Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
+1 dla @stuk , co mi kwetiapinia spierdoliła resztę życia przez błędne diagnozy to pierdolę wszystkie neurojeby jak leci.
w skrócie, moja diagnoza ADHD trwała około 5 lat gdzie bylem królikiem doświadczalnym z dosłownie wszystkimi neurojebami, bo jak to mogę mieć aż tak kurewsko mocne spektrum ADHD objawiające się głównie impulsywnością emocjonalną będąc osobom dorosłą, no shit happen.
pierwsza diagnoza: border xD (w dodatku zabrali mi prawo jazdy przez tą diagnozę, tak przez samą diagnozę borderline zajebali mi NIELEGALNIE upoważnienie do prowadzenia pojazdów mechanicznych, podkreślę, że nigdy w życiu nie doprowadziłem do wypadku czy nawet stłuczki, swoją drogą najśmieszniejsze jest to, że zabrali mi prawko wyłącznie w Polsce (sprawdzałem, w innych krajach jak jeszcze miałem zabrane prawo jazdy mogłem jeździć), a jeszcze śmieszniejsze jest to, że nie zabrali mi licencji kierowcy rajdowego XDDDDD
druga diagnoza: bi polar typ 1 lekooporny bo przecież żaden neurojeb czy nawet lit nie banglał, dopiero po włączeniu w moje leczenie MPH nagle bi polar sobie zniknął, magic?\
a, że MPH miałem włączone jeszcze wraz z neurojebami to mam uszkodzony OUN do końca mych dni objawiające się tym, że jeśli skończy mi się jakikolwiek lek który podbija dope to dostaje zespołu pozapiramidowego i życzę, aby każdy chociaż raz dostał tego zespołu z wszystkich pseudo lekarzy którzy wypisywali mi MPH lącznie z neurojebami gdzie ostrzegałem jak może się to skończyć i oczywiście miałem kurwa racje. - ale na chuj słuchać kogoś kto ledwo zaczął w tamtym czasie studia na kierunku LEK.
TL;DR: jestem żywym przykładem tego jak neurojeby i nieprawidłowe diagnozy mogą rozjebać człowiekowi część życia
sorry za offtop, ale będę za każdym jebanym razem przytaczać moją historię jak ktoś będzie wspominał jakie to neurojeby są wspaniałe. Może i są, ale podkreślajcie, że NIE DO CH*JA DLA KAŻDEGO Z NAS.
a i pregabe również j33bać, z oksykodonu było mi w chuj łatwiej zejść (gdzie dawki często przegraczały ponad 1g oxy na dobę, a pregaby nigdy nie brałem w dawce przekraczającej maksymalną dawkę leczniczą dobową.
z fartem.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Całe szczęście należę do tej drugiej grupy osób.
Najlepsze studia na świecie nie dały by mi takiej wiedzy, jaką dało mi [H].
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
05 czerwca 2025Retrowirus pisze: Ja też pisałem o tym systemie tylko że troszeczkę inaczej chyba chodziło o to jak redukować i jak się nie nabawić tolerki a później jak uciec przed uzależnieniem i skrętem
Bardzo zależy mi na wiedzy o uwrażliwieniu receptorów na Pregabaline. Robię cały czas testy na sobie mikrodawkami. Najlepszy efekt uzyskałem gdy w czwartym dniu abstynencji zażyłem mikrodawke 25mg w południe i następnie wieczorem 300mg.
Efekt naprawdę lepszy niż wcześniej, prawie jak bym nie miał tolerancji.
20 czerwca 2025Merx pisze: @stuk @Hanalena
+1 dla @stuk , co mi kwetiapinia spierdoliła resztę życia przez błędne diagnozy to pierdolę wszystkie neurojeby jak leci.
w skrócie, moja diagnoza ADHD trwała około 5 lat gdzie bylem królikiem doświadczalnym z dosłownie wszystkimi neurojebami, bo jak to mogę mieć aż tak kurewsko mocne spektrum ADHD objawiające się głównie impulsywnością emocjonalną będąc osobom dorosłą, no shit happen.
pierwsza diagnoza: border xD (w dodatku zabrali mi prawo jazdy przez tą diagnozę, tak przez samą diagnozę borderline zajebali mi NIELEGALNIE upoważnienie do prowadzenia pojazdów mechanicznych, podkreślę, że nigdy w życiu nie doprowadziłem do wypadku czy nawet stłuczki, swoją drogą najśmieszniejsze jest to, że zabrali mi prawko wyłącznie w Polsce (sprawdzałem, w innych krajach jak jeszcze miałem zabrane prawo jazdy mogłem jeździć), a jeszcze śmieszniejsze jest to, że nie zabrali mi licencji kierowcy rajdowego XDDDDD
druga diagnoza: bi polar typ 1 lekooporny bo przecież żaden neurojeb czy nawet lit nie banglał, dopiero po włączeniu w moje leczenie MPH nagle bi polar sobie zniknął, magic?\
a, że MPH miałem włączone jeszcze wraz z neurojebami to mam uszkodzony OUN do końca mych dni objawiające się tym, że jeśli skończy mi się jakikolwiek lek który podbija dope to dostaje zespołu pozapiramidowego i życzę, aby każdy chociaż raz dostał tego zespołu z wszystkich pseudo lekarzy którzy wypisywali mi MPH lącznie z neurojebami gdzie ostrzegałem jak może się to skończyć i oczywiście miałem kurwa racje. - ale na chuj słuchać kogoś kto ledwo zaczął w tamtym czasie studia na kierunku LEK.
Spoiler:
TL;DR: jestem żywym przykładem tego jak neurojeby i nieprawidłowe diagnozy mogą rozjebać człowiekowi część życia
sorry za offtop, ale będę za każdym jebanym razem przytaczać moją historię jak ktoś będzie wspominał jakie to neurojeby są wspaniałe. Może i są, ale podkreślajcie, że NIE DO CH*JA DLA KAŻDEGO Z NAS.
a i pregabe również j33bać, z oksykodonu było mi w chuj łatwiej zejść (gdzie dawki często przegraczały ponad 1g oxy na dobę, a pregaby nigdy nie brałem w dawce przekraczającej maksymalną dawkę leczniczą dobową.
z fartem.
Prega jest straszna, używałem 5 lat opiatkow w niskich dawkach i nigdy nie miałem myśli samobójczych, używanie pregi w niskich dawkach 150 czasem i 300 wygenerowały we mnie takie myśli więc trzeba uważać, oczywiście nie brałem codziennie i przez dość krótki okres czasu, najlepiej raz w tygodniu na podratowanie ciężkiego stanu. U mnie wzięcie trzy razy pod rząd 150 daje już wyczuwalny zjaz, ale najgorsza jest bezsenność która po tych dniach występuje.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
