?
Zycie mnie nauczyło najbardziej jednego. Nie przysięgaj Bogu czegoś czego nie zrealizujesz. Lepiej milcz.
  • 130 / 1 / 0
Jak najbardziej. Idź najlpeiej już. Fajny ciepły wieczór. Zrób to w tej chwili, nie zastanawiaj się, nie szukaj wymówek, pop rostu rób coś ze sobą, zmuś się. Pokaż, że masz jaja i odmień swoje życie, dokładnie tak jak kolega wyżej napisał, system nagród sobie ustal, ale jakiś naprawdę rozsądny i nie pozwalaj sobie na żadne odstępstwa. Parę dni, załapiesz bakcyla i zobaczysz jak siły witalne napełnią twój organizm. Nie myśl - po prostu rób.
Zostaw wyrzuty sumienia, nie wnoszą niczego konstruktywnego, jedynie warto wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów, nie oglądaj się za siebie, nie obwiniaj. Zrób coś aby matka była z Ciebei dumna.
  • 1343 / 18 / 0
moze to i offtop, ale widze tu pełnowymiarowa depresje, ewent. schizofrenie prosta (ona akurat graniczy z zaburzeniami schizotypowymi). Radze iść do lekarza i na terapie - to sie da wyleczyc (moze nie schizofrenie, ale pozostałe tak).
Ostatnio zmieniony 07 maja 2013 przez tramadolol, łącznie zmieniany 1 raz.
[...]Śród dymu się schował:
Lecz śród najgęstszych kłębów dymu ileż razy
Widziałem rękę jego
[...]
Wywija, grozi wrogom,trzyma palną świécę,
Biorą go-zginął-o nie-skoczył w dół- do lochów"!
"Dobrze-rzecze Jenerał-nie odda im prochów"!
  • 130 / 1 / 0
I co CI powie lekarz i terapeuta? Wątpię żeby było to coś bardziej wartościowego. Jedynie mogą przepisać moklo, osobiście nie wierzę w terapie, ale oczywiście każdy ma inne zdanie. Ja uważam swoje rady i poprzedników za stosowniejsze od chodzenia po lekarzach i użalanie się nad sobą.
  • 3 / / 0
witam

Panowie, wpieprzam pieprz, wkurkumiam kurkumę i cynamonizuję się od paru dni. Działa doskonale. Pomijając subtelną poprawę funkcji kognitywnych (w synergii z innymi substancjami), nawet problemy skórne których niczym nie mogłem wyleczyć, jak ręką odjął w tak krótkim czasie. Wszystko ładnie pięknie, poza jednym - smak który boli, który psuje radość z rytuału, który spędza noc z powiek. Dzisiaj po drugiej dawce (po 1 łyżeczce każdego, 2x dziennie), miałem odruch wymiotny, połowę wyplułem i siedziałem skupiony w moim pokoju w strachu, aby nie zbełtać się na mój puszysty, mięciutki oczojebny na pomarańczowo dywanik. Przyjmowałem oddzielnie, w wywarach i zmieszane z olejem lub oliwą z oliwek, wszystko razem i na partie, ofc zapijając. Proszę o protipa jak to przyjmować, zanim nabędę kapsułki, bo nie zdzierżę.

