Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 1151 z 1155
  • 139 / 12 / 0
U mnie działają, nawet lepiej niż duż dawka na raz. Jest efekt sufitowy, ale działanie krótkie. Jedno z najlepszych faz to było 250+350 po 2 godzinach. Lepiej pogryźć i zapić małą ilością wody na prawie pisty żołądek. Zjeść coś lekkiego typu wafel ryżowy i plasterek szynki albo dwa. Neo mocniej kopie ze dwa razy wręcz lepiej ale bardziej osłabia siły witalne, dziś będzie trzexi dzień thio i energia wraca. Neo coś muli po dwuch trzech dniach ciągu, obstawiam tarczycę osobiście. Najlepszy miks to 100-200 z neo i 150-240 z thio. Nie wiem czemu.
  • 109 / 9 / 0
Własnie dorzuciłam chwile przed postem i jak leze to czuje te dorzute (wziełam 170 mg o 16, a 40 min temu 120mg). Niestety połykałam w całości zapijajac oshee i zjadłam coś wczesniej aby nie nakurwiał żoląd od sulfo wiec sama sobie troche zjebałam. Na nastepny raz wróce sobie do twojej rady i zobacze jak to będzie, ale i tak jebne sobie przerwe do końca czerwca od dzisiaj. Wgl polecacie jakas SKUTECZNA antyhistamine i to bez recepty? Po hydro mniej swedzi, ale nadal swedzi wiec chujnia
I'm a fan of pro-ana nation
I do them drugs to stop the f-food cravings

~Lana Del Rey "Boarding school"
  • 5276 / 944 / 0
@Poluska

Ja to dodam od siebie , że najbardziej
działanie czuć w chłodne a najlepiej zimowe a także pochmurne dni . Wtedy czuć to grzanie mocno , bo i odporność na temperaturę ujemną wzrasta a i psychiczne słońce się lepiej przebija w paskudna pogodę.
W takie dni letnie i słoneczne nie ma aż takiego pstryk kiedy od razu czujesz że wchodzi.
Co więcej powiem. W upały potrafi to.byc wręcz dyskomfortowe.
Drugi mój taki myk . Z.biegiem doświadczenia jak i tolerancji coraz mocniej musiałem zadbać o s & s.
Branie w momencie kiedy były jeszcze obowiązki dnia równało się z rage fazą .
Najlepiej działała jak już był luz i wolne.
Działanie stawało się na tyle subtelne że musiałem mieć najlepiej pozycje leżącą, dobrze napchany brzuch po zarzuceniu ( 30 minut od zjedzenia tabletek zaczynałem jeść, gorący napój na to kompletnie już czystą głowę. Wszelkie rozpraszacze potrafily zmącic ten fajny stan na stałe.
Mam swoje rytuały związane z podaniem substancji które zwiększają szanse że zadziała poprawnie.
Teraz po przejściu na Kratom te metody działają podobnie. Dawka w robocie to raczej marnotrawienie towaru . .
Do pracy tylko dawki tzn pobudzające light
koda jest bardzo kapryśna, ale Kratom wcale nie lepszy w tej materii. Dorzutki kody słabo działają , raczej można uzyskać efekt przedłużenia fazy ale bez tego co najlepsze . Do 2 h spokojnie mozna dorzucac i wydluzy to dzialanie . Najlepiej działa kolejna wrzuta po 8 h więc warto tyle doczekać .
Nie pamiętam o co chodzi dokładnie, o możliwość wątroby do przerobienia czy coś, ale już wtedy wchodzi tak jak trzeba
Po zjedzeniu tabletek warto coś przegryźć. Wg mnie to trochę rusza żołądek do pracy. Przed zarzuceniem też jakaś mała kanapeczkę jadłem czasem ale były i fazy że na pusty kompletnie najlepiej wchodziła. Na pewno trzeba unikać solidnego posiłku do 2 h poprzedzających wrzutkę .
Plus tego kratomu jest taki, że jest.jak wszywka na thioco .
W tym roku tj od stycznia zjadłem chyba łącznie z 5 paczek kody . Bardzo sobie chwalę odpoczynek od latania po aptekach i kodeiniarzom polecam spróbowanie chociażby w celu odpoczynku od latania po aptekach i oszczędzenia żołądka od sulfosyfu.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 139 / 12 / 0
Ciąg kodeinowy wywołuje nadwrażliwość na zimno gdy nie jest się pod wpływem, w sensie jest bardzo bolesny. Dziwne bo ogólna wrażliwość na ból raczej bez zmian. A i przedłużanie jest dobre bo 20minut peaka to lipa. Da się mieć i godzinę z tym, że zużyje się ze dwa razy więcej kody. 20 minut to lipa, ktoś zawróci głowę 5-10 minut, czy nawet jak grasz i jest mniej fajna część... no wiesz. Grając dobierasz tak by mieć peak w trakcie fajnej części. No i rytuały rulez. Prawie magiczne, zaklinanie rzeczywistości.
  • 109 / 9 / 0
@ledzeppelin2
jutro jak ze mnie zejdzie to odpisze ci na tego eseja, bo jestem zbyt porobiona i moge napisac duzo głupot

