Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 121 z 208
  • 245 / 21 / 0
Taaaa "jem bo mnie stać" bla bla bla, kurwa jak teraz czytam te moje i innych głupoty i uświadomie sobie, że byłem takim samym pojebem to mi ręce opadają :D Nie ćpam niczego już jakiś czas, nawet alkoholu już tak nie piję. Na początku miałem takie ciśnienie, że kurwa mogłem po sufitach chodzić bo tak mi się zajebać chciało. A ostatnio wziąłem sztukę żeby zobaczyć czy wytrzymam i... i na luzie, nie zajebałem :-) kasę przeznaczam na wycieczki, kulturalne imprezy, kosmetyki, ubrania :-) Jest zajebiście, poznałem nowych, ciekawych ludzi i sam staje się coraz normalniejszy. Nie, nie potrzebowałem żądnego psychiatry, leków etc - tak jak kiedyś chciałem, wystarczyło odstawić ćpanie. Na początku w chuj ciężko ale później to już kwestia przyzwyczajenia, motywacji itp.

Ale naprawdę, widzę różnicę, widzę jakim byłem popierdoleńcem. Co z tego, że miałem kase jak byłem idiotą rozpierdalającym ten hajs na prawo i lewo na głupoty typu automaty.
A KTO, KURWA!?
  • 63 / 10 / 0
Ech, ludzie ludzie. Byłam uzależniona od fety najbardziej, gdy zaczynałam z nią przygodę- jak nie było dojścia, to śniła mi się po nocach, cały czas miałam w głowie tylko jedno: "przywalić sobie". Brakowało mi jej podczas używania również innych rzeczy przez ten cały czas. Musiałam się nią przejeść w zeszłym roku (po 4 latach), a dostawcę musieli zamknąć, żebym ochłonęła. Co znaczy 'przejeść'? Ano, wydawało mi się, że mój organizm i w ogóle cała JA jestem niezniszczalna. Zawsze zero zjazdów, zero złego samopoczucia, śmigałam jak dzik polany wrzątkiem i mogłam w ciągu jednej imprezy zjeść naprawdę dużo. Pierwszy zjazd to była jakaś masakra, myślałam że umieram... A nie przydarzyło mi się to w bezpiecznym miejscu, tylko w porannym autobusie pełnym ludzi... Poty mnie zalały, cała zaczęłam się telepać, serce waliło jak oszalałe. Jestem ateistką, lecz wtedy zaczęłam się modlić do wszystkich możliwych bogów, by nie pozwolili mi umrzeć w taki chujowy sposób, żeby dali mi jeszcze jedną szansę, a ogarnę się i nigdy już nie wezmę tego gówna. Bogowie, jak widać, szansę dali ale pokarali za niedotrzymanie słowa, gdy pewnej nocy wciągnęłam takie ilości, że po raz kolejny myślałam, że umieram- tym razem na tętniaka, takiej migreny dostałam, też pierwszej w swoim życiu. I trzy dni wyjęte z życiorysu, kolejne rozkminy... Tym razem w postanowieniu wytrwałam i cieszę się nawet, że było mi dane doświadczyć piekła, jakie niesie ze sobą amfetamina. Takie sytuacje uczą pokory i tylko od nas zależy, czy na tyle szanujemy jednak swoje zdrowie i życie, że potrafimy wyciągnąć odpowiednie wnioski i powiedzieć sobie: stop. Noszę w sobie wiele ciekawych wspomnień związanych z amfetaminą, ale to te gorsze powinny nas hamować i otrzeźwiać. U mnie poza tymi dwiema sytuacjami jakie opisałam było to też wypłukiwanie się z pieniędzy (przez 3 lata nie kupiłam sobie np praktycznie żadnego nowego ciucha), wygadanie za wielu rzeczy randomowym ludziom, marnotrawienie czasu na bezcelowe zarywanie nocek... Fizycznie wiele się nie zmieniło- jedynie niektóre kości i ścięgna mi trochę bardziej wystają, oczy lekko się zapadły, policzki też trochę. A śluzówka... No cóż. Lubiłam tabaczkę do piwka. Niestety, teraz nawet i o tabaczce mogę zapomnieć...