A tak z innej beczki, to dziękuję za Wasz wkład w ten temat, bo wiele się dowiedziałem, dzięki Wam uzyskałem potencjalne hobby na resztę życia i w końcu wykorzystuję (i będę) również sprawdzone przez Was informacje. Oklaski i strużka łezki toczącej po mej strudzonej życiem facjacie. Wybaczcie patos, taki mój dzisiejszy nastrój, takie poczucie humoru i usposobienie. :-D
  • 1472 / 197 / 0
Glodnyminy pisze:
Wiesz patrząc na to jaką straszną rzecz bym popełnił jak samobójstwo uważam że odpowiednią karą było by jeszcze gorsze życie skoro te mi się nie podobało. Jakbym mógł zacząć od nowa bym nie podjął kilka idiotycznych decyzji. Np. nie zaczął ćpać, bo strasznie mnie męczy to że nie wiem gdzie odłożyłem telefon, nie wiem czy wypiłem tą herbatę co zaparzyłem 10 min temu i muszę iść sprawdzić. Albo sytuacja z dziś byłem na zakupach odniosłem je do domu po czym wyszedłem na spacer, po ok godzinie będąc blisko domu lekko przerażony patrze na rękę że nie mam zakupów. Myślałem że samo minie to z pamięcią, ale już długo nie walę i jest coraz gorzej. I np. nie dałbym się zmanipulować ojcu przez co ucierpiała ta dobra moja mama i ojcu uszło płazem, wyrzuty mi nie dają spokoju. Bez tylko tych 2 utrudnień było by dużo lepiej.
Z tym antydepresantem fajnie by było ale postanowiłem że mam już dość jakiejkolwiek chemii, nie chcę znów dać się skusić ''wężowi''. A jakbym zaczął biegać pomogło by ?
Bieganie pomoże, ale lepszy efekt dadzą ćwiczenia fizyczne, na początek głównie ud i klaty oraz brzucha. Zacznij robić przysiady z obciążeniami (sporo serii, aż się wymęczysz), pompki wszelkiego rodzaju oraz brzuszki. Pójdziesz spać tego samego dnia, ale od następnego (jeśli zjesz dużo białka zaraz po ćwiczeniach!) będziesz miał zmienioną już chemię mózgu. Więcej dopaminy przede wszystkim oraz testosteronu.

Te dwie substancje potrafią dać ogromnego kopa do działania + stanowczość + męskość + usprawnienie pamięci. Od tego trzeba zacząć, potem możesz dołączyć moklobemid (moklo ciężko by było ćpać, więc niebezpieczeństwa nie ma; po prostu luki po ćpaniu same z siebie jeśli są duże się nie uzupełnią, więc musisz się wspomagać).
Hypytysz pisze:
Panowie, wpieprzam pieprz, wkurkumiam kurkumę i cynamonizuję się od paru dni. Działa doskonale. Pomijając subtelną poprawę funkcji kognitywnych (w synergii z innymi substancjami), nawet problemy skórne których niczym nie mogłem wyleczyć, jak ręką odjął w tak krótkim czasie. Wszystko ładnie pięknie, poza jednym - smak który boli, który psuje radość z rytuału, który spędza noc z powiek. Dzisiaj po drugiej dawce (po 1 łyżeczce każdego, 2x dziennie), miałem odruch wymiotny, połowę wyplułem i siedziałem skupiony w moim pokoju w strachu, aby nie zbełtać się na mój puszysty, mięciutki oczojebny na pomarańczowo dywanik. Przyjmowałem oddzielnie, w wywarach i zmieszane z olejem lub oliwą z oliwek, wszystko razem i na partie, ofc zapijając. Proszę o protipa jak to przyjmować, zanim nabędę kapsułki, bo nie zdzierżę.

A tak z innej beczki, to dziękuję za Wasz wkład w ten temat, bo wiele się dowiedziałem, dzięki Wam uzyskałem potencjalne hobby na resztę życia i w końcu wykorzystuję (i będę) również sprawdzone przez Was informacje. Oklaski i strużka łezki toczącej po mej strudzonej życiem facjacie. Wybaczcie patos, taki mój dzisiejszy nastrój, takie poczucie humoru i usposobienie. :-D
Kup sobie orofar w aptece (lidokaina + śmieci), ten zwykły, nie max. Połóż sobie tabsa-dwa-trzy na języku i czekaj aż się wszystko rozpuści (to są tabletki do ssania tak w ogóle). Język będzie znieczulony i nie będziesz czuł smaku :P

Możesz też zacząć od pieprzu cayenne (chilli), który też miejscowo znieczula język.

Jak przyjdą kapsułki to zaczniesz pakować w kapsy i tyle.

