Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2034 • Strona 105 z 204
  • 1857 / 70 / 80
Pytaj o szklana lufke z okraglym cybuchem, mozesz tez samemu zrobic z zarowki.
  • 43 / 3 / 0
Ja dostałem meth pipe normalnie w trafice tam gdzie bonga itp. Więc szukaj tam śmiało :)
  • 2428 / 92 / 0
poka fote tego niby papajki do meth bo nichuja nie uwierze ze w trafice bys dostal prawdziwom meth-pipe... tego nima u nas... to co kupiles to pewno zwykla pajpka do łidu ktora tyko nieco przypomina te meth-pipe... ale nie jest prosta tyko zakrzywiona i co najwazniejsze ma zbyt wielki otwor na tej bańce... takze chuja co sie to nadaje do vapo meth... zbyt duzo dymu spierdakla palonc w niej kamyki... Czy to co zes kupil w trafice pokrywa sie z tym moim opisem ? Zapewne tak i powiem Ci ,że to sie kompletnie nie nadaje do mety i pomimo sporego podobienstwa meth-pipe to niema to wolgle podlotu w urzyczetnosci i komfortu do waporyzowania meth używajonc tego amerykanskiego oryginału %-D
Uwaga! Użytkownik Modyfikowany Bigos jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1817 / 110 / 0
Ten amerykański oryginał jest w istocie bardzo prostą konstrukcją. Szkoda że niemożna tego w polszy kupić, może ktoś się zajmie sprowadzaniem tych meth-lufek do kraju. ;) :D Po prostu rynku jeszcze na to nie ma. Może za parę lat? Kto wie? ;) :D
  • 373 / 37 / 6
http://ozdobyszklane.pl/wordpress/index ... pracownia/
zamówienie złożyc i może zrobią ... chętni na pewno sie znajda aby kupić ;]

ps- nie mam nic wspólnego z ludźmi , którzy te szklane wyroby tworzą .
  • 1052 / 77 / 0
Hell of a drug, chyba najbardziej pokurwiony stymulant, jaki wymyślono.
High dopaminowy przebijający wszystko, efekty uboczne tak rozłożone w czasie, że często niezauważalne. Absurdalna pewność siebie i euforia przy jednoczesnej wzmożonej koncentracji zmienia człowieka w robocopa. Dodatkowo możliowość palenia, czyli w praktyce IV bez IV zapewnia wjazd, który sam w sobie uzależnia. Do tego drug jest na tyle wydajny i tani w produkcji, że jak w dystrybucji chodzi za 2000% kosztów, nikt nie narzeka.
Uwaga! Użytkownik zioloziolo jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 954 / 52 / 0
Ano, melanż na niespełna setce kozaka i gblu wspominam, przekurwiście.
  • 2 / / 0
Od bardzo dawna chciałem napisać o mecie ale dobrze ,że się wstrzymałem bo przez ten czas nabrałem więcej doświadczenia . Więc mam można to nazwać nietolerancję zioła a od podstawówki już wiedziałem ,że będę chciał spróbować wszystkiego . Po nieudanych próbach z ziołem miałem okazję skosztować fetki było to najzajebistrze dotychczasowe uczucie . Uważam że byłem za młody (koło 2 gim) pierwsze partię siekały nie powiem ale potem już mało co czułem może to wina ciągu może towaru było prawię że darmo (z pewnych przyczyn nie że kupowałem jakieś gówno ) więc brałem prawię codziennie a przez długi czas codziennie przed szkołą po szkolę i przed wyjściem na dwór . Na wakacje między 3 gim a 1 liceum przestałem brać tak sam z siebie nie miałem już chęci nawet .Utraciłem kontakt z moim dostawcą koledzy nie brali to nawet nie miałem pokusy. Wtedy poszedłem do liceum do większego miasta nowi koledzy te sprawy ,wtedy nawet nie byłem świadomy czym jest piko ktoś coś przedtem wspominał ale jakoś się nie interesowałem .Moje urodziny były pierwszym