Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 113 z 208
  • 78 / / 0
Gregorianexxx pisze:
Jeśli mass28 pisze, że w trzy dni wrzucił 5g fety to wątpię, żeby to była feta,
ja kiedyś wąchałem 3 lata co 2 tyg grama i nawet pod koniec gram wystarczał mi z powodzeniem
na 3-4 dni i jeszcze się dzieliłem z sąsiadem.
może i towar był mieszany ale i tak mocny w chuj. pamietam czasy kiedy 0.5 na dwóch dawało pizde na 12 godzin a w czasie zjazdu ludzie dosłownie płakali. chuj wi co to sie porobiło teraz z tym gównem, niby z pierwszej reki a mimo to 5g mozna wziac i wpierdolic w 3 dni

musze przestac pisac na tym forum bo mi cisnienie podnosi na fete
  • 3523 / 56 / 0
Czasy kiedy feta kopała jak należy odeszły chyba w zaświaty :-/
  • 119 / 7 / 0
No typowo. Jak zaczynalem to polowe na 2 przyjmowalem z ziomkiem i nie szlo dojsc do slowa. Teraz? Szkoda gadac ;)
Chcę, byś wysłuchał tych słów, O jedno proszę, pozwól,
Znajdź w sobie siłę na dobro, Na wiedzę i na rozum.
Zatrzymajmy się w pędzie. Nikt nie pamięta, po co biegnie.
Czy na pewno po szczęście? Czy sam bieg nie jest biegu sensem?
  • 100 / / 0
Połową sukcesu jest podbita, natomiast drugą połową jest wasze szczęście co do tego ile macie % czystości w tym co dostaliście.



Prawdę mówiąc, lepiej nic nie brać i wykorzystywać szczęście w innych sytuacjach :-D
Uwaga! Użytkownik Jesse94 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8 / / 0
Ja mam za sobą 18-19 miesięcy non stop na speedzie, chodziłem spać tylko wtedy jak feta już nic nie dawała a każda kolejna kreska wzmagała jedynie zmęczenie i złe samopoczucie. Któregoś dnia stwierdziłem że mi szkodzi tj. tracenie na wadze, zaniedbywanie higieny i innych obowiązków, całkowicie straciłem też poczucie czasu gdyż tak jak wspomniałem cały czas ciąg fetowy, zauważyłem też zmiany w zachowaniu i dziwne odruchy, nie raz zacinałem się i gadałem już głupoty.
Przeszedłem do odstawienia i pierwsze dni przespałem (kilka moich prób było udaremnionych przez nie powstrzymanie sie w towarzystwie przed sami wiecie czym ....../ ). Po kilku próbach stwierdziłem że nie dam rady odstawić tego tak po prostu. To też zacząłem szukać czegoś co mi pomoże i jest! znalazłem! Z uzależnienia pomogło mi się wydostać Jaranie! kupiłem se na początek 2 pakiety, zerwałem kontakt z ćpunami i samotnie siedząc w domu ładowałem wiadra zachwycałem sie chilloutem ( albo tym że jak miałem owy chillout to ciśnienie schodziło i nie było ochoty na kreski). Po jakimś czasie zapomniałem o Pani Anecie, tak O ! Szczerze nigdy nie myślałem że tak łatwo mi sie uda wyjść z nałogu :-D