Działanie kurkumy na cerę jest bardzo silne, ale ja musiałem odstawić dawki dające czadu, bo zaczęły mi one wyłączać wszelkie procesy zapalne w organizmie, co nie jest dobre.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 36 / / 0
No działanie kurkumy na skórę jest cudowne, też mi zeszły zmiany atopowe których nie mogłem wyleczyć niczym... (tylko maści sterydowe pomagały). Oczywiście nie raz powracają bo to nie jest do wyleczenia całkowitego (no chyba, że bym znalazł przyczynę...) ale w porównaniu do tego co było to niebo a ziemia - serio.
Siłownia to podstawa na podbudowanie psychiczne, najlepiej też trzymać dietkę pod siłownie, która jest jednocześnie dobrą dietą na mózg :) Polecam też ryż brązowy zamiast normalnego. Najlepiej robić normalny trening - na początek FBW. Nie odpuszczać właśnie nóg (wiele osób to robi) ponieważ jest to największa partia mięśniowa w konsekwencji czego wytwarza się przy niej końska dawka teścia :)
Druga sprawa - wpierdzielajcie magnez... kurde jest to pierwsza rzecz za którą się brałem, żeby pokonać to otępienie ale robiłem to źle. Z magnezem jest taka sprawa, że 99% osób nie widzi efektów ponieważ je go po prostu za mało albo gówniany rodzaj. Większość tych aptecznych jest tak słabo przyswajalne, że moglibyśmy wpierdzielać całe opakowanie dziennie i nic by nie dało :P Najlepiej jeść go w formie soli organicznych(np. cytrynian ale nie polecam przykładowo mleczanu) albo chelatów. Ja zacząłem odczuwać efekty po chelatach i to nie małe efekty.
Uwaga! Użytkownik Askero nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4 / / 0
Glodnyminy pisze:
Z tym antydepresantem fajnie by było ale postanowiłem że mam już dość jakiejkolwiek chemii, nie chcę znów dać się skusić ''wężowi''. A jakbym zaczął biegać pomogło by ?
Nawet jak byś zaczął tańczyć do disko, to by Ci pomogło. Ruch i satysfakcja.
Możesz też spróbować słońca, czasem działa.
Uwaga! Użytkownik gaz_bojowy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 749 / 86 / 0
Trochę frajersko, nie sądzisz? Bądź facetem, weź się w garść.
Takie gadanie nie pomaga.
- Wywal tę dołującą muzykę i włącz lepiej coś prostego i "żywszego" typu Rihanna :P
Lepszy jest dobry uplifting trance :P
Rezygnować potrafi 90% społeczeństwa, depresję łapie też coraz większy % i to nie z powodu zaburzeń psychicznych, tylko właśnie rezygnacji z własnych planów po przejściu w rutynę.

Rezygnacja z planów to objaw a nie przyczyna. Przyczyną jest chujowa dieta, siedzący tryb życia i system edukacji.
Człowiek musi mieć w życiu cel i go realizować, jak myślisz dlaczego większość japończyków po przejściu na emeryturę umiera w ciągu 2-3 lat? (potwierdzone badaniami)
Pokaż te badania.
Ten z owoców to praktycznie to samo, co "biały" cukier.
To nie jest to samo. W owocach masz fruktoze, a biały cukier to sacharoza.
Na poprawę wszystkich funkcji polecam moklobemid - jedyny sensowny antydepresant.
Potwierdzam, moklo wymiata :-D Dobra jeszcze jest tianeptyna.
Wszystko ładnie pięknie, poza jednym - smak który boli, który psuje radość z rytuału, który spędza noc z powiek. Dzisiaj po drugiej dawce (po 1 łyżeczce każdego, 2x dziennie), miałem odruch wymiotny, połowę wyplułem i siedziałem skupiony w moim pokoju w strachu, aby nie zbełtać się na mój puszysty, mięciutki oczojebny na pomarańczowo dywanik. Przyjmowałem oddzielnie, w wywarach i zmieszane z olejem lub oliwą z oliwek, wszystko razem i na partie, ofc zapijając. Proszę o protipa jak to przyjmować, zanim nabędę kapsułki, bo nie zdzierżę.
Przede wszystkim z czasem receptory się desensetyzują i zaczniesz lubić ten smak, więc to chwilowe. Dobra opcja na przyjmowanie tego to wpierdalać razem z goździkami, które poza fajnymi efektami podobnymi do cynamonu działają również jako blokery kanałow sodowych. Można je stosować zamiast lidokainy.

Kolejna opcja to zapijać to wodą o wysokiej zawartości kationu wapnia, który desensetyzuje receptory i działa jako bloker kanałów sodowych.

Możesz także jeść imbir przed całym rytuałem, który działa silnie przeciwwymiotnie.
Zablokowany
Posty: 4410 • Strona 124 z 441
Newsy
[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.