razem w tym temacie , trochę minęło a z pamięcią u mnie nie najlepiej ale wydaję mi się że było zajebiście .Wtedy jeszcze nie brałem regularnie ale było to dosyć częste (nie był to towar najwyższych lotów wręcz przeciwnie gówno załatwiane przez kolegę kolegi kolegi ) . Rok zawaliłem bardziej zależało mi na imprezach i braniu niż na nauce a liceum było jednym z najlepszych w okolicy .Przyszły więc wakacje między pierwszą liceum a następną pierwszą liceum :D Rodzice namówili mnie żebym tym razem poszedł do szkoły w mojej miejscowości zgodziłem się bo uśmiechała mi się możliwość wychodzenia do szkoły parę minut przed 8 a nie o 6 a i chciałem się odciąć od dawnego towarzystwa .Wakacje mijały bardzo spokojnie bez używek (nie licząc oczywiście fajek i wódy ) stare znajomości z czasów gimnazjum odżyły dalej czyste od piko ale zdarzyło też się poznać parę nowych osób głównie dziewczyn młodszych o 2-3 lata czyli jeszcze gimnazjalistek .Parę razy się spiliśmy oczywiście w gronie starych znajomych jak i nowych po pijaku dowiedziałem się ,że one tak jak i ja nie raz poleciały ale wolą tego nie mówić bo reszta grupy jest dosyć przeciwna . Był już koniec sierpnia imprezowałem ze starymi znajomymi byłem już dosyć mocno najebany kiedy zadzwoniły dziewczyny i namówiły żebym sam do nich przyszedł . Byłem już w naprawdę kiepskim stanie więc asertywność była bardzo niska a nie powiem chciałem choć trochę się otrzeźwić .Po paru godzinach załatwiania bo była to sobotnia noc wszyscy na imprezach albo w domu śpią najebani udało się . Byłem w wielkim szoku kiedy kupiły tylko setkę i chciały dzielić to na czworo (z czasów poprzedniego liceum pamiętałem ,że setko to na raz i dzielić się tego praktycznie nie da bo sama w sobie już malutka ) Kiedy zobaczyłem tą ilość byłem zdumiony że tak dużo a kosztuję tak mało .Ich oczywiście nie siekło bo były na ostrym ciągu ale ja wtedy poczułem magię to był mój pierwszy prawdziwy raz poprzednie to tylko namiastka . Wytrzeźwiałem w sekundę stałem się szarmancki fajny (przynajmniej tak czułem ) niestety trochę agresywny . Działało bardzo długo. Aż za długo, byłem na następny dzień umówiony ze znajomymi którzy byli przeciwnikami nie aż tak żeby ten incydent miał jakoś na relację wpłynąć ale wiedziałem że dobrze nie będzie .Cały dzień usiłowałem zasnąć bezskutecznie nie jadłem, wypiłem pewnie ponad zgrzewkę wody byłem cały spocony i ogólnie wyglądałem ja trup kiedy stotkaliśmy się na centrum to koledzy byli zdziwieni moim stanem a koleżanki prawię się przeżegnały kiedy szlismy na miejsce w którym postanowiliśmy posiedzieć musiałem robić przerwy co chwila bo nie dawałem rady iść . Kiedy wyszła mi woda byłem zdesperowany i wypiłem nawet piwo którego nienawidzę i mam po nim odruch wymiotny a wtedy smakowało jak ambrozja okazało się że wódka (której wzbraniałem się picia bo myślałem że padnę po kielonie w takim stanie ) była wspaniała nie czułem się tak źle a po powrocie super zasnąłem . Zaczął się rok szkolny klasa bardzo grzeczna wiadomo coś tam pili coś tam jarali ale poza jedną koleżanką która i tak tylko na imprezach z chłopakiem nic twardszego .Tak było dosyć długo bo do marca kiedy najlepsza koleżanka z klasy (przedtem przeciwniczka ) wzięła za namową koleżanki i trach zaczęliśmy brać razem zaczęły pojawiać się znajomości na początku przez