Za to mam jeszcze pytanie i pewna obserwacje. Zatykaja wam się uszy jak gadacie na kodzie i stoicie? Ogólnie macie zatkanie uszy? Jeżeli chodzi o obserwacje to zauwazyłam, że jestem tak gadatliwa, że aż strach. Gadam dużo totalnych pierdół. Niestety jakbym chciała coś przelac na pisanie aby nie gadac, to sie zwieszam. Zjebane imo
I'm a fan of pro-ana nation
I do them drugs to stop the f-food cravings

~Lana Del Rey "Boarding school"
  • 5276 / 944 / 0
To zależy od charakteru. Ja ogólnie nie lubię gadać a kontakty z kimś na fazie psują mi cały vibe. Glownie takie small talki czyli gadki o dupie maryny . Jak mnie to wkurwia i na trzezwo .
Dla mnie branie kody tylko solo .
A jak biorę to może i mi się chce gadać ale już mam przez lata tak.wyrobione mechanizmy w roznych socjalnych sytuacjach by nie bylo po mnie widać, poznać po zachowaniu że zachowuje się prawie tak samo jak na trzezwo. Weszlo mi to w krew,a faza odbywa się tylko w środku mnie.
Może smutne i mało spontaniczne, ale lubię miec luzoryczne poczucie kontroli.
Daje mi to spokoju ducha
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 72 / 8 / 0
@Poluska Gadatliwość prawdopodobnie wynika z tego że koda działa znieczulająco na psychiczne dolegliwości które zniechęcają nas do zaangażowania społecznego. Sporadyczne czknięcia się zdarzają po sporej ilości Thioco, który wpływa wyraźnie na funkcjonowanie układu pokarmowego, o ile nie zdarza się to zbyt często i zbyt długo to raczej nie ma się czym przejmować. Jeśli chodzi o antyhistaminę bez recepty no to najbardziej popularny jest dimenhydrynat zawarty na przykład w Aviomarinie. W kwestii dorzutek, nie zauważyłem żeby w przypadku kodeiny jakoś się to różniło od normalnych mechanizmów tolerancji i metabolizmu, dorzutki wydają się normalnie działać i wchłaniać, z tym że oczywiście profil fazy będzie w związku z tym nieco inny.
  • 65 / 1 / 0
Nie wiem czy zdarzyły się już takie przypadki ale mam tak, że jeżeli zjem jakąkolwiek antybistamine (próbowałem avio i difenhydramine) to faza z kody spłyca się jedynie do lekkiego podniesienia nastroju a system grzewczy zostaje całkowicie wyłączony nawet po zjedzeniu rozsądnej dawki po dłuższej przerwie wie ktoś od czego to może zależeć? Bardzo lubię fazy po przerwie ale okropne swędzenie i zaczerwienie na całym ciele przeszkadza mi w cieszeniu się nią, a antyhistaminy zaś za bardzo ja spłycają
  • 109 / 9 / 0
12 czerwca 2025ledzeppelin2 pisze:
@Poluska

