Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 272 • Strona 13 z 28
  • 721 / 3 / 0
Rośkową poniosło w swoich książkach.
i like to wear colors like black because it says i’m a whore gg - 11135871
  • 158 / / 0
Ja sięgnęłam bo i tak zawsze byłam najgorsza i zła. Było mi wszystko jedno, ostatnio pomyślałam sobie, że całe życie czekam na swoją śmierć zamiast żyć.
Wzięłam żeby odpocząć od złego świata. Jestem DDA i schizo. Jak byłam mała to codziennie dostawałam wpierdol i po prostu chciałam odpocząć, chociaż na chwilę od bólu. I tak odpoczywam do dziś. Siniaki zeszły a narkomania została. Ostatnio zaczęłam ją redukować. Zaczęłam szanować swoje zdrowie. Uświadomiłam sobie, że jestem bardzo ładna i pozbyłam się balastu poczucia winy za rzeczy, których nigdy nie zrobiłam. Pomyślałam sobie, że przecież jestem dobra, że jestem wolontariuszem, że nie dość, że jestem nie winna to jeszcze jestem dobra. Ale odurzać się będę nadal, bo dragi mi dużo pomogły. Raz na jakiś czas terapia narkotykowa. Przestaje palić trawkę, bo szkodzi przy schizofrenii. Coś w tym jest, że po dragi sięgają ludzie z problemami:ugeek::lol:
  • 2651 / 42 / 0
Nie tylko problemy, ale i dostep do NG.

Czytanie tych TR-ow zainspirowalo i tak narodzila sie ciekawosc i chec doswiadczen. Obsesja.

Najpierw poszla mj, potem dex. Next was maczany i mefy. Niestety.
Rceki do dzis katuje.

Fobia spoleczba jak chuj. Introwertyk raczej. Takie maratony szly nieraz. Najdluzszy 3Dni niespania ostatnio. Brr... buff...dobre, dobra.
  • 182 / 4 / 0
Ciekawość może być tylko wymówką. Też jestem DDA (jak chyba większość na tym forum, (a może w Polsce :))) i chociaż jak sięgałem pierwszy raz to mówiłem sobie że to z ciekawości, że tylko sobie zobaczę, to po czasie wiem że to nie prawda. Niesamowite jak człowiek potrafi się sam oszukać. Jedyne z czego jestem dumny, to że w porę zczaiłem o co chodzi w opiatach i na dobre zbastowałem po kilku razach.
cesky_kozel
  • / / 0
ja biore bo chce sie nakirwić
  • 1615 / 29 / 0
Kto?
- główenie ludzie młodzi, czasem też starsi, którzy mieli wczesniej (bedąc młodsi) do czynienia z substancjami psychoaktywnymi.
- dziewczyny, chłopacy, kobiety i mężczyźni, dzieci

Dlaczego?
- dla zabawy, do podkręcenia atmosfery
- z ciekawości
- z chęci przeżycia czegoś nowego
- dla relaksu, odprężenia,
- w celu intensyfilkacji doznań i bodźców
- żeby zapomnieć, nie pamiętać
- aby nie czuć bólu, zarówno fizycznego jak i psychicznego
- żeby zniwelować zmęczenie
- dla zabicia czasu, z nudów
- dla "poszerzenia" umysłu
- bo są uzależnieni
- z przyzwyczajenia
- dla towarzystwa
. . .
  • 2651 / 42 / 0
Kodeinowy szaman.

Niekoniecznie wymowka. W taki sposob jak. Ty to postrzegasz, to na pewno.
Ale czysta ciekawosc. Typu: musze sprobowac, zobaczyc jak to jest. Bez patrzenia na konsewkwencje.
cesky_kozel
  • / / 0
bom ćpun
  • 158 / / 0
Myślę, że część DDA może nie zdawać sobie sprawy, dlaczego bierze. Myślą ot tak spróbuje. Ale pytanie czy w ogóle by pomyśleli o narkotykach gdyby nie tragiczna przeszłość. Może myślą, że właśnie tak wygląda życie. Objawy DDA są bardzo ciężkie. Są to dzieci, które mają poczucie braku kontroli nad własnym życiem, obarczają się poczuciem winy, mają problemy z pamięcią, koncentracja, czują się osamotnione i nie zrozumiane. Oprócz tego występują też objawy fizyczne wywołane psychiką. Znam dużo DDA, bo byłam w domu dziecka. Mnie bez psychotropów nieustannie boli brzuch, cała jestem spięta, moi koledzy mają wrzody, bóle klatki piersiowej, mają słabą kontrolę nad swoim ciałem. Stres im witaminy i minerały wypłukuje itd itd. Czują się ŹLE. Ciekawi mnie czy ludzie bez DDA bez żadnych smutnych problemów też mają chęć na narkotyki. Czy taki zwykły Bonifacy, który miał szczęśliwe dzieciństwo, ma wszystko czego pragnie, duży ładny DOM, piękną kobietę, Wspaniale dzieci i zarabia 10 000 na miesiąc, Czy taki ktoś zastanawia się nad narkotykami? Czy on potrzebuje opiatowego kocyka? Albo samoakceptacji po MDMA? Czy on chce widzieć więcej po psychodelikach. Czy są tacy ludzie, którzy ot tak zaczynają z heleną? Czy taki Bonifacy jest takim ignorantem żeby się wjebać przy założeniu że ma wszystko i nie ma w jego życiu monotonii i bólu.

Ze statystyk wynika że DDA jest w Polsce 1,5mln. Ha ha ha.

Opiaty to ciekawa sprawa. Mój ojciec, który jest zwyrodnialcem, który jest znieczulony na maxa dostawał duże dawki morfiny w szpitalu, w pewnym momencie stwierdził że woli słabsze leki, bo M jest owszem dobra na ból ale ryje mu beret. Miał po niej dziwne akcje. Nie chciał opowiadać dużo, powiedział tylko, że to bardzo osobliwe i że jemu się nie podoba. Jakiś czas później powiedział mi, że jest z siebie dumny tylko w jednym aspekcie. Powiedział że jedyne co zrobił w życiu dobrze to to, że nie wziął hery jak był młody a okazję miał bardzo często. Kompot mu oferowali ale się bał.

Ta helena mnie bardzo zastanawia. Przeciętny człowiek z mojego otoczenia jest znieczulonym chujem, na co mu w takim wypadku heroina, która z nieczula?
  • 2651 / 42 / 0
Bo jest dobra faza?

Po prostu chęc dostarczania sobie przyjemnosci.
Odlot. Po to wszyscy bierzemy, right.?

Nie przez znieczulenie..
ODPOWIEDZ
Posty: 272 • Strona 13 z 28
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.