Niektórych filmów nie znajdziesz na torrentach... ;)
  • 29 / / 0
Heh. Tak przejrzeć parę stron tematu, poczytać troszku Waszych przeżyć i samo z siebie się nie chce tego tykac ;)
  • 245 / 21 / 0
Juchus pisze:
Heh. Tak przejrzeć parę stron tematu, poczytać troszku Waszych przeżyć i samo z siebie się nie chce tego tykac ;)
Wiesz, ja tak samo twierdziłem jak czytałem o opiatach samym będąc wjebany w fete. Tylko co innego jak się ma tego pod dostatkiem i jest: "Nooo, to kreseczka na rozpoczęcie dnia", "Nooo, jeszcze sobie poprawię przed wyjściem w miasto", "aaaa kurwas, jeszcze w sumie kilka spraw mam załatwić to też sobie pierdolne" %-D i tak dzień w dzień, noc w noc - kurwa, przez cały czas %-D i "Nie, ja nie jestem wjebany, jak bym chciał to mógłbym to pierdolić - ale w sumie nie chcę" %-D
A KTO, KURWA!?
  • 993 / 49 / 0
rencznik pisze:
Dokładnie tak wygląda odstawienie amfetaminy po rocznym ciągu :D
heh masz racje, w sumie to umnie 1 dobry wikend i tydzien nieprzytomny %-D jednak feta uzalerznia zmianiam zdanie %-D
prochy wciagales w proch sie obrucisz
  • 104 / 4 / 0
mi to się już proch po nocach śni :-D
wyśpię się po śmierci
  • 63 / 10 / 0
^up

Jak ja to dobrze znam... Szczególnie po pierwszych razach. Ale potem też się śni, nawet po paru latach. Największa frustra: ustawiasz sobie ładnie ściechy, już nawet czujesz ten lekki zapach Viziru, zwijeczka w nos i... bum, kurwa, budzik. Masakra :P
Niektórych filmów nie znajdziesz na torrentach... ;)
  • 272 / 38 / 0
Witam
Ogólnie rzecz biorąc, jesli chodzi o naszą słynną Witaminke A to musze stwierdzić,ze lubie,ale i nie lubie ;p i staram się omijać szerokim łukiem.Do czego dąże.. otóż-nie wiem jak u innych,wielu narzeka,ale jesli chodzi o mnie to zawsze wysoko podnosi mi libido,inne rzeczy jesli o to chodzi sie umywają do niej, bynajmniej dla mnie.Jest to jedyny walor,którym mnie urzekła i dała wiele długich doznań w łóżku. :)
Reasumując- z mojego punktu widzenia dobra rzecz, aczkolwiek łatwo wpaść w jej sidła i sie do niej przywiązać.Byłem świadkiem ile szkód narobiła i ilu ludzi upodliła,ale jak to sie mówi,wszystko dla ludzi,rozsadnych oczywiscie. pozderki ;]
Uwaga! Użytkownik xSzuLeRx jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 146 / 8 / 0
Ja dzisiaj następna próba odstawienia na dłuższy czas, jutro peenie cały dzień przespany będzie
  • 54 / 5 / 0
Nigdy jakoś nie mogłem zrozumieć fenomenu amfetaminy. Od kiedy 10 lat temu spróbowałem pierwszy raz tak może 20-30 razy max mi się zdarzyło jebnąć szczurka. I to tylko za namową jak ktoś akurat miał. Najczęściej najebany na imprezie xd. Może raz gdzieś w okolicach 2008 roku jak przypadkowo ziomek poczęstował żółtą pastą amfetaminową nawet mi się spodobało. Zwykły proch nieeee, lipa jak dla mnie :)
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 121 z 208
Newsy
[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.