Podchodne tryptaminy, które zostały rozbudowane przy pierścieniu w pozycji czwartej – np. 4-HO-MET, lub psylocybina.
ODPOWIEDZ
Posty: 548 • Strona 11 z 55
  • 34 / / 0
kapitanxsova pisze:
Na twoim miejscu zmniejszyl bym dawke do 20mg , jesli nie znasz substancji
U mnie wyglada to tak ze przy 20 to cukierkowaty psychodelik , a juz kolo 30 mozna dostac konkretnego mindfuck'u.
Pierwszy raz z nową substancją ma być przepiękny i magiczny :-D a 20mg może tego nie zapewnić. O jakim mindfuck'u mówisz ? Ja przy dawkach 30-35mg nie dostawałem żadnego mindfuck'u.
  • 44 / 2 / 0
kapitanxsova pisze:
yidodis pisze:
Hej, witam wszystkich. Jestem początkującym psychonautą z niewielkim doświadczeniem, aczkolwiek z kilkoma psychodelikami miałem już w życiu styczność. Planuję przyjąć ok. 30 mg 4-aco dziś wieczorem. s&s pokój znajomego, przytulna atmosfera, dobra playlista i kilkoro znajomych, wszyscy biorą. Może to banały, ale nie znam się na tryptaminach w ogóle, dlatego mam dwa pytania: Czy lepiej jeść 4-aco na czczo, czy to nie ma wielkiego znaczenia, oraz jak to bangla z alkoholem? Wzmacnia, zbija? W ogóle nie mieszać?
Z góry dzięki za odpowiedzi. Peace. ;-)

Na twoim miejscu zmniejszyl bym dawke do 20mg , jesli nie znasz substancji
U mnie wyglada to tak ze przy 20 to cukierkowaty psychodelik , a juz kolo 30 mozna dostac konkretnego mindfuck'u.
Tak, na start zmniejsz dawkę do 20mg albo nawet 15 + MJ chyba że jesteście hardkory i nie przeszkadzać wam będzie że ktoś np będzie chciał uciec połowa spanikuje albo coś w ten deseń :) ja na start brałem 20 i było mocno - im więcej tym łatwiej spanikować lub dostać badtripa z powodu zbyt mocnych odczuć psychicznych w stosunku do zabawy cynizmem i morfowaniem obrazu imo. Generalnie polecam nie pić przed lub napić się trochę a jak już będzie ogarniać o co biega(ok 2 godziny od startu działania) to wtedy otworzyć flaszkę ;) dobrze mieć przy sobie papierosy i mj. Nie wiem czy ma znaczenie na czczo pewnie szybciej żołądek strawi ale raczej nie ma takiej potrzeby
  • 43 / / 0
Ale to rzeczywiście działa jak polskie grzyby? Bo to doświadczenie best ever dla mnie było i jedyne, że mógłbym zacząć pier$%^&**lić jak to zmienia życie etc:) I nie w senssie bad tripa plus zaburzeń psychicznych post factum, tylko super fazy z odcieniem mistycznym. I nie wiem czy to, czy proroka walnąć, ani w sumie ile (oczywiście faq sprawdzę etc., ale, zeby był taki super shroom trip, ale bez kłopotów z chodzeniem etc. jednak [czyli może lajtowy?])?
  • 3127 / 27 / 0
Działa inaczej, niż grzyby.
High, how are you?
  • 510 / 6 / 0
Henryklos666 pisze:
Ale to rzeczywiście działa jak polskie grzyby? Bo to doświadczenie best ever dla mnie było i jedyne, że mógłbym zacząć pier$%^&**lić jak to zmienia życie etc:) I nie w senssie bad tripa plus zaburzeń psychicznych post factum, tylko super fazy z odcieniem mistycznym. I nie wiem czy to, czy proroka walnąć, ani w sumie ile (oczywiście faq sprawdzę etc., ale, zeby był taki super shroom trip, ale bez kłopotów z chodzeniem etc. jednak [czyli może lajtowy?])?
Nie wiem jak działają grzyby, bo ich nigdy nie brałem, ale o 4-AcO-DMT mogę powiedzieć, że to naprawdę wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju psychodelik. Brałem już wiele innych (m.in. 4-ho-meta, LSD, 25b-nbome, 25i-nbome, 25c-nbome), ale one aż tak mocno nie wpłynęły na mnie, ot zwykłe zabawki i tyle. Za to po 4-AcO-DMT przeżyłem coś w rodzaju oświecenia, coś co na trwałe zmieniło całe moje życie, niektóre rzeczy wywróciło wręcz o 180 stopni, przez co darzę ten psychodelik niezwykłym uznaniem. Jeśli szukasz przeżyć mistycznych, to polecam z całego serca 4-Aco-DMT. 4-HO-MET działa raczej bardziej w stronę wizuali, umysł przy tym pozostaje w miarę czysty.
Uwaga! Użytkownik qarhodron nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 43 / / 0
Dzięki za odpowiedzi. Pewno się skuszę za jakiś czas to zdam relację i sam porównam.
  • 373 / 14 / 0
eddyss pisze:
kapitanxsova pisze:
Na twoim miejscu zmniejszyl bym dawke do 20mg , jesli nie znasz substancji
U mnie wyglada to tak ze przy 20 to cukierkowaty psychodelik , a juz kolo 30 mozna dostac konkretnego mindfuck'u.
Pierwszy raz z nową substancją ma być przepiękny i magiczny :-D a 20mg może tego nie zapewnić. O jakim mindfuck'u mówisz ? Ja przy dawkach 30-35mg nie dostawałem żadnego mindfuck'u.

