@down
Dziękuję :)
Miało dużo efektów ubocznych ale działanie naprawdę potężne, OEVy takie że to się nie mieści w żadnych normach. Zresztą mentalna część fazy też jak dla mnie akurat. Nie było nadmiernie filozoficznie, czuć było że to chemiczna wyjebka do kwadratu ale jednocześnie zawsze był w tym taki wewnętrzny spokój i bardzo dobry humor. Nawet w ekstremalnych sytuacjach gdzie dookoła są takie wizuale że nikt ci nigdy w nie nie uwierzy można było położyć się na ziemi, chociażby środku polany i chillować jakby nigdy nic.
2C-E to był mój pierwszy prawdziwy psychodelik w sensie pierwszy z pośród fenetylamin i tryptamin i odrazu był to strzał w dziesiątkę ;]
Fajnie by było iść do lasu i znowu zobaczyć rzeczywistość w TYM wydaniu, ale czuję że tym razem fizycznie i psychicznie by mnie to zamęczyło.
Edit: Tzn oczywiście wiem, że mozna zdobyć pozwolenie na apteczne rzeczy z IV-P w postaci recepty od lekarza. Ale co z takim 2C-E? Musiałoby być zatwierdzone przez ministerstwo zdrowia czy coś?
Następnym razem zarzucę to sniffem bo oral się makabrycznie długo ładuje, w nieprzyjemny sposób - takie 2cp wchodziło mi dużo szybciej i intensywniej.
Ktoś napisał, że 2ce to wersja demo 2cp, póki co się z tym zgadzam :D
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
