kapitanxsova pisze:Na twoim miejscu zmniejszyl bym dawke do 20mg , jesli nie znasz substancji
U mnie wyglada to tak ze przy 20 to cukierkowaty psychodelik , a juz kolo 30 mozna dostac konkretnego mindfuck'u.
kapitanxsova pisze:yidodis pisze:Hej, witam wszystkich. Jestem początkującym psychonautą z niewielkim doświadczeniem, aczkolwiek z kilkoma psychodelikami miałem już w życiu styczność. Planuję przyjąć ok. 30 mg 4-aco dziś wieczorem. s&s pokój znajomego, przytulna atmosfera, dobra playlista i kilkoro znajomych, wszyscy biorą. Może to banały, ale nie znam się na tryptaminach w ogóle, dlatego mam dwa pytania: Czy lepiej jeść 4-aco na czczo, czy to nie ma wielkiego znaczenia, oraz jak to bangla z alkoholem? Wzmacnia, zbija? W ogóle nie mieszać?
Z góry dzięki za odpowiedzi. Peace. ;-)
Na twoim miejscu zmniejszyl bym dawke do 20mg , jesli nie znasz substancji
U mnie wyglada to tak ze przy 20 to cukierkowaty psychodelik , a juz kolo 30 mozna dostac konkretnego mindfuck'u.
Henryklos666 pisze:Ale to rzeczywiście działa jak polskie grzyby? Bo to doświadczenie best ever dla mnie było i jedyne, że mógłbym zacząć pier$%^&**lić jak to zmienia życie etc:) I nie w senssie bad tripa plus zaburzeń psychicznych post factum, tylko super fazy z odcieniem mistycznym. I nie wiem czy to, czy proroka walnąć, ani w sumie ile (oczywiście faq sprawdzę etc., ale, zeby był taki super shroom trip, ale bez kłopotów z chodzeniem etc. jednak [czyli może lajtowy?])?
eddyss pisze:Pierwszy raz z nową substancją ma być przepiękny i magiczny :-D a 20mg może tego nie zapewnić. O jakim mindfuck'u mówisz ? Ja przy dawkach 30-35mg nie dostawałem żadnego mindfuck'u.kapitanxsova pisze:Na twoim miejscu zmniejszyl bym dawke do 20mg , jesli nie znasz substancji
U mnie wyglada to tak ze przy 20 to cukierkowaty psychodelik , a juz kolo 30 mozna dostac konkretnego mindfuck'u.
na mniejszym pulapie to powiedzialbym , ze taki cukierkowaty psychodelik , cos tam sie rusza , euforia , delikatna poswiata na przedmiotach , scianach.
Przy wiekszych dawkach to nie wiem jak to dokladnie wytlumaczyc , ale cos na wzor dzielenia swiadomosci z jakas istota , ktora siedzi ci we lbie , mocna retrospekcja , sciany jak inne przedmioty pokryte wzorami i straszne oslabienie organizmu co psulo tripa .
Lewdo co moglem zwlec sie z lozka i ziewanie non stop jak przy grzybach ;)
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Nie cytuj postu nad swoim, o ile jest na tej samej stronie. dsn
Co do mindfucku to zależny on jest w dużej mierze od s'n's. Przynajmniej w moim wypadku....
Któregoś razu troche mnie poniosło z dawką (o 3 piwa za dużo) i zjadłem 80-85mg gdy w domu była partnerka i mały tj wtedy około 12'to miesięczny chłopak.
Ja na peaku leżałem sobie na wersalce zatopiony w cev'ach i poniękąd w wersalke ;p W pewnym momencie ta mała bezbronna istotka 'doczłapała' się do mnie, weszła na mnie i położył mi się na klatce, i bardzo mocno wtulił.... Tego uczucia i tej euforii nie potrafie w żaden sposób opisać, nie przeżyłem jeszcze nigdy czegoś tak wspaniałego. Czułem jego bicie serca które zrównało się rytmem z moim, przytulił się tak mocno i z takim uczuciem, że w najmniejszym palcu u nogi poczułem jak ta mała istotka czuje się bezpiecznie w moich ramionach, to było coś cudownego... Poczucie bycia 'schronieniem' i bezpiecznym miejscem dla tego małego człowieka, ta miłość która od niego emanowała, nigdy dla nikogo nie poczułem się tak ważny i nigdy nie poczułem się tak doceniony.... Leżeliśmy tak pare minut przytuleni, aż mały w końcu zasnął. Nie umiem ubrać w słowa tego jakie ciepło biło od tego małego serduszka, ciepło skierowane prosto do mnie i tylko dla mnie zarezerwowane...
Jedyny trip przy którym byłem tak szczęśliwy, że sie poleciały mi łezki :-D
Polecam rodzicom/opiekunom takich nieboraków :)
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol
USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
