Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 1087 z 1155
  • 990 / 238 / 0
@narcovoyage13
Kojarzę tę tabletki z moich początków na hajpie. Możliwe, że mnie już pamięć robi w chuja po takim czasie, ale pamiętałem je jako 100 szt. 50mg każda oczywiście na różową receptę. Były one zdaje się na kaszel palacza.

Mój Święty Graal, niespełnione marzenie, które winno być niespełnione by mieć o czym marzyć. Glutetymid czy metyprylon gdzieś tam trochę dalej. ;)
  • 505 / 101 / 0
A czy mix ze świętami Bożego Narodzenia podbija u was fazę z kody? U mnie wchodzi w wigilię. Już chyba piąty tydzień nie zarzucam.
  • 990 / 238 / 0
Jak tyle nie bierzesz to rzuć te kodę w pizdu.

Weź kurwa bądź poważny z tymi mixami. Żenujący nabijacze postów.
  • 505 / 101 / 0
@DobryWujas Nie ma opcji. Te dni z kodą to jedyne dni, gdy potworne cierpienie psychiczne wynikające z nawracających lękowych myśli na temat tej na maxa zjebanej roboty, w której pracuję nie dręczą mnie tak okrutnie.
  • 72 / 8 / 0
23 listopada 2024TakiSobieJa pisze:
Pierwsze proby lata temu to potrafilem wrzucic w grinder, zmielic, wsypac do wody tudziez coli, wymieszac i wypic, ale z czasem cos sie stalo i nie potrafie. Wiec jak czytam, ze ktos jest w stanie wpychac tabsy do buzi i je gryzc, to na sama mysl mam odruch wymiotny. Toz to masochizm w czystej postaci xd
Jeśli zaraz potem sobie popijasz jakimś gęstym sokiem to cały potworny niesmak czujesz tylko przez chwilę. Potem tylko uświadom sobie że twój żołądek i jelita się muszą z tym tak i tak zmierzyć. Ogólnie ostatnio przy próbach zmniejszania dawki wróciłem do połykania całych tabsów i wydaje mi się że działa dłużej i mniej dokucza przewodowi pokarmowemu. Skoro koda i tak przestała porządnie klepać to wybieram tą drogę.
@Ptaszyna Ziomuś, to naprawdę nie są czary-mary, tylko czysta sprawdzona psychologia. Przez użalanie się i demonizowanie problemów twój stan psychiczny się tylko pogarsza. Postaraj się spojrzeć na świat czasami też z pozytywnej strony, po prostu dla swojego dobrostanu. Osoby z depresją to osoby podchodzące najbardziej poważnie do szarej rzeczywistości.
  • 505 / 101 / 0
@Incognitus3107 Niby tak, ale wyobraź sobie, że masz robotę w top 1 stresujących branż, gdzie idziesz i co chwila ktoś się do Ciebie przypierdala, bo to jest logistyka, czegoś zabrakło, auto nie dojechało, albo zapomniałeś o czymś, bo masz tyle tematów.

Zaczynają do Ciebie napierdalać telefonami, wiadomościami, mailami, że sytuacja jest krytyczna, są zagrożenia, że trzeba szybko coś zrobić. Przybiegają do ciebie nakręceni adrenaliną i histerią i chloniesz to wszystko. Ciekawe jaki kozak jest w stanie w takim środowisku zachować pozytywne myślenie. Trzeba być psychopatą, a ja jestem normalnym człowiekiem z emocjami, któremu udzielają się emocje ludzi, bo tak jesteśmy skonstruowani.

No, i że codziennie idziesz tam ze strachem, bo wiesz, że to nie kwestia czy, tylko kiedy coś się spierdoli, a banda fałszywych psychopatów o martwych oczach tylko czeka aż coś spierdolisz, żeby cię podpierdolic, albo się cieszyć z tego.

No to wyobraź to sobie. I teraz ja próbuję się przebranżowić i nauczyć nowej pracy, ale stres w tej robocie tak mi wyżarł mózg, że brak motywacji i pamięci.

Powiedz jak myśleć pozytywnie w takim środowisku? Wstajesz rano, jest ciemno i zimno i jedziesz do piekła, wchodzisz do firmy, widzisz te sztuczne światła, te martwe oczy korposzczurów złapanych w sidła. Ludzie usmiechają się do Ciebie i są słodcy, a wiesz, że za plecami ci dupę obrabiają i wbijają noże w plecy.

