Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 182 • Strona 11 z 19
  • 269 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: delirka »
Blu pisze:
Uważam ze cała masa ludzi pozoruje życie, nie tylko ćpuni. Faktyczne wielu pozory wystarczają, inni muszą brać żeby wystarczały. Mi osobiście nie wystarczały nawet kiedy ostro brałem.
A jak się czujesz bez brania? Teraz w Twoim realnym świecie? (Oczywiście przepraszam, że mogłabym w jakikolwiek sposób cię urazić intymnością pytania ^_^ )
Uwaga! Użytkownik delirka nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3205 / 389 / 0
Nieprzeczytany post autor: Blu »
Spoko, pytać zawsze można ;-)

Pytanie dobre. Czuję lęk przed rzeczywistością (nie jakiś wielki, ale taki niepokój co będzie i czy dam sobie radę), czuję też pustkę jaką pozostawiły dragi. Czuję dyskomfort i niezadowolenie z mojej obecnej sytuacji życiowej, które to uczucia mam nadzieję popchną mnie do zmiany tej sytuacji. Wiem że gdybym nadal brał to byłoby mi o wiele łatwiej ale nie miałbym chęci do zmiany mojej sytuacji pomimo że zdaję sobie sprawę że jest dla mnie niekorzystna bo bym był znieczulony na nią.

