26 lutego 2021KarmiKlasik pisze: Wczoraj się denerwowałem, wziąłem 4 klona i w ogóle nie chciał działać, dziś mówie yebać biorę 8.. skapnąłem się, że w tym samym pojemniku miałem flegamine.. wczoraj wziąłem flegamine.. ide właśnie do eoboty.. pozdrowienia xD
Jest kilka ale czy mają czy nie
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
26 lutego 2021KarmiKlasik pisze: ja um8em odpuscic bebzo, zejs z tolerą do zera ale tydzien i spowrotem jestem na dawce, ktorej w aptekach brakuje
Hahah to jest kurva klasyk typ nie trafia w klawisze tak jest naćpany ale mówi że benzo to on ma w małym paluszku xD xD xD A dawkę to on wali taką że nawet apteki nie są mu wstanie jej zapewnic xD xD
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
TSUE wydał wyrok ws. Węgier. Chodzi o konopie indyjskie
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał we wtorek, że Węgry złamały prawo wspólnoty. TSUE wydał wyrok w kwestii głosowania Budapesztu przeciwko wspólnemu stanowisku Rady UE dotyczącym konopi indyjskich.
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
