Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Gregorianexxx pisze:Jeśli mass28 pisze, że w trzy dni wrzucił 5g fety to wątpię, żeby to była feta,
ja kiedyś wąchałem 3 lata co 2 tyg grama i nawet pod koniec gram wystarczał mi z powodzeniem
na 3-4 dni i jeszcze się dzieliłem z sąsiadem.
musze przestac pisac na tym forum bo mi cisnienie podnosi na fete
Znajdź w sobie siłę na dobro, Na wiedzę i na rozum.
Zatrzymajmy się w pędzie. Nikt nie pamięta, po co biegnie.
Czy na pewno po szczęście? Czy sam bieg nie jest biegu sensem?
Prawdę mówiąc, lepiej nic nie brać i wykorzystywać szczęście w innych sytuacjach :-D
Przeszedłem do odstawienia i pierwsze dni przespałem (kilka moich prób było udaremnionych przez nie powstrzymanie sie w towarzystwie przed sami wiecie czym ....../ ). Po kilku próbach stwierdziłem że nie dam rady odstawić tego tak po prostu. To też zacząłem szukać czegoś co mi pomoże i jest! znalazłem! Z uzależnienia pomogło mi się wydostać Jaranie! kupiłem se na początek 2 pakiety, zerwałem kontakt z ćpunami i samotnie siedząc w domu ładowałem wiadra zachwycałem sie chilloutem ( albo tym że jak miałem owy chillout to ciśnienie schodziło i nie było ochoty na kreski). Po jakimś czasie zapomniałem o Pani Anecie, tak O ! Szczerze nigdy nie myślałem że tak łatwo mi sie uda wyjść z nałogu :-D
Aktualnie nie spożywam juz od Listopada i jest w porządku
Życzę wam żebyście też dali rade :)
Szczerze nigdy nie myślałem że tak łatwo mi sie uda wyjść z nałogu
botak pisze:No ale popadłeś w inny, błędne koło. Wiem, wiem, ten "nałóg" jest o wiele łagodniejszy (ironia).
Darlene pisze:Ja walczę i walczę, paskudnie wychudzona, kompletne odklejenie od rzeczywistości, bardzo się staram za bardzo nie oddalać od ziemi :) jak to zrobić we dwojkę oto jest pytanie, kiedy nie ma opcji zrezygnowania ze wszystkiego bo druga osoba w związku jest z tego samego świata :/
.....odnaleźć w rzeczywistości :)
U mnie druga osoba też jest z tego świata i tym bardziej wyć się chce, bo oboje pamiętamy lata świetności...
A teraz kasa jest, chęci tym bardziej, zdrowie też super, tylko zaczerpnąć nie ma skąd. Przymus abstynencji jest znacznie gorszy od niemożności zerwania, fak, fak, fak!!!
byłam w ciągu od połowy wakacji. wakacje, nic nie muszę, do domu wpadam tylko żeby się wykąpać i przebrać. nagle nastał wrzesień, oczywiście ni stąd ni zowąd, bo czas nie wiadomo kiedy poleciał. po 4 dniowym ciągu dość konkretnym wpadłam na rozpoczęcie roku pokrzywiona jak nie wiem... pamiętam jeszcze rozkminę jakoś po weekendzie, był już poniedziałek a ja prosto od ziomka miałam lecieć do szkoły, 6 rano jakoś, a ja dzieląc kreski pomyślałam, że rzucę szkołę dla ćpania. w szkole każdy, jak ja schudłam. na angielskim na pytanie what is your hobby? odpowiedziałam z wielkim trudem aj lajk dujing fotos. mój tydzień wyglądał tak: piąteczek leciałam do ekipy, siedzieliśmy to poniedziałku rano, ja do szkoły, najczęściej jeszcze naćpana, resztę dnia szukanie sobie miejsca, ostatecznie tabsy nasenne, żeby jakoś zasnąć, wtorek/środa powrót do normalności, czwartek nastawienie, że jutro się naćpam. co najlepsze, do teraz nie wiem skąd potrafiłam skombinować tyle kasy... najgorsze były te haluny od niespania, niedziele, ulice puste, a ja widziałam tłumy ludzi. prawie na każdym zrzucie ryczałam.
odcięłam się od ludzi, dilera zamknęli, samo wyszło. ale nadal mam ciągi. wjebałabym se coś. za miesiąc matura.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.