4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1486 • Strona 110 z 149
  • 223 / 1 / 0
WildMonkey pisze:
ćpuny nie mają serc
Dokładnie, głowy też nie mają, ćpają ile popadnie, a później "coś" ich boli, rwie. Jak nie umiesz ćpać, to nie ćpaj. To są nerwobóle (jeśli chodzi o bóle po odstawieniu miesiąc, tydzień, dwa) lub stany przedzawałowe (jeśli chodzi o bóle w ciągach serce, klatka, tzw. "latające bebechy").
  • 160 / / 0
Startuję z moim odwykiem mefka :< przerobione do tej pory = ok. 120-150gr. W noc byłem w stanie "zeżreć" nawet 5g (bardzo dobry towar, duże kryształy, znajomi którzy mieli kontakt z mef byli pod wrażeniem samego widoku, o mocy nie mówiąc). Jestem uzależniony. Nie biorę codziennie, raz lub dwa razy w tyg, kiedy zbliża się weekend. Kiedy przychodzi czwartek moje myśli koncentrują się na tym, że to "już niedługo", i że po raz kolejny będę mógł się poczuć tak, a nie inaczej... Przegrałem już ze 4 razy, zawsze wracałem, prędzej czy później. Jak najlepiej wyrzucić wszystko z organizmu, jak najszybciej się tego pozbyć i nie wrócić? Towarzystwa już nie mam, nie kontaktuje się z ludźmi, jestem aspołeczny. Mieszkam z dziewczyną która też ma podobny problem, zastanawiamy się jak sobie z tym poradzić. Jak na razie mam jeden sukces - rzuciłem paczki :D czas na następny, ale z tym chyba będzie trudniej... Proszę o pomoc.
Uwaga! Użytkownik xemnaspl nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 137 / 5 / 0
5g w noc ? A nie wierzyłem kumplom że przerabiali 30g na 4 startując w piątek pod wieczór a kończąc w sobotę po południu.

Tak, wiem, tam mefy było max 5%.
Uwaga! Użytkownik botak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 160 / / 0
I znowu z tym przegrałem. Wczorajszy nowy sort zmiażdżył pod względem siły (przebił się przez tolerkę, że ho ho ho) ale tak jak nigdy nie miałem tak silnych zjazdów, cokolwiek i ilekolwiek bym nie zeżarł. 3 sztuki (po 0.72-0.77, mam ważke %-D ) zjedzone w ciągu 6h. Maras. Gnój. Gnojowica, tyle pozostało z mojego ja, mojego jestestwa i z mózgu, jakkolwiek dużo go przed tym aktem masowego ludobójstwa szarych komórek zostało. Musiałem przez całą noc samemu oddychać, wyłączyła się opcja oddychania automatycznego, jak chciałem nabrać powietrza to jeden wdech wyglądał u mnie jak cała seria z Kalashnikov'a. Omamy wzrokowe, halucynacje. Czy się zatrułem? Jak takim czymś mają na Śluńsku obracać to ja dziękuję, a to do tego proszek był! Nie kryształ!!! %-D już sobie wyobrażam jakby następne spotkanie miało z nią wyglądać, ale będę silny. Do czasu... Jak zawsze.
Uwaga! Użytkownik xemnaspl nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 78 / / 0
xemnaspl pisze:
I znowu z tym przegrałem. Wczorajszy nowy sort zmiażdżył pod względem siły (przebił się przez tolerkę, że ho ho ho) ale tak jak nigdy nie miałem tak silnych zjazdów, cokolwiek i ilekolwiek bym nie zeżarł. 3 sztuki (po 0.72-0.77, mam ważke %-D ) zjedzone w ciągu 6h. Maras. Gnój. Gnojowica, tyle pozostało z mojego ja, mojego jestestwa i z mózgu, jakkolwiek dużo go przed tym aktem masowego ludobójstwa szarych komórek zostało. Musiałem przez całą noc samemu oddychać, wyłączyła się opcja oddychania automatycznego, jak chciałem nabrać powietrza to jeden wdech wyglądał u mnie jak cała seria z Kalashnikov'a. Omamy wzrokowe, halucynacje. Czy się zatrułem? Jak takim czymś mają na Śluńsku obracać to ja dziękuję, a to do tego proszek był! Nie kryształ!!! %-D już sobie wyobrażam jakby następne spotkanie miało z nią wyglądać, ale będę silny. Do czasu... Jak zawsze.
będziesz tego kiedyś bardzo żałował. zdrowia nie kupisz. musisz przede wszystkim chcieć rzucić. za którymś razem uda Ci się na pewno. droga powrotu może okazać się długa i kręta. szkoda życia.
  • 160 / / 0
Witam!

