Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Ale to dzięki nim, o dziwo, wyszłam z zaklętego piekła kilkuletniego ćpania różnych, erm, "lekarstw".
A jak odstawiać?
Szkoły są różne, ja przeszłam jedną od okiem niesamowitej Psychiatry.
A zatem tak.
Z krótko działającego benzo przerzucamy się na długo działające.
Następnie pod okiem lekarza, który wie, o co chodzi (cholernie ważne!) schodzimy.
Krok po kroku.
Nie zajmuje to tygodnia czy miesiąca.
Ale ja swego czasu zeszłam do zera.
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"
Noel Gallagher
W zależności od chemii umysłu, chemii wewnątrz ciała i różnych innych aspektów schodzenie na ogół jest mało przyjemne (u mnie pod 100% kontrolą świetnej Psychiatry mimo wielkiego strachu było delikatne i bez skutków ubocznych) a bywają też osoby, które spokojnie po zażywaniu 2-3 miesięcznym silnych benzo z dnia na dzień mówią: stop. I jakoś im się udaje.
Tak samo jest mały odsetek alkoholików w tenże sam sposób zrywających z nałogiem z dnia na dzień bez pomocy lekarzy.
Wszystko to:
- kwestia organizmu
- kwestia psychiki
- kwestia nie napędzania się pt. "Zaraz umrę"
- cholerna wytrzymałość dziedziczona, nabyta, taka z którą się przyszło na świat.
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"
Noel Gallagher
Za to kiedyś podobny epizod miałem z alprazolamem (Xanax 1 mg SR) i bez kitu czułem zbliżający się atak padaczki połączony z niepokojem a serce to o mało nie wyskoczyło mi z klaty. Potem do tego doszły jeszcze inne chujowe objawy o których już kilka razy pisałem na tym forum.
Obecnie od 2 miesięcy nie dotykam żadnej benzodiazepiny i jest ok, ale gdybym miał to bym sobie jeszcze klony pobrał do miksów.
Wniosek z tego taki, że klony można bezpiecznie ćpać na "sportowo" a alprazolam zdecydowanie NIE chujowy w odstawce jest jeszcze LORAFEN (i wg mnie lorazepam najbardziej ryje banie ze wszystkich dostępnych benzodiazepin i jest to również opinia lekarza specjalisty) ;]
PS: Do tych klonów to jeszcze szamałem tramadol z kodeiną i po tym syfie jest dopiero zwała/deprecha/wszystko co najgorsze ;-)
Lorazepam pisze: A ja sadze ze to 40-60 mg klona brane dziennie przez powiedzmy rok moze wywolac smierc.Ktos jest obcykany w temacie? ;]
Kwestia, jak wspominałam, połknięcia własnego języka lub/i nieprzewidywanych skutków jak pocięcie się, skoczenie z parapetu.......
Added at 16]
userd pisze: Nie jestem obcykany w temacie ale w miesiąc zjadłem 4 paczki klona 2 mg. Wychodzi średnio po 4 tabletki x 2 mg/dzień czyli 8 mg na dzień. W praktyce było różnie i nie rzadko poszły 16 mg na dzień ]
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"
Noel Gallagher
userd pisze: Nie jestem obcykany w temacie ale w miesiąc zjadłem 4 paczki klona 2 mg. Wychodzi średnio po 4 tabletki x 2 mg/dzień czyli 8 mg na dzień. W praktyce było różnie i nie rzadko poszły 16 mg na dzień ] Ale nagłe odstawienie po braniu 60 mg na dzień bez wątpienia może zabić :-/
Za to kiedyś podobny epizod miałem z Alprazolamem (Xanax 1 mg SR) i bez kitu czułem zbliżający się atak padaczki połączony z niepokojem a serce to o mało nie wyskoczyło mi z klaty. Potem do tego doszły jeszcze inne chujowe objawy o których już kilka razy pisałem na tym forum.
Obecnie od 2 miesięcy nie dotykam żadnej benzodiazepiny i jest ok, ale gdybym miał to bym sobie jeszcze Klony pobrał do miksów.
Wniosek z tego taki, że Klony można bezpiecznie ćpać na "sportowo" a Alprazolam zdecydowanie NIE chujowy w odstawce jest jeszcze LORAFEN (i wg mnie Lorazepam najbardziej ryje banie ze wszystkich dostępnych benzodiazepin i jest to również opinia lekarza specjalisty) ;]
PS: Do tych klonów to jeszcze szamałem Tramadol z Kodeiną i po tym syfie jest dopiero zwała/deprecha/wszystko co najgorsze ;-)
spróbuj w SuperExpressie, nie dość, że całe forum to wie, to może cała Polska będzie wiedziała.
ile można, naprawdę ? czytam to już chyba 8 raz,
ale z ciebie hardkorowiec, w miesiąc 4 paczki łał.
może na dyskietce konsumując klony popijając vodką, stałeś się odważny, zaliczyłeś jakieś pasztety i potem było ci wstyd co ?
narkotyków ?
"Te leki tak brane mają zawsze bad end..." - by nutella-cole.
Chociaz gdybyś przeniosła się z bramy na jakąś większą trase to może ktoś by ci zapłacił te kilka groszy za wylizanie rowa. Na mnie nie trafisz bo nie korzystam z takich pasztetów. ;]
twoją opinie mam w pompie
Koniec offtopu
Chodzi o to ze pojechała ci laska, czy też "kariera zawodowa" to twój słaby punkt, jakiś kompleks który odcisną ci piętno na psychice.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.