Aktualnie nie spożywam juz od Listopada i jest w porządku %-D
Życzę wam żebyście też dali rade :)
"Cała cywilizacja komputerowo/internetowa została wynaleziona przez hipisów z Doliny Krzemowej. W ogóle koncepcja wirtualnego świata wynika z doświadczeń z psychodelikami, głównie z LSD."
  • 137 / 5 / 0
Szczerze nigdy nie myślałem że tak łatwo mi sie uda wyjść z nałogu
No ale popadłeś w inny, błędne koło. Wiem, wiem, ten "nałóg" jest o wiele łagodniejszy (ironia).
Uwaga! Użytkownik botak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8 / / 0
botak pisze:
No ale popadłeś w inny, błędne koło. Wiem, wiem, ten "nałóg" jest o wiele łagodniejszy (ironia).
W temacie "detox od trawy" napisałem już że mj nie sprawia mi żadnych problemow, pale od lat i nie mam problemów z powstrzymaniem się lub nie paleniem :) Już mnie tak do tego nie ciągnie jak kiedyś, a po prostu palenia użyłem jako zamiennik bo zbijało ciśnienie :)
"Cała cywilizacja komputerowo/internetowa została wynaleziona przez hipisów z Doliny Krzemowej. W ogóle koncepcja wirtualnego świata wynika z doświadczeń z psychodelikami, głównie z LSD."
  • 677 / 3 / 0
Tak rozkminiłem sobie teraz , że nie mógłbym walić futra non stoper, lubie jak to polak ma w zwyczaju dobrze zjeść , wypić i się pośmiać :-D Po fuce 2 z tych rzeczy nie ma, jest inny klimat też jest git ale jak sie wpierdoli strzała na grubszy balet .
Uwaga! Użytkownik Nycomed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2 / / 0
Darlene pisze:
Ja walczę i walczę, paskudnie wychudzona, kompletne odklejenie od rzeczywistości, bardzo się staram za bardzo nie oddalać od ziemi :) jak to zrobić we dwojkę oto jest pytanie, kiedy nie ma opcji zrezygnowania ze wszystkiego bo druga osoba w związku jest z tego samego świata :/
.....odnaleźć w rzeczywistości :)
A ja nienawidzę rzeczywistości :\, a niestety jestem na nią skazana po 15! latach możliwości skoku do 'sztucznego raju' moje źródło wyschło i żyję w szarej rzeczywistości o której Ty tak marzysz.
U mnie druga osoba też jest z tego świata i tym bardziej wyć się chce, bo oboje pamiętamy lata świetności...
A teraz kasa jest, chęci tym bardziej, zdrowie też super, tylko zaczerpnąć nie ma skąd. Przymus abstynencji jest znacznie gorszy od niemożności zerwania, fak, fak, fak!!!
  • 18 / 1 / 0
Wujek Władek. w sumie trochę łezka mi się w oku kręci na wspomnienie tych czasów. Nie biorę od 11 listopada 2013 (wyjątkiem był Sylwester, ale to nawet nie była fetka, gunwo jakieś).

byłam w ciągu od połowy wakacji. wakacje, nic nie muszę, do domu wpadam tylko żeby się wykąpać i przebrać. nagle nastał wrzesień, oczywiście ni stąd ni zowąd, bo czas nie wiadomo kiedy poleciał. po 4 dniowym ciągu dość konkretnym wpadłam na rozpoczęcie roku pokrzywiona jak nie wiem... pamiętam jeszcze rozkminę jakoś po weekendzie, był już poniedziałek a ja prosto od ziomka miałam lecieć do szkoły, 6 rano jakoś, a ja dzieląc kreski pomyślałam, że rzucę szkołę dla ćpania. w szkole każdy, jak ja schudłam. na angielskim na pytanie what is your hobby? odpowiedziałam z wielkim trudem aj lajk dujing fotos. mój tydzień wyglądał tak: piąteczek leciałam do ekipy, siedzieliśmy to poniedziałku rano, ja do szkoły, najczęściej jeszcze naćpana, resztę dnia szukanie sobie miejsca, ostatecznie tabsy nasenne, żeby jakoś zasnąć, wtorek/środa powrót do normalności, czwartek nastawienie, że jutro się naćpam. co najlepsze, do teraz nie wiem skąd potrafiłam skombinować tyle kasy... najgorsze były te haluny od niespania, niedziele, ulice puste, a ja widziałam tłumy ludzi. prawie na każdym zrzucie ryczałam.

odcięłam się od ludzi, dilera zamknęli, samo wyszło. ale nadal mam ciągi. wjebałabym se coś. za miesiąc matura.
powininnam brać leki wtedy, brałam kreski fety albo inne rzeczy.
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 113 z 208
Newsy
[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.