ze takjakby widze siebie z 3 osoby, zazwyczaj do tego stanu jakis utwor muzyczny wzmagajacy wyobraznie. Lubie te stany:D. Jednak nie maja one zadnych wplywow na zaburzanie mojego stanu osobowosci, nie wzmagaja jakis depresji, paranoji, lekow:). Po prostu zlapanie takiej chwilowej zyciowej niesmiertelnosci tylko po to zeby zaraz zejsc na ziemie i wrocic do szarej rzeczywistosci :)
Dziwi mnie tylko to, że nie potraficie zrozumieć, że ranga problemu zależy od osoby. A jak tych problemów (tak, tych nieistniejących) się trochę nazbiera to jest źle i brzydko.
Niech będzie, że jestem gówniarą, którą kierują hormony i tyle.
Me in my own world, the one that you knew
We were strangers - for way too long.
Nie masz się czym martwić, wszystko z Tobą w porządku ;)
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Kiedyś będziesz patrzeć na to z takim samym zażenowaniem, jak ja patrzę na siebie z przeszłości ;-)
Kurwik pisze:Nie musisz nic udowadniać i nikt tego nie wymaga. Na pewno Cię to wkurwia tak jak każdego z nas wkurwiało w twoim wieku dokładnie to samo ale jesteśmy starsi i możemy z całą stanowczością stwierdzić: Masz typową schizę swojego wieku. Nie powiem, że każdy bo nie wiem ale zdecydowana większość przechodzi w tych okolicach wiekowych przez coś podobnego. I każdy z nas tutaj wie jak to się kończy, jakie zmiany w procesach myślowych zachodzą. W tym co piszesz każdy rozpoznaje własne problemy wieku nastoletniego, a skoro każdy wie, że jego własne problemy były śmieszne, żałosne, ubzdurane i tymczasowe to analogicznie odnosi się do twoich problemów.
Nie masz się czym martwić, wszystko z Tobą w porządku ;)
Dziękuję za rady i mam nadzieję, że stanie się tak jak piszecie.
Me in my own world, the one that you knew
We were strangers - for way too long.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
UJebany pisze:Najgorszy jest brak zrozumienia,oczekiwałem od wielu osób zrozumienia ale żadna nie potrafi mi tego dać.Denerwuje mnie ta sztuczność wśród ludzi,te zbędne uprzejmości.Lizanie sobię dupy nawzajem.Jestem ignorantem,może dlatego tak nie lubię tych ludzi.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Ludzie co pracuja w jakies organizacji mają zakodowane w podswiadomosci aby lizac dupe, oszukiwać i wspinać się po szczeblach kariery(po galęziach drzewa jak małpa, niestety te wyżej defekuja na te niżej). Panowie stojący pod sklepem 24h nie mają tak, są przeważnie bardzo szczerzy i wylewni.
A tak pozatym to tylko narkoman zrozumie drugiego narkomana.
Kurwik pisze:Może nie lubisz w ludziach tego co widzisz w sobie? To bardzo normalny motyw.UJebany pisze:Najgorszy jest brak zrozumienia,oczekiwałem od wielu osób zrozumienia ale żadna nie potrafi mi tego dać.Denerwuje mnie ta sztuczność wśród ludzi,te zbędne uprzejmości.Lizanie sobię dupy nawzajem.Jestem ignorantem,może dlatego tak nie lubię tych ludzi.
Taki juz jest program.
Kurwik pisze:Jesteś szczerze mówiąc gówniarą i z tego jak myślisz najprawdopodobniej dość szybko wyrośniesz. Z zamiaru zabicia się w określonym wieku też.
Moje posty to fikcja literacka.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.