kogoś ale potem to numery do wszystkich parę minut i z dostawą pod DOM mogło być. Koleżanka wpadła bardziej bo o ile na początku braliśmy zawsze razem to potem zacząłem coraz częściej słyszeć że bierze regularnie. We trójkę z koleżanką i kolegą łoili codziennie ja jako typowy ćpun korzystałem nie tak często jak oni (nigdy dłużej niż 3 dni z rzędu mi się nie zdarzyło ) ale częstowali przyłazili na całe noce a jeszcze pozwalali na sobie zarabiać bo wyjebali w lombardzie chyba całą biżuterie rodziców a ja jako jedyny pełnoletni z nich sprzedawałem im to i dostawałem za każdą sprzedaną rzecz kasę . Moi koledzy którzy przedtem byli przeciwni również zaczęli .W wakacje była lekka przerwa wyjechałem więc nie brałem . Nowy rok szkolny 2 klasa okazało się ,że gorzej być nie mogło pół klasy brało może nie regularnie ale brało doszła nowa pierwsza klasa jeszcze gorsza pod tym względem od naszej .I wtedy zaczęło się prawdziwe bagno , o ile przedtem nawet bym się z tego cieszył (ich wola )bo więcej ćpunów więcej ludzi pali chodzi gada tak szybko jak ja to teraz była chujnia . Przychodzi się do szkoły na wejściu czy może się zbijam idę na palarnie jeden temat kto ma kasę co można opierdolić kto może w kredo da jak to wczoraj się ogarniało jaki zjazd ... piko piko piko tylko to się słyszało. Koleżanka o której wcześniej było która zaczęła ze mną w pierwszej jak liczyła ile dni przerwy miała od powiedzmy pół roku to jej wychodziło coś w okolicach 3 -4 łącznie .Zdarzało się że rano kolega pytał czy ktoś się zbija na setkę nikogo chętnego nie było a do połowy lekcji kasy na 3 giety się nazbierało (takie sytuacje jak wydawanie pieniędzy składkowych na piko bo przecież to dla klasy tak jakby wspólne dobro :D ) Na początku to wiadomo szło się do kogoś , do auta , na jakiś ustronny parapet a potem to już bez skrępowania (to była jesień ) dzieliło się ile komu się należało i podczas lekcji (jak jakaś mniej kumata nauczycielka ) karteczka kryształek dwie karty zwijka zasłaniało się szalikiem i niby że się kładzie a tutaj w nosek . Jakby ktoś to zobaczył z boku to wyglądało to genialnie po kolei podaję się karty i zwijkę z ławki do ławki każdy się zasłania szalikiem jak nie ma innej możliwości bo wszystkie lekcje z nauczycielkami co mocno pilnują to w kiblu całą klasą . Tak było prawie do końca roku szkolnego . I dochodzimy do chwili obecnej przez ostatnie 2 miesiące duża część osób przestała brać ta bliższa mi ograniczyła a ja niestety przekraczam swój próg jednego razu w tygodniu dalej jednak dłużej niż 3 dni z rzędu nie biorę nie sprzedałem nigdy nic swojego ani mojej rodziny w lombardzie efekty dalej daję (jakaś wrodzona podatność ) jednak chce się coraz więcej . Najgorsze że stało się to moim odruchem kiedy wódka to musi być piko nawet przy wyjściu na dwór kusi a jedynym sposobem żeby całkowicie od tego uciec to wyłączyć internet telefon i psa na podwórko żeby nikt nie przychodził bo ktoś tylko zapyta czy wychodzę jak odmówię to od razu "a może wódeczke może kreseczkę na co masz ochotę ? " Jeszcze wracając do początków ze znajomymi stwierdziliśmy (po pewnym stażu brania czegoś mocniejszego ) że fetą to teraz sobie można herbatę słodzić . :D Przepraszam za długość tak mam ,że jak się rozpiszę to nie ma zmiłuj .
  • 1316 / 234 / 0
A może wysłałbyś to na NeuroGroove?