No to sorry, chyba każdemu w takich warunkach ciężko by było wykrzesać coś pozytywnego.
  • 460 / 122 / 0
23 listopada 2024Amunicja pisze:
Kiedyś tzn kiedy ?
zdaje sie ze pierwsza pol 90tych, ale pewnosci nie mam, nie moje czasy jeszcze.

trzeba by farmakopee polska przejrzec, jak nie zapomne to wrzuce pozniej.
  • 72 / 8 / 0
@Ptaszyna Nie chodzi o to że nie masz racji, tylko o to jak funkcjonuje ludzki organizm. Chłoniemy i przetwarzamy wszystko bezpośrednio. Dlatego szklanka powinna być w połowie pełna. Nie oznacza to że nie jest w połowie pusta. Co wolisz, mieć rację czy czuć się dobrze. To jeden z podstawowych kroków rozwoju duchowego. WSZYSTKIE osoby z depresją czy podobnymi problemami mają w głowie olbrzymi referat o negatywnych sprawach i parę słów o tym co pozytywne.
Żeby nie było całkiem offtopu, koda właśnie działa w ten sposób, wyłącza ten nieustanny negatywny jazgot. Dla pozytywnie nastawionego człowieka przyjmowanie opioidów pod względem psychicznych efektów nie ma zbyt wielkiego sensu.
  • 505 / 101 / 0
@Incognitus3107 To powiedz mi jak mam to zrobić? Bo łatwo (przynajmniej dla mnie) poukładać sobie dobrze w głowie jak mam spokój, ale jak zrobić to wtedy kiedy mam prawie ciągłą ekspozycję na sytuacje stresowe przez tą robotę i wiem, że pewnie dziś, jutro, pojutrze i prawie w każdy dzień ktoś się tam przypierdoli.

Łatwo jest mówić, ale trudniej zrobić. Jak jestem dojechany to nie mam ochoty na jakąś długą szarpaninę i układanie sobie w głowie, jak i tak wiem, że moje pozytywne myślenie zostanie zbite następnego dnia jednym opierdolem i aferą w robocie. Mam ochotę po takim tygodniu pracy wlać w siebie zaporową dawkę słodkiego syropku kodeinowego i przynajmniej czuć potęgę i moc niwelowania chujozy, a nie jakieś rachityczne placebo, wynikające z "pracy nad sobą", bo ciężko jest siebie przekonać, że jest dobrze, gdy obiektywnie jesteś w czarnej dupie i czujesz w kościach, że czekają cię rzeczy po prostu potworne.

Ja rozumiem, że to nie rozwiąże wszystkich moich problemów, ale przynajmniej mam chwilę spokoju. Gdyby nie to to nie miałbym nic.

Dlatego choćby się waliło i paliło, choćby noc zamieniła się z dniem to wspaniały syropek kodeinowy, łącznie z tabletkami rozleje się po moim ciele już w następną wigilię, a mój mózg wygeneruje stan nieopisanej błogości i mienia w dupie tych potwornych rzeczy, które mnie czekają.

Ja nie biorę poważnie tego wszystkiego, ale kiedy chciałem nabrać do tego dystansu i się nie przejmować, nie reagowałem na to tak jak radziłeś, na te histerie, afery to była masakra, bo praktycznie każdy się do mnie przypierdalał, że skoro nie reaguję na to, że coś się spierdoliło, że nie przejmuję się jakimś egzaminem, pismem z urzędu, aferą w robocie i problemami to znaczy, że jestem nieodpowiedzialnnym lekkoduchem.

Wtedy dopiero byłem napierdalany po łbie przez wszystkich i jechany z góry do dołu, że nic ze mnie nie będzie i się stoczę skoro leję na wszystko i nie latam ze spietą dupą. Więc zacząłem tak samo się stresować, przejmować, bo inaczej by mnie zjedli żywcem. Teraz stres i kolektywna histeria zawsze mi się udziela. Za bycie zdystansowanym optymistą byłem karany, kamienowany.
  • 6 / / 0
Siema ,jestem w posiadaniu 29 tabletek tchiocodinu, dziś pierwszy raz zarzucone 7 (105mg kodeiny) na testa , jak do tego podjeść jutro , zarzucić 200mg ? mam tez hydroksyzynę da ona cos ?
Uwaga! Użytkownik whiterose1 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 1087 z 1155
Artykuły
Newsy
[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.