na mniejszym pulapie to powiedzialbym , ze taki cukierkowaty psychodelik , cos tam sie rusza , euforia , delikatna poswiata na przedmiotach , scianach.

Przy wiekszych dawkach to nie wiem jak to dokladnie wytlumaczyc , ale cos na wzor dzielenia swiadomosci z jakas istota , ktora siedzi ci we lbie , mocna retrospekcja , sciany jak inne przedmioty pokryte wzorami i straszne oslabienie organizmu co psulo tripa .
Lewdo co moglem zwlec sie z lozka i ziewanie non stop jak przy grzybach ;)
Uwaga! Użytkownik kapitanxsova nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2881 / 302 / 0
Ja po około 70mg nie miałem wcale wizauli, ale psychicznie zostałem zgwałcony i był to horror. I to nie były jakieś złe retrospekcje, dziwne wkręty czy chore myśli, po prostu leżałem zastanawiając się po co kurwa właściwie tu leżę, a poza tym pytaniem totalna pustka i właśnie ta pustka mnie bolała. I tak nie oddam słowami tego co przeżyłem. Wierciłem się bo mi wciąż było niewygodnie, muzyka całkowicie mi się nie podobała, wizauli zero a psychicznie nie tak jak przy grzybach (gonitwa myśli) tylko jakoś tak właśnie pusto. I to nie to że aco nie działało, bo działało wyraźnie.
Ostatnio zmieniony 05 stycznia 2014 przez jsc, łącznie zmieniany 2 razy.
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 34 / / 0
Miałem dokładnie to samo leżałem w łóżku, wierciłem się cały czas, słuchawki musiałem zdjąć, bo muzyka była nie do przyjęcia, czułem straszną pustkę i nie byłem w stanie o niczym sensownym myśleć, chociaż dla mnie nie był to taki psychiczny horror przeszło po godzinie uspokoiłem się i troszkę powróciło normalnie działanie. Wydaje mi się, że po prostu za dużo wziąłem.

Nie cytuj postu nad swoim, o ile jest na tej samej stronie. dsn
  • 343 / 8 / 0
Nie wziąłeś za dużo.... Po prostu psychodelik przejął kontrole. Czyli tak jak według mnie powinno być...
Co do mindfucku to zależny on jest w dużej mierze od s'n's. Przynajmniej w moim wypadku....
Któregoś razu troche mnie poniosło z dawką (o 3 piwa za dużo) i zjadłem 80-85mg gdy w domu była partnerka i mały tj wtedy około 12'to miesięczny chłopak.
Ja na peaku leżałem sobie na wersalce zatopiony w cev'ach i poniękąd w wersalke ;p W pewnym momencie ta mała bezbronna istotka 'doczłapała' się do mnie, weszła na mnie i położył mi się na klatce, i bardzo mocno wtulił.... Tego uczucia i tej euforii nie potrafie w żaden sposób opisać, nie przeżyłem jeszcze nigdy czegoś tak wspaniałego. Czułem jego bicie serca które zrównało się rytmem z moim, przytulił się tak mocno i z takim uczuciem, że w najmniejszym palcu u nogi poczułem jak ta mała istotka czuje się bezpiecznie w moich ramionach, to było coś cudownego... Poczucie bycia 'schronieniem' i bezpiecznym miejscem dla tego małego człowieka, ta miłość która od niego emanowała, nigdy dla nikogo nie poczułem się tak ważny i nigdy nie poczułem się tak doceniony.... Leżeliśmy tak pare minut przytuleni, aż mały w końcu zasnął. Nie umiem ubrać w słowa tego jakie ciepło biło od tego małego serduszka, ciepło skierowane prosto do mnie i tylko dla mnie zarezerwowane...
Jedyny trip przy którym byłem tak szczęśliwy, że sie poleciały mi łezki :-D
Polecam rodzicom/opiekunom takich nieboraków :)
ODPOWIEDZ
Posty: 548 • Strona 11 z 55
Newsy
[img]
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol

USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.

[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.