Ja nie wyobrażam sobie wziąć 100 na raz. Chyba bym wybuchł. oczywiście mówię o fecie z lat 90-tych.
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 2 / / 0
Tak jak mówiłem fetę wspominam dobrze tylko z paru razy jak się już weźmie piko to ona jest zdecydowanie za słaba (przynajmniej ta obecna nie pamiętam jej z lat 90 :D ) U mnie jest obecnie naprawdę dobry towar jeśli chodzi o ryż (Dolny Śląsk) ale jak się użyję za dużo to potem tolerancja rośnie ja osobiście setkę na raz wziąłem parę razy w życiu (podczas gdy znam osobiście ludzi którzy zażywali 300-400 oczywiście żeby zażyć trzeba chwilę poczekać między kreskami bo nosek piecze ) osobiście preferuję zażywać w blokach czasowych co godzinę dwie faza nie jest tak mocna jak w przypadku całościowego przyjęcia ale myślę że dzięki temu do dziś jestem tak podatny , do tego nie podaję podczas zjazdu żadnych leków łagodzących czy usypiających a jedynie spożywam wodę czasem w aż niezdrowych ilościach (10 butelek się zdarza ) nie wiem czy to akurat ma coś do rzeczy jeśli chodzi o podatność ale napewno efekt terapeutyczny ma . Jak się jest skrajnie zmęczonym wygląda się jak trup (twarz okropna ręce sine ) na twarzy jest gorąco ale w nogi i ręce to już zimno , mania prześladowcza poczucie tego jakby ktoś był a nawet lekkie omamy wzrokowe i słuchowe , jazda autem to strach ja przynajmniej mam wrażenie (oczywiście jako pasażer raz prowadziłem i nigdy więcej na zjeździe ) ,że zaraz w coś walne nawet przyspieszenie auta wzbudza strach a co do strachu to boi się człowiek wszystkiego wystraczy że nagle się reklama jakaś włączy czy ktoś nas znienacka zawoła i podrywa się człowiek jak na żadnym innym maratonie horrorów , brak możliwości skupienia uwagi (to moje wrażenia inni mogą mieć inaczej ) ale w początkowym zjeździe mogę słuchać i pisać ale nie potrafię robić nic innego im później tym gorzej w pewnym momencie muzyka mnie już rozprasza potem nawet czyjś głos i dochodzę do etapu w którym chce czytać cokolwiek bo wtedy właśnie mam ochotę ale nie mogę bo oczy mnie tak bolą od nadmiaru światła zmęczenia i osłabionego nawilżenia ,że to wręcz nie do zniesienia wyjść w takim stanie na miasto masakra wszystko sie zbiega nie dość że masz te lekkie omamy wiesz że źle wyglądasz więc mania prześladowcza bo jednak ludzie wokół coś moga się skapnąć bodźce wyzwalające strach wszędzie auto jedzie dziecko płaczę ktoś się drze ptak śpiewa bez okularów przeciwsłonecznych wyjść nie mogę bo nie dość że razi to jeszcze te oczy i teraz to mały problem ale jak w zimie śnieg spadnie to jeszcze gorzej niż to słońce ale trzeba znowu przymyśleć czy lepiej ubrać i wyglądać dziwnie bo kto w zimie takie nosi czy wyjść bez i narazić oczy i siebie na ból . Tego ile jeszcze rzeczy zachodzi w psychice i w organizmie nie dam rady opisać ale napewno wiele bym znalazł . I po takim przeżyciu naprawdę chociaż na krótki czas odechciewa się brać za przyjemność jest kara a ja żeby mieć nauczkę wole z niej skorzystać taki rodzaj autoterapii :D Oczywiście na wiele się to nie sprawdza człowiek ma taką wspaniałą funkcję wybiórczej pamięci ale chociaż ten krótki czas czuje ,że branie to głównie negatywne skutki
ODPOWIEDZ
Posty: 2034 • Strona 105 z 204
Newsy
[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.

[img]
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony

Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.