Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 2 z 2
  • 2 / / 0
Waporyzator nie spala THC tylko uwalnia je i razem z powietrzem trafia do naszych płuc, momentalnie dostając się do krwi. Jeśli chcesz wiedzieć czy jest oszczędniej to pokaże ci na prostym przykładzie. Kupując waporyzator do 600zł (bo w tej kwocie można już kupić sensowny sprzęt, poszukaj najlepszego waporyzatora 2020 to wyskoczy ci jego nazwa), wydajemy na start dużo większa kwotę niż na bongo albo lufy (butelek nie liczę bo kupujesz je zwykle dla ich zawartości).
Lecz w przypadku wyżej opisanego sprzętu, do urobienia się wystarczy jedynie 0.1-0.15g, dla ułatwienia rachunków załóżmy 0.1g jednorazowo.
Jedna porządna wbita do bongo to około 0.3g czyli już 3x więcej, a to oznacza że samo zużycie suszu spada trzykrotnie. Załóżmy że używasz trzy razy w tygodniu jedna porcję, co miesięcznie daje 1.2g, paląc zużywał byś 3.6g. Posługując się standardową ceną detaliczną 50zł za 1g, zaoszczędzisz miesięcznie 120zł na samym suszu, w ciągu 5 miesięcy w oszczędnościach zwróci ci się koszt waporyzatora (120 x 5 = 600 [zł]).
Pomijając już sam aspekt finansowy, jest to najzdrowsza forma przyjmowania ziół, która nie ma sama w sobie żadnych skutków ubocznych dla zdrowia.
  • 967 / 243 / 0
Aż tak różowo nie jest ale tak, waporyzator uwolni i pozwoli na przyjęcie większej ilości cannabioidów ponieważ podgrzewa on susz do temperatury parowania cannabioidów ( ustawiamy z reguły manualnie , możemy w pewnym sensie pod konkretny cannabioid ustawiać temperaturę ) przez co cannabioidy nie ulegają częsciowemu spaleniu.
Dla miłosników mocnych buchów z bonga czy w ogóle z wiadra na początku może być odczuwalny pewien niedosyt w postaci "pierdyknięcia" fazą bo w sumie z typowego przenośnego waporyzatora nie jest możliwe ściągnięcie w jednym buchu tak skondensowanej ilości substancji. Poza tym nie ma tez efektu niedotlenienia przez dym który jest pewnym elementem ( a przynajmniej początkowym ) fazy i w pednym stopniu odpowiada za to poczucie jebnięcia.
Po jakims czasie i po przyzwyczajeniu się / nauczeniu waporyzowania moim zdaniem każdy doceni
bardziej klarowną fazę bez żadnego zmulenia dymem, mniejszą ilość suszu wychodzącą na porządne sfazowanie czy też o wiele większą dyskrecję - zapach waporyzacji jest o wiele, wiele słabszy niż dymu.
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 2 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.