sobie podbić ego, że jakiś jebany "celebryta" napierdalał te same dragi co wy? Iść w ich ślady?
05 lutego 2020Termos789 pisze: Jakbym kiedyś kojfnął to też tak zróbcie. Albo lepiej - rozbierzcie od pasa w dół.
Mnie ktoś kocha bezwarunkowo.
Nie mierz wszystkich swoją miarą.
Jest jednak tak, że kiedy odejdzie jakaś gwiazda, to niektórzy upatrują w niej świętą.
Ludzie identyfikują się z celebrytami i tu chyba nie zaprzeczysz?
Kurt Cobain strzelił sobie w głowę z dwururki. Fakt dawał po kablach i to go zapewne dobiło. Nienawidził swojej osoby. Takiego jakim był na prawdę.
Żeby nie robić offtopu: Judy Garland, znana szerzej jako Dorotka z Czarnoksiężnika z krainy Oz - przypadkowe przedawkowanie barbituranów, w przeszłości podejmowała próby samobójcze.
Witkacy - przeciął tętnicę szyjną i zażył weronal
Marek Hłasko (poeta) - przypadkowe przedawkowanie mixu alkoholu i barbituranów
Chris Farley - tu nie ma wątpliwości co do wielkości człowieka ;), szerzej znany jako Biały ninja - koko i crack
Jack London, pan od "Białego Kła" - podczas choroby nerek zażywał spore ilości morfiny, nie można dokładnie ustalić przyczyny śmierci.
Rafał Wojaczek (poeta) - intencjonalny mix między innymi benzo
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
