Tak sobie fantazjuję, czy nie było by dobrze, gdyby prowadzący taki klub palacza opłacał coś na podobieństwo koncesji na sprzedaż alkoholu, na poczet szkody społecznej (zdrowie publiczne!), do której się przykłada.
@panowie uogólniający
- nie przyszło Wam do głowy, że gdyby państwo nie wtrącało się do tego w jaki sposób ludzie prowadzą swoje prywatne interesy, nie mielibyście dziś praw do urlopu, zapewnienia godziwych warunków pracy i ochrony zdrowia, unormowania godzin pracy itd?
Taki bezinterwencyjny kapitalizm już przerabiano, z wiadomo jakim rezultatem.
Swoją drogą, wiecie może, czy pracownicy non stop zadymionych knajp mają prawo do dodatku za szkodliwe warunki pracy?
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
O szacowanie czy wolno, czy nie. Wolno czy nie wolno - palić. O palenie tutaj chodzi
- nie przyszło Wam do głowy, że gdyby państwo nie wtrącało się do tego w jaki sposób ludzie prowadzą swoje prywatne interesy, nie mielibyście dziś praw do urlopu, zapewnienia godziwych warunków pracy i ochrony zdrowia, unormowania godzin pracy itd?
Zupełnie inna bajka niż interwencja państwa w papierosy moim zdaniem... :-p
Mi chodziło o to, jak niektórzy się ciskają najwyraźniej na sam fakt, że w ogóle państwo cośkolwiek prywatnym pracodawcom reguluje... W kwestii palaczy tak jak pisałem - owszem, uważam, że z bezwzględnym zakazem palenia w knajpach to grube przegięcie, ale i tu trzeba coś uregulować. Co do reszty - niestety, palacze zarobili sobie na tę ustawę ciągłym okazywaniem braku szacunku i zrozumienia dla innych, pierwszy przykład z brzegu - próbowałeś przejść się korytarzem w akademiku? Jakoś też nigdy nie widziałem scenki, kiedy w lokalu, gdzie akurat nie jest napalone (a palić wolno) i siedzą ludzie, przychodzącym palaczom przyszło do głowy nie odpalać szlug tylko wyjść z nimi na dwór.
oazaspokoju pisze: Twój światopogląd jest tak wyidealizowany, że chyba sam w to nie wierzysz co piszesz. "Niech głodni zjedzą bezrobotnych, będą dwa problemy z głowy"
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Pawel84 pisze:nie podoba sie co poniektorym z was, ze w knajpie smierdzi? to nie chodzcie tam.
To akurat działa w 2 strony. Nie podoba ci się, że w knajpie nie wolno jarać? Nie choć tam.nie podoba sie co poniektorym z was, ze w knajpie smierdzi? to nie chodzcie tam.
pokolenie Ł.K.
rzeczywiście niektórzy są niekulturalni w tej kwestii, rzutuje to potem na całą resztę palaczy, ale to już nieuniknione.
Dlatego w budynkach 'publicznych' nie powinno sie jarac szlug.. Czyli tak jak było do tej pory i lata temu
Jemen pisze: pokolenie Ł.K. Ty jesteś zwyczajnym socjalistą,coś na kształt zielonych, niedojrzały czerwony. Proszę powiedz mi dlaczego Unia Europejska i USA są trupami gospodarczymi? tylko bez tych sloganów rodem ze Związku Radzieckiego.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Akurat polityka to moje hobby więc mogę Ci powiedzieć. Ci powiem,że wszelkie koncesje, które tutaj proponujesz zabijają wolny rynek. Jeden koleś dostaje koncesję, drugi nie, bo nie dał w łapę. Koncesje to wymysł socjalistów. Jak wiemy najbardziej wolności i własności prywatnej, a co za tym idzie praw z nimi związanych nie lubi lewica, czyli również socjaliści. Klub jest prywatny więc się odpierdol od prywatnego klubu, czaisz to? Do tej pory nie używałem wulgaryzmów. Ciekawe, że ludzie tak doświadczeni przez lewicowe ograniczenia są nadal za tymi ograniczeniami i popierają lewicowe rozwiązania. (Zakaz posiadania też jest lewicowy)
nie przyszło Wam do głowy, że gdyby państwo nie wtrącało się do tego w jaki sposób ludzie prowadzą swoje prywatne interesy, nie mielibyście dziś praw do urlopu, zapewnienia godziwych warunków pracy i ochrony zdrowia, unormowania godzin pracy itd?
jezeli nie ma knajp dla niepalacych to dlaczego? bo nikomu to by sie nie oplacilo. bo i tak pojdziecie do mordowni. pieniadz i tyle.
Rozwiązaniem więc jest kompromis chyba, lub wojnakrwawa
jemen:
zgadzam sie w calej razciaglosci.
Ciekawe, że ludzie tak doświadczeni przez lewicowe ograniczenia są nadal za tymi ograniczeniami i popierają lewicowe rozwiązania
Don't nobody know my troubles but God
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.