Jak na razie idzie dobrze, od ostatniego razu ani razu nie miałem kontaktu z ciocią Krysią ^^ pomógł kontakt z psychologiem i psychiatrą. Stwierdzili depresję dwubiegunową, dostaję leki, pernazyna na uspokojenie i na gonitwę myśli żeby przyjebać, idzie dobrze, jak na razie nie ma używek w moim życiu. Mam nadzieję, że uda mi się ten stan utrzymać. Czasem naprawdę korci i aż nie da się wytrzymać, wtedy bez leków uspokajających nie da się obejść.
Uwaga! Użytkownik xemnaspl nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 9 / / 0
OK. Witam to znów ja. za 3 dni mijaja 4 miesiące bez mefedronu :) jest znacznie lepiej, ciesze sie bardzo ze z tym skonczyłem. BARDZO to pewnie dla tego ze zmieniłem otoczenie ale nie żałuje bo wiem ze gdybym tego nie zrobił nie wiem co by teraz było pewnie jak reszta moich znajomych dalej wpierdala to gówno;/ nie mogę mówić ze było łatwo, na poczatku myslalem o tym czy wytrzymam i wgl, chodziłem strasznie nerwowy wszystko mnie irytowało. ale walczyłem z tym. także życzę powodzenia wszystim wjebanym, skończcie z tym jezeli jeszcze mozecie bo potem bedzie co raz gorzej. i na prawde pamietajcie macie tylko 1 zycie nie zmarnujcie go :) odpowiedz jeszcze do The Light, ogolnie nie liczyłem kazdego zjedzonego grama. ale razem mniej wiecej z 50g sam wciagnąłem moze mniej moze wiecej nie mam pojecia podaje tyle. U lekarza nie byłem problemy z sercem ustały od dłuzszego czasu nic nie miałem. xemnaspl- powodzenia ! :)
  • 36 / 1 / 0
gdzieś tam u góry pisałam o tym, że przegrywam. aktualnie jestem czysta od ok 2,5 miesięcy. zastanawiam się jedynie czy ciśnienie kiedykolwiek minie. gdy nie brałam siedem miesięcy ciągle wracało, oczywiście również z wyrzutami sumienia, ale jednak. wspomnienia tripów są tak kuszące... mój chłopak doradza mi pójście na terapię uzależnień, ja się przed tym wzbraniam. lubię mieć świadomość, że jeśli coś będzie szło nie po mojej myśli to będę mogła wrócić do mefa. z drugiej strony chciałabym zapomnieć o tej substancji, ale to takie trudne... nie ma nic piękniejszego, lepszej nagrody dla samej siebie od czystego, cudownego mefa.
i don't really miss god, but i sure miss santa claus
  • 113 / / 0
Ja nie rozumiem ludzi którzy mogą się od tego uzależnić ? Naprawde substancja sama w sobie jest kozacka i gadanie że to koks dla ubogich jest dla mnie strasznie mylne , a koko przerobiłem w swoim życiu przed mefedronem sporo , począwszy od teczek po 150 na 400 kończąc.
Jeśli człowiek ma w swoim życiu postawione cele i zadania które chce zrealizować i skupi się na spełnianiu/wykonywaniu ich to emka sama w sobie będzie tylko dodatkiem do życia , bo nie oszukujmy się czasem trzeba trochę szarych komórek wysłać do piachu.
Najważniejsze to się zająć czymś , oczywiście praca+pasja ( no chyba że ćpanie dla niektórych jest pasją to wtedy kaplica ) , ja substancje znam od 2009 roku i w sumie miałem jeden jedyny okres gdzie szurałem sporo - przerwa wakacyjna na studiach , luźny czas , jedynym obowiązkiem była praca więc dałem się ponieść fantazji i przez 2 miesiące moje zycie wyglądało następująco 2 dni pracy 2 dni emki.
Ale zaczęła się szkoła+praca to nie było czasu na głupoty i znowu wjechał tryb raz na miesiąc , teraz w ogóle spożywam raz na 4 miesiące. Grunt to wstrzemięźliwośc i cierpliwość a po takim czasie uwierzcie że sztuka daje niesamowitą przyjemność i starcza na dobrze spędzoną noc przy komputerze i muzyce.
Wszystko jest dla ludzi i nie jest mi wstyd z tego powodu że czasem dam po klamie , pracuje , utrzymuje rodzine i DOM , płace podatki , nie robie krzywdy ludziom , prowadze spokojne życie , uprawiam sport i swoją pasje.
Da rade wszystko pogodzić , cieszyć się życiem i przysłowiowo się naćpać %-D
Pozdrawiam wszystkich chcących wyjść z nałogu.
  • 11 / 2 / 0
Mam pytanie do osób uzależnionych, które wyszły bądź wychodzą z nałogu:

1. jak walczycie z nałogiem - sami siłą własnej woli, czy korzystacie ze wsparcia specjalistów, a może już po prostu nie macie dostępu do tematu?
2. czy zerwaliście z nałogiem całkowicie, czy też znacznie go ograniczacie?
3. jak długo jesteście "czyści"?
4. jakie są zauważalne skutki prohibicji - te negatywne (np. rozdrażnienie) i te pozytywne (np. budżet)?

Z góry dzięki!
Uwaga! Użytkownik maggmat nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1486 • Strona 110 z 149
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.