Jak ktoś jest inteligentny to moim zdaniem iluzja mu nigdy na trzeźwo nie wystarczy i będzie musiał brać żeby jej nie dostrzegać.
Fantasy is what people want, but reality is what they need.
  • 269 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: delirka »
Myślisz, że te obecne odczucia są w stanie popchnąć Cię jednak do zmiany?
I czy sytuacja. Ta, w której możesz się znaleźć jak zaczniesz znów. Jest aż tak bardzo negatywna w skutkach dla Ciebie?
Uwaga! Użytkownik delirka nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3205 / 389 / 0
Nieprzeczytany post autor: Blu »
Odp 1. Mam szczerą nadzieję, bo jak nie to brązik welcome back na 100%.
Odp 2. Niestety tak.
Fantasy is what people want, but reality is what they need.
  • 1211 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: jon »
Blu pisze:
Czuję lęk przed rzeczywistością (nie jakiś wielki, ale taki niepokój co będzie i czy dam sobie radę), czuję też pustkę jaką pozostawiły dragi.
jak i ja, właśnie ten lęk, dlatego nie myślę o przyszłości, skupiam się dlatego tylko na tym co jest teraz, jakoś to będzie. no i pustka, bardziej nawet uczucie samotności czy coś takiego.
przejebane hehe
Uwaga! Użytkownik jon nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1406 / 143 / 0
Nieprzeczytany post autor: oxan »
jon i Blu macie racje: pustka, smutek, poczucie niemocy, zniechęcenie, strach potworny i irracjonalny lęk nie dający się opisać, taka niechęć do czegokolwiek połączona z fizyczną niemocą i to zimno koszmarne aż do bólu. boję się bardzo się boję. mimo, że jest mi obiektywnie lepiej, to nie wiem, czy ja kiedykolwiek nie będę się bał.
narkotyki są niezdrowe
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
  • 3205 / 389 / 0
Nieprzeczytany post autor: Blu »
oxan, aż tak źle nie jest jak to opisałeś, przynajmniej u mnie. Sporo objawów fizycznych napędza sam strach. Ty jechałeś o wiele dłużej i intensywniej niż ja więc to normalne że u ciebie dłużej potrwa powrót do normalności. Jak uda ci się przetrzymać trochę to się przyzwyczaisz do tego i lęk się zmniejszy. Spróbuj odwrócić od tego uwagę czymkolwiek, pracą, robieniem jakiś nowych rzeczy albo znajomościami z innymi ludźmi - mi to pomaga. Szczególnie to ostatnie, są jeszcze życzliwi i dobrzy ludzie na tym świecie. Samotność = ćpanie pozdro
Fantasy is what people want, but reality is what they need.
  • 584 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mastah »
Ja zanim zapisalem sie na program metadonowy to zawsze sie zastanawialem: Co ja bede robil jak przestane walic w kanal? To bylo dla mnie najgorsze. No bo co ja bede robil jak normalnie wszystkie czynnosci zyciowe byly polaczone z walenie hery. Nawet takie male jak zalatwienie jakiejs sprawy w urzedzie czy nawet posprzatanie. Wczesniej zawsze wiekszosc moich czynnosci poprzedzal strzal. Gdy stalem w kolejce w jakims urzedzie to czasem nawet dwa razy wychodzilem "do kibla" aby sie "zalatwic". Caly czas tylko myslalem co ja bede kurwa robil. Poczatki byly trudne. Teraz juz nawet nie mysle o herze jak ide po swoj metadon raz w tygodniu. Szkoda mi tylko tych ludzi ktorzy stoja pod klinika i sa tacy jacys pusci. Najwazniejsze to wypelnic sobie czas tak abys nie mial kiedy myslec nad soba. Zajac sie czyms, graniem na kompie, PS, itd. czytaniem czy nawet ogladaniem filmow(byle nie o dragach bo wtedy moga zaczac sie takie glupie drgawki). Nie myslec na przyszlosc bo to moze bardziej zalamac. Jak to mi powtarzali na grupach "Brac jeden dzien na raz". Tyle. MASTAH
America's C.R.E.A.M. team
  • 672 / 127 / 0
Nieprzeczytany post autor: Nozer »
mastah, cpasz w polsce czasem? bo zauwazylem ogromna roznice a propo napieprzania helu - w stanach naprawde lekko sie z tym obchodza wszyscy, a tu to byle sie zajebac i na noda. i tak sie zastanawiam jakie to musza kolejki byc po skurwysynie tam ze 2 razy idziesz i jestes w stanie jeszcze stac tak na luzie. bym zasnal sobie. ;) ya dig, dog?
Uwaga! Użytkownik Nozer jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1406 / 143 / 0
Nieprzeczytany post autor: oxan »
o ja usłyszałem ostatnio, że sie na program nie klasyfikuje. hmmm. jasne. nie leczyłem sie w ośrodkach, mam za sobą tylko 3 nieudane detoxy. bo całe życie pracowałem i nie narażałem skarbu państwa na wydatki. ja nie chce za darmo(vide moje posty w renta dla narkomanów) to właśnie ja powinienem zapłacić w obrębie składki do NFZ, którą płace regulatnie od lat. a jest to naprawde duża kwota. darmowo powinno być dla osób nie mających środków. ale do kur.......... bo mnie to zagrzało(hahaha przynajmniej to) wiem kto sie na program dostaje. dzieciaki biorące kodeine, które rodzice pare razy do ośrodka dali. nie mam słów. kryteria iście no nie nie wiem jak to opisać. ja ostatnio napierdalałem fentanyl w prawie 4-letnim ciągu, opioidy rozne, te b.silne bo na słabe szkoda mojego czasu, od 15 lat i się nie klasyfikuje. jak powiedziałem co brałem, to o paru nikt nawet nie słyszał, a są one od hery parę razy silniejsze. jak powiedziałem fentanyl to usłyszałem, i uwaga teraz hicior....... "a to się ćpa?" :-D
no zabrakło miwtedy słów i logicznych argumentów. jak można dyskutować no za przeproszeniem z idiotami. nie chciałem tego sformułowania użyć, bo b. nie lubię nikogo obrażać, ale tu już nic innego nie ciśnie mi się na usta.
powinienem ćpać se kodeinke, iść pare razy na detox, potem kilka razy do ośrodka za państwowe pieniądze i dostałbym za darmo narkotyk od hery parę razy silniejszy. absurd w biały dzień. mój serdeczny przyjaciel, jak usłyszał, że mnie na program nie zaklasyfikowali stwierdził "oxanku, przecież ty byś im tam cały metadon wypił buhahaha"
ale teraz popatrzcie jaki koszmar. taki dzieciak sie uzależni w mocy prawa!!! no nie mam słów. idiotyczne kryteria. moim zdaniem jedynym kryterium przyjęcia powinien być czas i sila stosowanych opioidów. a to bardzo łatwo sprawdzić, czy dany osobnik faktycznie ostro ćpa czy tylko udaje.
zdegustowany głupotą jestem. ale za to się podbudowałem. nie jestem ćpunem. nareszcie ktoś mi powiedział, to na co tyle lat czekałem. bo zawsze wszyscy mnie od najgorszych narkomanów wymyślali. oxaś w świetle specjalistów od ćpania, ćpunem nie jest.hurra. i to nie ważne, że jest w ciągu na fenta, heroinie, morfinie, dolarganie, fenazocynie, palfium i wielu innych od 15 lat. ćpunem nie jest, bo się nie leczył. wyznacznikiem narkomanii, to czy jesteś narkomanem, czy nie, jest więc leczenie, a nie ćpanie. jeden kumpel też tak ma. identycznie jak ja. też wali here od 8 lat, cały czas pracuje i się utrzymuje sam. ma tylko 1 detox. no i oczywiście nie ma kwalifikacji na program.
ale to mnie przeraża, serio. ja mam staż 15 lat, on 8 i my sie nie nadajemy. a dzieciak przychodzi z marszu po paru ośrodkach bo sie kodeiną przećpał i go klasyfikują no problemo. koszmar. niepotrzebne tragedie powstają. ale nic to ja się nie mogę wypowiadać. rozważam sens dalszego pisania na tym portalu. przecież ja nie jestem ćpunem :-p
narkotyki są niezdrowe
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
ODPOWIEDZ
Posty: 182 • Strona 11 z 19
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

[img]
Narkofabryka w dawnej stadninie

Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.

[img]
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach

Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.