Ja to dodam od siebie , że najbardziej
działanie czuć w chłodne a najlepiej zimowe a także pochmurne dni . Wtedy czuć to grzanie mocno , bo i odporność na temperaturę ujemną wzrasta a i psychiczne słońce się lepiej przebija w paskudna pogodę.
W takie dni letnie i słoneczne nie ma aż takiego pstryk kiedy od razu czujesz że wchodzi.
Co więcej powiem. W upały potrafi to.byc wręcz dyskomfortowe.
Drugi mój taki myk . Z.biegiem doświadczenia jak i tolerancji coraz mocniej musiałem zadbać o s & s.
Branie w momencie kiedy były jeszcze obowiązki dnia równało się z rage fazą .
Najlepiej działała jak już był luz i wolne.
Działanie stawało się na tyle subtelne że musiałem mieć najlepiej pozycje leżącą, dobrze napchany brzuch po zarzuceniu ( 30 minut od zjedzenia tabletek zaczynałem jeść, gorący napój na to kompletnie już czystą głowę. Wszelkie rozpraszacze potrafily zmącic ten fajny stan na stałe.
Mam swoje rytuały związane z podaniem substancji które zwiększają szanse że zadziała poprawnie.
Teraz po przejściu na Kratom te metody działają podobnie. Dawka w robocie to raczej marnotrawienie towaru . .
Do pracy tylko dawki tzn pobudzające light
koda jest bardzo kapryśna, ale Kratom wcale nie lepszy w tej materii. Dorzutki kody słabo działają , raczej można uzyskać efekt przedłużenia fazy ale bez tego co najlepsze . Do 2 h spokojnie mozna dorzucac i wydluzy to dzialanie . Najlepiej działa kolejna wrzuta po 8 h więc warto tyle doczekać .
Nie pamiętam o co chodzi dokładnie, o możliwość wątroby do przerobienia czy coś, ale już wtedy wchodzi tak jak trzeba
Po zjedzeniu tabletek warto coś przegryźć. Wg mnie to trochę rusza żołądek do pracy. Przed zarzuceniem też jakaś mała kanapeczkę jadłem czasem ale były i fazy że na pusty kompletnie najlepiej wchodziła. Na pewno trzeba unikać solidnego posiłku do 2 h poprzedzających wrzutkę .
Plus tego kratomu jest taki, że jest.jak wszywka na thioco .
W tym roku tj od stycznia zjadłem chyba łącznie z 5 paczek kody . Bardzo sobie chwalę odpoczynek od latania po aptekach i kodeiniarzom polecam spróbowanie chociażby w celu odpoczynku od latania po aptekach i oszczędzenia żołądka od sulfosyfu.
Akurat wczoraj było chłodno, więc było bardzo milutko jak wyszłam na dwór (jeju, moja kicia była taka fluffy jak ją głaskałam). Ogólnie miałam wszystkie obowiązki porobione i wgl, ale wiadomo. Mama zawsze znajdzie coś do zrobienia (ogarnij smieci, zmiel ser do nalesników). Oczywiście wszystko robiłam od ręki, żeby juz sie tylko uwalić na łóżko. Jak już się położyłam to było już megaaaaaa. Czułam się jakby mnie chłopak bujał w ramionach, co było mega cudownym uczuciem. Ja niestety zjadłam za tłuste jedzenie i chuj, było słabo, a hydroksyzyna nie pomogła, więc na następny raz chyba nie biorę (chociaż wsm 40mg to co to jest XDDDD).

Podsumowując to uważam fazę za nawet udaną. Dorzuta była nawet okej, ale chyba lepiej byłoby wziąć juz te dwie paczki na raz i mieć spokój. Oczywiście spanko miałam miłe, ale jestem dzisiaj zmulona i chyba dobije się drinkiem na nocke, aby zasnąc jak dziecko (imo chujowo kolejny dzień pić, ale bedę robić sobie dłuzszą przerwę). Oczywiście od kody przerwa pewnie na jakiś dłuszy czas i chyba następny raz jak bedę mieć możliwość to kupie nurofen plus do ekstrakcji.

Btw powinnam znaleźć pracę, bo bez kasy nie mam co ćpać, a z drugiej strony boje się, że zacznę ćpać z nudów z kasy zapożyczonej od kogoś lub tej z urodzin czy jednej dorywczej robótki nad którą spędziłam trochę czasu
I'm a fan of pro-ana nation
I do them drugs to stop the f-food cravings

~Lana Del Rey "Boarding school"
  • 11 / 3 / 0
taki pro-tip dla każdego kto wali tu kodę ;* nie bierzcie nigdy thioco ani antidoli, cena pokroju 20zł za 240mg (przy zanieczyszczeniach) lub 20 za 150mg (z parasyfem) to przesada. najlepiej to kupować z tego co przed chwilą liczyłem neoazarinę
200mg za 18zł i jeszcze nie ma tam zadnego syfu oprocz tymianku! mozecie sobie rozpuscic w wodzie, przefiltrowaf przez filter od papierosa i do strzykawki a potem pijecie. pozdrawiam milo

PS: na mnie ta cala koda w ogole nie zadzialala, ktos wie jak sprawic by zaczela dzialac? 😁
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 1151 z 1155
Newsy
[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.